4 pomysły na wolny wieczór ze znajomymi

Przyjaciele

Spędzanie czasu ze znajomymi ma to do siebie, że właściwie nie wymaga wielkiego planowania. Zawsze robi się przecież coś spontanicznie. Ale przychodzi taki moment, że ktoś z paczki rzuci pomysł: „A może spróbowalibyśmy czegoś innego?” I właśnie wtedy zaczynają się schody. Co „innego” można spróbować? Nie wiecie? Oto 4 pomysły na nietuzinkowe spędzenie wieczoru ze znajomymi.

Zupełnie cicha dyskoteka

To jest naprawdę „coś”, szczególnie dla koneserów muzyki i nowych przeżyć. W silent disco zasady są proste – każdy dostaje słuchawki z wybranym rodzajem muzyki, zakłada je i… daje się ponieść rytmowi. Nikt inny nie słyszy tego, do czego tańczy. Co w tym jest najlepsze? Przede wszystkim to, że każdy z paczki znajomych może słuchać i tańczyć do innej muzyki, nie zdziwmy się zatem jeśli bawiąc się w rytmach techno, zobaczymy przyjaciela, który stara się tańczyć do muzyki poważnej. Tutaj żadne zasady nie obowiązują, a śmiechu przy tym co nie miara.

Piknik za miastem?

Dlaczego nie! To propozycja dla typowych mieszczuchów, którzy najczęściej spędzają czas w centrum miasta. Ucieczka od zgiełku może być naprawdę inspirująca i zapewnić wiele przeżyć (wspomnieć należałoby chociaż o zachodzie słońca nad jeziorem). Warto o tym pomyśleć, tym bardziej, że można ze sobą zabrać kosz z naprawdę dobrym jedzeniem, ulubione wino, dobre nastroje i pomysły na zabawy w plenerze. A skoro o nich mowa, to możliwości jest naprawdę wiele. Najlepiej sprawdzają się stare zabawy, które każdy pamięta z dzieciństwa, a które po tylu latach dadzą wiele radości – skakanie w gumę czy ciuciubabka.

Dla miłośników zagadek

Któż z nas nie chciałby się poczuć jak Sherlock Holmes i rozwiązać zagadkę, dzięki której ktoś zostanie ocalony? Sprawa jest jak najbardziej aktualna, bo przecież wymyślono zabawę „escape room”. O co w niej chodzi? Zasady są proste – grupa znajomych zostaje zamknięta w pokoju, z którego musi się wydostać. Żeby jednak tak się stało trzeba odnaleźć przedmioty, które nam w tym pomogą. A to już nie jest takie proste. Po drodze należy rozwiązać wiele zagadek, łamigłówek, wykazać się umiejętnością logicznego myślenia, zręcznością i kreatywnością. Warto dodać, że na opuszczenie pokoju uczestnicy mają godzinę, a jak donosi Fryderyk Gajewski z firmy Captivity.pl, która organizuje taką zabawę w Warszawie: Nie wszystkim się udaje wyjść, mimo że uczestnicy są pod ciągłą obserwacją i na bieżąco dostają od nas wskazówki.

A może muzeum?

Brzmi poważnie, ale przecież już dawno minęły czasy, gdy do muzeum wchodziło się pod bacznym okiem przewodnika, w filcowych kapciach i nie można było dotknąć dosłownie niczego. Muzea są teraz interaktywne i odwiedzającym zapewniają prawdziwą dawkę emocji spod znaku „uczyć bawiąc”. W tak zaaranżowanych miejscach każdy poczuje się jak ciekawskie dziecko i będzie chciał sprawdzić na własnej skórze, jak coś jest zbudowane lub do czego służy dany przedmiot. Do tego trzeba oczywiście doliczyć masę rozwiązań interaktywnych – tablice czy ekrany dotykowe. Prawdziwa gratka.

Spędzanie czasu ze znajomymi nie musi oznaczać wyjścia do kina, restauracji czy na przysłowiowe już piwo. Zawsze można przecież spróbować czegoś innego, co nie tylko zapewni nam dawkę zupełnie nowych przeżyć, ale również zacieśni więzi w naszej paczce – w końcu wspólne przeżycia zbliżają.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 097
s