Burial – Archangel. Ponuro, mechanicznie, acz z feelingiem

Burial okładka

Ten brytyjski muzyk znany jest podobno z dubstepu i muzyki dawniej nazywanej „garage”. Czytałem o nim, choć nie śledziłem sczegółowo jego dyskografii. Biję się w pierś, bo teraz wiem, jak wiele moja umysłowa estetyka straciła nie skupiając się na Burialu parę lat wcześniej. Jego osobowość, jak i muzyka, którą tworzy, posiada wiele tajemniczości.

Jak mówi Wikipedia:

Burial w wywiadzie dla brytyjskiego Guardiana z października 2007 powiedział, że tylko pięć osób z jego otoczenia zdaje sobie sprawę, że tworzy on muzykę.

Delikatny, acz dynamiczny rytm, który po wielokrotnym przesłuchaniu tego utworu staje się niezauważalnym tłem precyzyjne wtapiającym się w muzykę. Na pierwszy plan rzuca się ciekawie wykonany, lekko połamany i zmodulowany wokal, który w połączeniu z przewijającym się daleko w tle akordem i jednolitą linią basową stanowią wspólną całość.

Utwór Archangel poznałem o dziwo dopiero dziś. W tak senny, deszczowy, październikowy poranek, kiedy oczy w pracy same się zamykają. Kawałek ten spowodował, że powieki zatrzymały się w miejscu przestając dalej opadać. Co ciekawe, powieki te jednak nie powróciły do góry. Zatrzymały się w połowie oka 🙂

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 357
s