Krótka historia jak (znowu) zostałem w PLAY

Dziewczyna z telefonemWiele miesięcy temu skończyła mi się 12-miesięczna umowa na abonament w PLAY. Miałem taryfę Formuła S za 9 złotych dla osób, które przenoszą swój numer z prepaid na abonament. W pakiecie tej taryfy znajdowały się darmowe połączenia oraz SMSy do sieci PLAY. Jako, że większość (większość, czyli nie wszyscy) moich znajomych jest już w PLAY, taryfa ta była dla mnie czymś tak wygodnym i tanim, że nie wierzyłem że można tak tanio korzystać z usług operatora.

Wszystko by było dalej różowe, a fioletowa tęcza codziennie by świeciła nad głową do momentu, gdy po 12 miesiącach chciałem przedłużyć umowę. Wszedłem na swój panel na stronie PLAY i tu się lekko zawiodłem. Oferta, z której korzystałem zmieniła swoją formę. Okazało się, że gdybym chciał przedłużyć umowę z podobnymi bonusami, musiałbym płacić trzykrotnie więcej niż dotychczas. Niby nie są to wielkie pieniądze, ale sam sens przedłużenia umowy aby płacić trzy razy tyle mijał się z celem. Postanowiłem wtedy, że po wygaśnięciu 12-miesięcznej umowy nie będę jej przedłużał, a sama przejdzie na czas nieokreślony nie tracąc tego co obecnie mam w pakiecie.

Przedłużenie umowy w PLAY

Pozory mylą. Gdybym miał się sugerować ofertą ze strony, przepłaciłbym lub stracił część bonusów.

Tak sobie mijały długie miesiące dalej po staremu płacąc 9 złotych miesięcznie bez zobowiązującej umowy, aż pewnego ranka zadzwonił konsultant PLAY z ofertą przedłużenia umowy.

– Znowu? Co wy ode mnie chcecie? Nie chcę sobie pogarszać z Wami warunków. Nie opłaca mi się.
– Mamy dla Pana specjalnie przygotowaną ofertę.
– Aha (myślę sobie), jasne.

Już miałem zamiar swoim zwyczajem nacisnąć czerwony symbol na ekranie nie mając ochoty na wysłuchiwanie tej hiperfantastycznie brzmiącej oferty, ale pomyślałem: dam mu szansę. Ciekawe co tym razem konsultant powie. Co się okazało? Nagle jak z rękawa sypnął ofertą, której myślałem że nie jest w stanie przebić. Dalej mogę płacić te 9 złotych miesięcznie. Dalej mogę mieć darmowe rozmowy i SMSy do PLAY, ale to nadal było za mało, abym mógł się skusić na podpisanie umowy, skoro na czas nieokreślony mam to samo będąc od nich wolnym. I tu zdarzył się cud. Konsultant dołożył do tej oferty jeszcze nielimitowane SMSy do pozostałych sieci (tak, niektórzy znajomi korzystający z innych operatorów dużo do mnie piszą, więc fajnie było by również z nimi utrzymywać darmowy kontakt). I jeszcze skromny pakiecik internetowy. I to wszystko za 9 złotych miesięcznie? No cud-malina, rzygam wszystkimi kolorami tęczy 🙂

PLAY – zrobiłeś mi dobrze. Dziękuję.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

1 Komentarz

  1. Wujek samo zło

    Jaki mamy z tego morał? Nie przedłużać od razu umowy, tylko czekać jak sami coś zaoferują. Ja mam telefon w T-Mobile a umowa kończy się po nowym roku. Poczekam co mi powiedzą i jaką zaproponują ofertę na przedłużenie umowy. Bycie stałym klientem się opłaca.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 921
s