Czy e-sport jest sportem?

e-sportRobisz pisiont pompek dziennie, biegasz za laserem nie rozstając się z Endomondo, wyciskasz dwieście ton na klatę, pokonujesz magiczną prędkość 169 km/h na rowerze. Mówisz że uprawiasz sport, bo prowadzisz aktywny tryb życia. Twierdzisz, że osoby siedzące przed komputerem sportu nie uprawiają, ponieważ aktywnego trybu nie prowadzą. Będą grać w grę zamiast pobiegać. Będą ćwiczyć mięśnie palców stukających na klawiaturze, nierzadko rywalizując z innymi wirtualnymi zawodnikami. Będą uprawiać e-sport.

Czy granie w gry komputerowe nie jest sportem?

A czy e-booki są książkami? Tak.
Czy e-maile są pocztą? Tak.

“Sport – forma aktywności człowieka, mająca na celu doskonalenie jego sił psychofizycznych, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych.”
– {Wikipedia}

Według definicji znalezionej na Wikipedii, sport jest formą aktywności doskonalącej siły psychofizyczne. Czyli e-sport jest także formą sportu. Odważna definicja, pozwalająca osobom prowadzącym siedzący tryb życia uznać, że siedzenie całymi dniami przed monitorem to sport. Ale tak nie jest. Należy zawęzić definicję e-sportu. Samo granie w gry komputerowe nie jest sportem. Sportem, a raczej e-sportem jest dopiero wtedy, gdy w grę wchodzi rywalizacja. Nieistotne czy lokalnie, czy z przeciwnikami z drugiego końca świata, z którymi łączy ich jedynie wspólny serwer.

Na świecie organizowane są nawet specjalne turnieje e-sportowe w formie mistrzostw świata w grach komputerowych. W Polsce najpopularniejszy jest Intel Extreme Masters, który corocznie odbywa się w katowickim Spodku. “Prawdziwym” sportowcom, spierającym się o słuszność określania grania w gry komputerowe sportem, warto zadać pytanie: czy szachy, brydż i golf jest sportem?

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 755
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.
s