Pan do sklepu, a może sklep do pana? Można i tak

Zakupy TESCO z dostawą do domuLubisz robić zakupy, ale szkoda Ci czasu na dojazdy do sklepu? A może Twoja dziewczyna (matka, żona, kochanka lub kot) jest zakupoholiczką spędzającą pół dnia wśród półek sklepowych i chodzenie za nią powoduje, że usypiasz jak koń (na stojąco pomiędzy regałami)? Jest wiele ciekawszych zajęć, niż marnowanie paru godzin w hipermarketach, na przykład obmyślanie planu zawładnięcia nad światem.

Jestem zbyt wygodny i cenię sobie czas. Na samą myśl o dojazdach do sklepu, bieganiu z wózkiem z nienaoliwionym kółeczkiem, staniu w kolejce i wysłuchiwaniu przede mną płaczu dzieciaków, bo im babcia nie chce kupić jajka niespodzianki, przechodzą mnie grube ciarki na których nawet Pendolino by się wykoleiło.

A można to zrobić prościej. Ba. Wszystko, co da się uprościć powinno być uproszczone. Dlatego wolę, aby zamiast chodzić do sklepu, to sklep przyszedł do mnie. Kiedy tylko chcę i z czym tylko zechcę. Jednym z takich uproszczeń są zakupy w Tesco. Wchodzę na ich stronę, wrzucam do koszyka, zamawiam i sympatyczny pan Stefan przywozi swoim Żukiem (lub innym lokomoszyn) wprost pod drzwi mojego mieszkania.

– Rysiek! Zostaw ten komputer, rusz dupę i idź wreszcie do tego sklepu!
– Krycha, ale ja własnie na zakupach siedzę.

Czy to wywodzi się z lenistwa? Może też, ale bardziej chodzi o komfort, zaoszczędzenie czasu, no i kasy. Jak to? Przecież dostawa kosztuje. Ano kosztuje, ale wychodzi ona taniej, niż własny cenny czas. Przetestowałem parę razy tą metodę zakupów. Działa.

O właśnie. Zauważyłem, że w lodówce skończyła się mozzarella. Zatem sorry, muszę na chwilę się oderwać (na minutę) aby wybrać się do Tesco oddalonego o 2 kilometry. Wszak samo się nie kupi 🙂

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

1 Komentarz

  1. Pani Strzelec

    U mnie zakupy spożywcze na razie na piechotę. Ale po przejściu z konkretnymi potrzebami i dużym budżetem całej galerii handlowej w poszukiwaniu ubrań i zakupieniu… kawy – w tej dziedzinie przerzucam się na zakupy via internet. Nie czekam w kolejce do przymierzalni, nie przeżywam, że tu akurat nie mają mojego rozmiaru, nie spieszę się z decyzją, kurier przychodzi po to, co nie pasuje.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 941
s