(Bardzo) osobiste podsumowanie 2017 roku

Podsumowanie roku Ciężko mi będzie podsumować 2017 rok jednym zdaniem, ponieważ był to jeden z roczników, posiadających skrajne bieguny. Tak, jak by ktoś ten rok przepołowił na dwie części i pierwszą połowę przepełnił wszystkim, co złe, aby z kolei drugą połowę roku przeznaczyć na samo dobro. Dobrze, że taki kontrast półroczy był skupiony biegunowo, zamiast stanowić huśtawkę. Dzięki temu mogłem w drugiej połowie roku poświęcić pełnię swojej energii na to, na co dokładnie chciałem i co przyniosło pozytywne korzyści.

Co mnie spotkało w minionym roku? Wiele, ale chcąc zrobić podsumowanie, chcę się skupić jedynie na kilku moim zdaniem najciekawszych przeżyciach.

Otrzymanie drugiego obywatelstwa: Kabuto

Mimo, iż mieszkam od urodzenia w Polsce, nie czuję się Polakiem, ani tym bardziej nie mam żadnych uczuć patriotycznych. Jest mi po prostu obojętne to, na co nie miałem wpływu przy urodzeniu się. Dlatego też postanowiłem nie ograniczać się do jedynego obywatelstwa i złożyłem wniosek o ustanowienie drugiego obywatelstwa. Cała procedura trwała bardzo łatwo i cieszę się, że od 2017 roku mam obywatelstwo Kabuto.

Obywatelstwo Kabuto

Pierwsze pół roku poszło na straty, aby druga połowa roku mogła dzięki temu rozkwitnąć z lepszym rezultatem

Po rozstaniu z bliską osobą w końcówce 2016 roku, wiele miesięcy nie mogłem dojść do siebie. Czułem wielką stratę i poczucie beznadziejności. Nie miałem w sobie już tyle motywacji, odciąłem się towarzysko, także zawodowo zacząłem się mniej angażować. Skoro ten okres miał iść na straty, postanowiłem, że wykorzystam najbliższe miesiące i zrobię coś pożytecznego dla siebie. Tak typowo w cieniu. To coś pożytecznego kosztowało mnie wiele wyrzeczeń, ale wiem, że to była najlepsza rzecz, jaką mogłem dla siebie zrobić.

Przeczytałem 56 książek przez cały 2017 rok

Co można zrobić z wolnym wieczorem spędzając go samemu? Można na przykład włączyć tv lub przeczytać książkę. Albo 56 książek. Atrakcyjna liczba. Udało się. W tym roku książki stały się moim stałym towarzyszem wieczoru i cieszę się, że tyle mogłem ich przeczytać. Temu tematowi poświęciłem cały osobny wpis, który możesz przeczytać klikając TUTAJ. Ogromnym zaszczytem było też poznanie Dmitry’a Glukhovskiego – mojego niekwestionowanego mistrza literatury współczesnej.

Chcesz coś zmienić w życiu? To po prostu to zmień

Po wielu latach pracy w jednej firmie uznałem, że muszę coś zmienić, aby nie stać w miejscu. Mimo, iż poprzednia praca była bardzo ciekawa i stawiała szereg wysoko postawionych zadań, czułem, że potrzebuję zmienić otoczenie i atmosferę. Mimo wad i zalet zmiany pracy (np. wstawanie 2 godziny wcześniej i konieczność dojazdu) uznaję, że to był dobry wybór. Bardziej jasna perspektywa oraz zajebiste relacje z ludźmi w firmie potwierdzają fakt, iż zmiana pracy była właściwym wyborem.

Never give up

Nowe, dobrze dobrane znajomości

O ile mam dużo znajomych wirtualnie, to w osobistych relacjach stawiam na jakość. Ostra selekcja realnych znajomych (i osób kandydujących do bliższej relacji) sprawiła, że teraz jestem w 100% pewien, że każda nowo zawarta znajomość jest relacją z wartościami istotnymi dla mnie. 2017 uważam za rok, w którym zawierałem same dobre znajomości, a do wszelkich wątpliwych relacji nie dopuszczałem.

Mila Kunis

Moja rada dla Ciebie

Jeśli zastanawiałeś się, czy coś chcesz zmienić lub polepszyć: nie zwlekaj! Sam fakt, iż o tym myślisz, daje ci jasno do zrozumienia, że tego potrzebujesz. Zrób to, nawet jeśli inni ci mówią, że to się nie uda. Daj szansę swojemu życiu, zamiast szukać wymówek i przeszkód.

Zobacz też to:


Komentarzy: 3

  1. teachyourbaby.pl

    Wow 🙂 Nawet nie wiedziałam o istnieniu Kabuto. Gratuluję obywatelstwa. Nadal będziesz mieszkał w Polsce, czy tam? Ja podobnie jak Ty patriotką nie jestem. Mieszkam w Polsce i z mężem jesteśmy Polakami, ale ja od urodzenia od dziecka mówię w 100% w języku angielskim 🙂

  2. Lena

    Przeczytałam uważnie! Zmiana to dobra sprawa, póki nie zyskuje walorów politycznych – to tak z przymrużeniem oka. Gratuluję tych 56 książek! Mam nadzieję, że i mi kiedyś uda się zamknąć rok z takim wynikiem, bo dotąd czytam same poradniki o rozwoju w świecie online. Widocznie zmiana z końcówki 2016 miała nastąpić po to, byś zadbał bardziej o siebie. Kurcze, zwykle mówi się tak kobietom, ale fajnie, że pomyślałeś o czymś tylko dla siebie. Mój prywatny 2016/17 był bardzo ciężki i faktycznie druga połowa przyniosła zmiany. Może jakaś chemię w powietrze wpuścili…

  3. Andrzej

    Tak sobie czytam różne podsumowania (sam zreszta popełniłem swoje) i odnoszę wrażenie, że mimo „dobrej zmiany” rok 2017 był rokiem naprawdę sporych zmian dla wielu osób.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

444
s