5 książek, które zmieniły moje podejście do życia

Książka
Można czytać na siedząco, leżąco, w tramwaju, w pokoju, na kolanie, na tablecie. Nie ważne w jakiej konfiguracji i pozycji. Na jeźdźca czytać nie próbowałem – uprzedzam ewentualne pytania. Czytam różnie. Ważne, że ze zrozumieniem. Książki, po których przeczytaniu nie wyciągam żadnych wniosków, natychmiast się pozbywam z mieszkania, żeby nie zasłaniały tytułów, które stają się istotnym elementem rozwoju.

Książek czytam mnóstwo. Mam niejeden las na sumieniu, dlatego na tyle, ile to możliwe, staram się przechodzić na e-booki. Spośród wielu tytułów, nominuję 5 (niekoniecznie muszą to jednak być książki, ale o tym będzie mowa w poniższym rankingu), które wpłynęły na mnie najbardziej.

Miejsce 5: Aleksander Łamek – „Sens Życia”

Czytałem ją jakąś dekadę temu. Gdzieś wyszperaną z sieci w epoce, gdy internet był przynoszony do domu wiaderkami. Zawiera mnóstwo błędów gramatycznych (sam również wiele ich popełniam), jednak wciągając się w jej treść, nie zauważa się ich aż tak bardzo. Czy można być szczęśliwym tracąc wszystko, będąc bezdomnym, bez środków do życia, gdy wszyscy przyjaciele się odwrócili? Znam Twoją odpowiedź. Od razu podpowiadam, że prawidłowa odpowiedź brzmi inaczej.
Kliknij aby pobrać

Miejsce 4: Katalogi IKEA

Tak. To nie żart. Prowokacyjny manewr, zamieszczając to „coś” w zestawieniu tytułów książek. Wbrew pozorom, to miejsce w rankingu daje do myślenia. Rusz głową i pomyśl dlaczego. Przeglądając ten gruby katalog z wyposażeniem wnętrz uświadomiłem sobie, że kreatywność jest czymś tak codziennym jak oddychanie. Że pomysły rodzą się w głowie w każdej sekundzie życia. Wystarczy je tylko realizować, obojętnie czy to jest sztuka, inżynieria technologiczna, czy dziedzina tak z pozoru błaha jak dekoracje wnętrz.
Do nabycia w dobrych księgarniach. Yyy… No dobra, wystarczy się schylić 🙂

Miejsce 3: Krzysztof Spadło – „Skazaniec”

Ta książka udowadnia, że nawet będąc w skrajnie beznadziejnej sytuacji w życiu (podobnie jak w wyżej opisywanym „Sensie Życia”), warto mieć resztki marzeń i nadziei. Akcja toczy się w latach dwudziestych XX wieku. Główny bohater, mimo młodego wieku zostaje skazany na dożywocie. Wszelkie jego wielkie plany na przyszłość, marzenia zostały skreślone na zawsze. Czy aby na pewno? Okazało się, że nie. To właśnie w więzieniu, mając wizję że zostanie tu do końca życia, zaczął rozwijać swoją pasję: stolarkę. Stał się w tej dziedzinie perfekcjonistą do takiego stopnia, że aż sam naczelnik więzienia prosił go o wykonanie mebli do jego mieszkania. To pozwoliło mu raz na jakiś czas opuszczać mury ponurego więzienia, aby jechać do domu naczelnika, montować meble i zachłystać się chwilami wolności. Wolności, którą dała mu wiara w siebie.
Kliknij aby pobrać

Miejsce 2: Volant – „Piąty Poziom”

Niektórzy mówią, że ta książka jest brutalnie szczera aż do bólu. Tak jest. Potwierdzam to. Albo masz jaja, albo zrób sobie otwór na cipę. Wartości pośrednie nie istnieją. Tu nie ma głaskania po głowie i wmawiania że „jakoś to będzie”. Albo weźmiesz swój los we własne ręce, albo zrobią to za Ciebie inni. Nie urodziłeś się aby być dobrym. Urodziłeś się, żeby być najlepszym! I jedynym ogranicznikiem do osiągnięcia wszystkiego, czego zapragniesz, jesteś Ty sam. Za swoje niepowodzenia winisz otoczenie, polityków, pogodę i gołębie które srają Ci na głowę dając Ci wymówkę, żeby lepiej nie wychodzić z domu w stronę świata? Spierdalaj 🙂 Nie sabotuj siebie, a Twoje życie stanie się zajebistym odrzutowcem. Chyba, że Twoim hobby jest bycie nieszczęśliwym popierdółką.
Kliknij aby pobrać

Miejsce 1: Martin Stone – „EgoLogia”

I tu największa niespodzianka. Co prawda książka jest jeszcze w fazie tworzenia, ale to będą najbardziej osobiste, nierzadko mocne texty autora. Jak będąc nonkonformistą jednać do siebie ludzi. Jak nie podążać ścieżką wyznaczoną przez tłum, a być z jej przodu. Jak będąc egoistą można dzielić się ze zdwojoną energią. Martin Stone (tajemniczo brzmiące imię i nazwisko) pyta: da się? I od razu odpowiada: Da się. Jak? Łamiąc schematy.
Nie klikaj, nie pobierzesz jej na razie 🙂

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

1 Komentarz

  1. Aurora

    Zabiłeś mnie z tą Ikeą, ale tak pozytywnie 😛

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 6 466 razy
s