Nocne zwyczaje freelancera z filiżanką kawy na biurku i dwoma monitorami

Praca na dwóch monitorach

Czwarta rano. Myślisz teraz, co ja robię, że wstaję tak wcześnie, a ja jeszcze nie zasnąłem. Kilkanaście godzin przed dwoma monitorami, kilka tysięcy linii kodu, Jean Michel Jarre w słuchawkach i pełno filiżanek kawy.

Uroki pasji programowania. Podobno każdy informatyk lub grafik najbardziej produktywny jest w nocy. Nie jestem wyjątkiem. Bycie nocnym markiem weszło w nawyk. Dlaczego akurat nocą najlepiej się pracuje? Ponieważ miasto wtedy ucicha, ulice pustoszeją powodując błogi spokój. Pokemony odpoczywają przed łapanką, nikt do ciebie o tej porze nie dzwoni, a wszelkie rozpraszacze typu powiadomienia o nowej poczcie czy wyskakujące statusy w otwartych aplikacjach są jak by uśpione. Pozostaje wolna przestrzeń w umyśle. Tylko ty, ciche tło muzyczne i skupienie na zadaniu. Mam taką zasadę, że jeśli chcę wycisnąć z siebie najwięcej pomysłów, miejsce pracy muszę mieć maksymalnie komfortowe.

Przygotowane komfortowego miejsca do pracy nocą

Czego potrzebuję do komfortowej pracy nocą przy komputerze? Przede wszystkim spokoju, ale także wygodnego fotela, na którym można się wygodnie rozłożyć, aby nieruchome mięśnie mogły się trochę dopasować do trybu pracy. Potrzebuję także albo ciszy, albo chilloutowej muzyki. Na Spotify można ustawić sobie playlistę z wyselekcjonowaną muzyką do pracy. Często z niej korzystam, ale tylko w wersji premium. Słuchanie reklam w darmowej wersji podczas skupienia nie może być akceptowalne.

Dwa monitory i kawa z ekspresu

Blisko mnie powinien stać także olejek miętowy. Po co mi on? Spytacie. Mam taki dziwny zwyczaj, że gdy zaczynam czuć spadek kreatywności, wystarczy jeden wdech zapachu olejku miętowego i natychmiast mózg dostaje nowy bodziec. Mięta jednak jest krótkotrwała, dlatego ekspres Krups z kawą musi być nieodłącznym elementem mojej pracy. Jedna na godzinę mała filiżanka kawy z kapsułki i moc jest ze mną. Nie mam czasu ani ochoty na ręczne zaparzanie kawy, dlatego gdy mam ważne zadania do wykonania, korzystam z ekspresu. Jeden przycisk i kawa gotowa. Aby dobrze spożytkować czas spędzony na pracy przy komputerze, używam dwóch monitorów. Zauważyłem, że wtedy nie muszę co chwilę przełączać się między oknami, a większe pole widzenia powoduje, że płynność pracy jest wspaniałym doświadczeniem. Koniecznie muszę mieć zainstalowaną aplikację F.LUX, która przyciemnia mi ekrany do trybu nocnego. Działa to tak, że filtrowany jest nadmiar koloru niebieskiego, niewskazanego w porach nocnych.

Latem, gdy jest ładna pogoda, jako że biurko mam przy oknie i mieszkam przy lesie, otwieram okno na oścież i dostarczam swojemu organizmowi świeżego, nocnego powietrza z lasu bez konieczności wychodzenia z domu.

A teraz, gdy opublikuję ten wpis, włączę ekspres do kawy, napełnię sobie następną filiżankę i zacznę pisać kolejny tekst, lub pogrzebię w HTMLu.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

1 Komentarz

  1. Rafał

    Świetny pomysł z olejkiem miętowym! Zwykle jak mam takie spadki formy, to przeciągam się i wstaję na chwilę z krzesła – działa. A teraz czas na taki combos z olejkiem 🙂 dzięki!

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 218
s