Czasem czuły. Czasem barbarzyńca. O facetach po męsku

Mężczyzna o zachodzie słońca

Książek o kobietach dla kobiet jest od groma, ale gdy chcemy znaleźć jakąś ciekawą pozycję o mężczyznach dla mężczyzn, możemy dojść do wniosku, że jesteśmy w tym przypadku dyskryminowani. Bo powiedzmy sobie szczerze, w ilu zdaniach można określić faceta, a jakiego potoku słów używa się próbując określić styl życia kobiety? Czy właśnie dlatego nie ma o czym pisać na temat mężczyzn?

Od razu pomińmy fakt książek o kobietach pisanych przez mężczyzn, oraz odwrotnie: książek o mężczyznach pisanych przez kobiety. Ma być o mężczyznach po męsku. Książka o prostych mężczyznach pisana przez prostą płeć? To z góry wydaje się skazane na klęskę. Czy zawsze? Nie zawsze. Tomasz Kwaśniewski i Jacek Masłowski podczas luźnej dyskusji spisali swoją rozmowę o męskiej płci i wyszedł z tego całkiem dobry materiał na książkę pt. “Czasem czuły, czasem barbarzyńca”. Mimo, iż facetem jestem od samego urodzenia, dopiero po przeczytaniu tego tytułu zauważyłem, że zaczynam wyciągać nowe wnioski, których do tej pory jakoś poświęceniu uwagi było mi nie po drodze, lub zwyczajnie się z tym kryłem.

Czy facet zawsze jest prostym stworzeniem?

Jest.

To może coś więcej powiem, mimo, iż powyższe zdanie wyczerpało temat 🙂 Jeśli facet widzi, że pada śnieg, to mówi, że pada śnieg. Koniec dyskusji. Gdyby tę samą sytuację chciała oznajmić kobieta, dowiedzielibyśmy się, że jej płaszcz będzie mokry, albo że płatki śniegu delikatnie muskają blaszany dach, wydając tak subtelne dźwięki, że aż przypominają się jej zeszłoroczne święta, kiedy to podczas zaspy stała koło chodnika i patrząc na przemoczone kozaki spotkała małego pieska itd… STOP! Pada? Pada. Wystarczy. Tyle chciałem wiedzieć. Jestem prostym zwierzęciem.

Książka Czasem czuły, czasem barbarzyńca - recenzja

Czasem czuły, czasem barbarzyńca

Skoro jesteśmy tacy zero-jedynkowi, to czy możemy być czułymi facetami, będąc jednocześnie wojownikami, kaskaderami, turbodymomanami? Otóż jedno nie wyklucza drugiego. Dostosowanie do sytuacji jest zakodowane w naszych genach. Duża dawka testosteronu odpowiedzialna za agresję, waleczność i obronę stada nie działa na niekorzyść relacji intymnych.

Faceci nie płaczą? To mit

Mówi się, że faceci to silna płeć. Zgadza się, ale tylko połowicznie, ponieważ siła dotyczy jedynie fizyczności. Jeśli chodzi o psychikę, to bardziej odporne są jednak kobiety, dlatego powiedzenie, że “faceci nie płaczą” można uznać za nieprawdziwe. Tak. Płaczemy, ale nasz płacz odbywa się wewnętrznie. Doskonale potrafimy tłumić ten stan w sobie, zamykając się i separując od świata, zatracając się w używkach, hazardzie lub głębokiej pasji. Jeśli widzisz faceta zamkniętego w swoim garażu, przesiadującego całymi dniami na bezproduktywnym grzebaniu w gratach, może to być oznaką próby ukrywania wewnętrznego płaczu.

Męska duma – dla faceta nie ma nic ważniejszego

Spróbuj urazić męską dumę. Zrobisz to raz, a skutecznie. Wtedy jest już po relacji. Facet chce ci pomóc we wnoszeniu ciężarów na piętro, ale mu odmówiłaś? Albo czy wyśmiałaś kiedyś faceta w gronie znajomych mówiąc mu, że czegoś nie potrafił zrobić? Toż to istny przykład skutecznej kastracji psychologicznej. Jeśli raz urazisz dumę faceta, tracisz go bezpowrotnie.

Czy warto zagłębiać się w męską psychikę?

Skoro warto zagłębiać się w kobiecy umysł, to i na temat mężczyzn warto wiedzieć więcej, niż wynika to z własnych obserwacji. Co to daje? Daje to na przykład to, że mimo swej prostoty, facet też może być niełatwym do rozszyfrowania zwierzęciem. A zwierzęcia jeśli nie zrozumiesz i nie okiełznasz, nigdy twoje nie będzie.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

1 Komentarz

  1. Narwany

    Dobra lektura, tym bardziej, że problemy, które opisuje są coraz bardziej aktualne 🙂

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 931 razy
s