Czy kablówka przechodzi do lamusa?

Kobieta z pilotem TV

Zahipnotyzowani niezliczoną ilością kanałów, potrafimy, każdego dnia, znaleźć ciekawy film, program rozrywkowy, interesujące wydanie wiadomości. Kablówka swego czasu została okrzyknięta nieprzemijającą modą… i wtedy pojawiła się telewizja online. Czy trend ten naprawdę odchodzi w zapomnienie?

Współcześni ludzie kochają oszczędzać czas, wiedzą, że jest na wagę złota. W związku z tym lubią robić coś podwójnie – jadą komunikacją miejską, długo się nie zastanawiając, wyciągają i czytają książki, przeglądają magazyny, odpisują na wiadomości. Idą pobiegać, bo zdrowy styl życia aktualnie w cenie, sięgają po słuchawki, w których dźwięczy przyjemny głos czytanego audiobooka. Wiemy, że przemijamy i nie lubimy tego, dlatego też stale łączymy przyjemne z pożytecznym, często zamieniając pierwszą czynność również na coś opłacalnego.

Kablówka znalazła rzesze swoich zaufanych odbiorców, aczkolwiek część z nich odkryła platformy online, które oferują zmniejszoną ilość reklam – często ograniczając je do zera. I to jest czynnik przodujący i najważniejszy. Owszem, znajdą się fani reklam, którzy chętnie obejrzą cały blok, przy okazji prasując, składając pranie, cerując dziurkę czy przygotowując posiłek.

To, co przemawia na korzyść to fakt, iż kablówka ma nieograniczoną ilość kanałów. Możesz mieć ich 30 albo 300 – wszystko zależy od zakupionego pakietu. W tym przypadku klikając przycisk „następny”, możesz znaleźć ciekawy program kulinarny, trzymający w napięciu film lub wyciskacz łez. Kochamy mieć wybór, którego napis pod spodem głosi „bez limitu”.

Mając swoje wady i zalety, kablówka jest stałym gościem w wielu domach. Czy przejdzie do lamusa? Krótko odpowiadając – w tej erze to nie nastąpi!

Zobacz też to:


Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

218
s