Facebook Messenger bez Facebooka. Wreszcie webowy komunikator fejsa bez żebrolajków

Facebook Messenger - wersja na komputer

Czy można korzystać z czatu Facebooka bez używania Facebooka? Dotychczas była taka możliwość tylko dla użytkowników mobilnych (Android, IOS, Windows Phone) pod postacią niezależnego programu Messenger. Wystarczyło w Messengerze zalogować się na swoje konto facebookowe i cieszyć się funkcjonalnością komunikacji znaną z Facebooka. Bez przeglądania całego tego spamu z żebrolajkami, quizami, zdjęciami noworodków swoich koleżanek, czy statusów z Endomondo.

Tego dobrodziejstwa od samego początku brakowało mi w wersji webowej. Owszem, wychodziły jakieś nieoficjalne komunikatory które obsługiwały protokół Messengera (kolejne mutacje amatorskich komunikatorów obsługujących multikonta typu Pidgin), ale nigdy im nie ufałem i nie miałem pewności gdzie moje dane (login FB, hasło, treści rozmów) wylądują. Poza tym konieczność instalowania komunikatora w systemie, w czasach gdy żyjemy w epoce danych chmurowych, nie była zbyt przekonująca.

Tak sobie marzyłem o niezależnym nieinstalowalnym komunikatorze na desktopie, tak sobie mijały tygodnie, miesiące, lata… aż pewnego poranka firma Marka Zuckerberga zrobiła mi (i milionom innych userów) dobrze. Nie wierzę! Wersja Facebook Messenger na przeglądarkę? Tak! Świat wreszcie się tego doczekał. Zobaczcie jak wygląda screen tegoż komunikatora, i znajdźcie choć jedno zdjęcie kota lub spam wyborczy:

Messenger przez przeglądarkę

Messenger w wersji webowej na komputer

Komunikator Messenger online bez konieczności przeglądania Facebooka dostępny jest pod adresem:
https://www.messenger.com/login

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

1 Komentarz

  1. Marlena

    Normalka?

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 126
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.