Słodkie marzenia małego Marcinka

Czekolada Terravita

Mały Marcinek, gdy miał małe rączki, niewiele mógł świata zdobywać. Swój mały, dziecięcy świat widział przez pryzmat swoich zabawek, książeczek oraz małego pokoju, w którym uwielbiał bawić się z młodszym o dwa lata bratem. Marcinek ten posiadał wiele marzeń, ale także i sporo wspaniałych chwil przeżył, które do dziś są bardzo miłym wspomnieniem.

Smaki wyjątkowych chwil

Jestem z pokolenia lat osiemdziesiątych, w których radość sprawiało nawet jedzenie trudno dostępnych owoców cytrusowych. Tego się nigdy nie zapomni: przynoszone przez rodziców siatki pełne pomarańczy, których smak był kojarzony z byciem kimś wyjątkowym. Słodyczy w tamtych czasach też nie można było tak łatwo dostać. Trzeba było sobie na nie zasłużyć. To wszystko sprawiało, że takie rarytasy kusiły jeszcze bardziej. Z cytrusów lubiłem (i nadal lubię) mandarynki. Niektórym kojarzą się one ze świętami. Skojarzenia takie pochodzą być może stąd, że z powodu ich trudnej dostępności i wysokiej ceny, spożywało się je tylko od święta. Takie chwile się pamięta.

Czekolada od zawsze była ze mną

Ze słodyczy natomiast odkąd pamiętam uwielbiam czekoladę. Bardzo! Jako mały chłopiec, który nie mógł samemu dokonywać zakupów, musiałem wykazać się nie lada sprytem, aby móc skosztować swojej ulubionej czekolady. Dlatego przez większość dzieciństwa starałem się być grzecznym chłopcem. Bycie grzecznym wynagradzane mi było między innymi w tabliczkach czekolady, którą tak bardzo kochałem. Jedną z największych przyjemności, jakie wtedy doznawałem, to rozpływająca się w ustach rozkosz czekoladowej słodyczy. Miłość do tego typu rozkoszy pozostała mi do dziś. Nie wyobrażam sobie dnia bez choćby jednego kawałka czekolady. Jeden gryz i poziom hormonu szczęścia wyraźnie skacze z radości w górę.

Czekolada i mandarynki

Czekolada miętowa z 70% cacao – moja ulubiona z tego zestawu.

Życie jest zbyt piękne, aby oszczędzać na jakości. Jeśli kochać życie, to z całego serca. Jeśli kochać dobry smak, to tylko z dobrych składników. W życiu należy skupiać się wyłącznie na tym, co najlepsze. Chwile, w których osładzasz sobie dzień, powinny nieść ze sobą bukiet pełny pozytywnych doznań, abyś każdy moment mógł wspominać równie dobrze, co chwile z dzieciństwa.

Dawniej i dziś

Dziś wciąż jestem tym samym Marcinem co dawniej, tyle, że trochę większym. I jedyną różnicę, którą w tej chwili dostrzegam to taka, że teraz mogę sam siebie nagradzać przyjemnością. Nie tylko od specjalnych okazji. To, co kiedyś było uznawane za luksus, dziś jest dla mnie dostępne od ręki w każdej chwili kiedy tylko zapragnę sprawić sobie przyjemność, która jest nieograniczona. To wspaniałe uczucie, że po tylu latach gust smakowy się nie zmienił. Dlatego czekolada towarzyszy mi zawsze tam, gdzie ja jestem. Szczególnie w pracy, przy pierwszej porannej kawie. Przyjemny zapach porannej kawy oraz smak słodkiej kostki czekolady motywuje do efektywnej pracy. Dziękuję swoim rodzicom za to, że pozwolili mi poznać smak dziecięcej radości.

Warto było być grzecznym.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

Komentarzy: 4

  1. Takesza

    Bardzo ładnie napisane. Czy ta historia będzie miała ciąg dalszy?

  2. an.na

    Człowiek dorosły też ma w sobie dużo z dziecka. Tylko zabawki się zmieniły na bardziej śmiałe. I trochę więcej obowiązków przybyło.

  3. Mordka

    Twoim ideałem była by czekolada mandarynkowa. Z czekoladą miętową się jeszcze nie spotkałam. Nawet nie wiedziałam że Terravita takie ma.

  4. Rukenne

    Moim smakiem z dzieciństwa było Frugo. Było jeszcze parę innych smaków ale niektórych już nie pamiętam. Czekoladę też kocham. Często ją dostaję od chłopaka.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 875
s