Jak nie zwariować z powodu koronawirusa?

Śmieszny koronawirus

UWAGA!

Tekst ten powstał, zanim na dobre zadomowił się koronawirus w Polsce. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, jaką skalę on przybierze. W dniu publikacji było to jeszcze zjawisko, które nie było groźne jak obecnie.

Postanowiłem, że cofnę swoje słowa w tym tekście, ale pozostawię go z niniejszą adnotacją, by pokazać, jak ważna jest odpowiedzialność za swoje słowa na temat zagrożeń na świecie.

Tekst należy traktować z dystansem i nie brać go jako wzoru do naśladowania.

Też jesteś już znudzony tym gorącym tematem mediów dotyczącym wirusa COVID-19? Wchodzisz na internet sprawdzić pogodę – widzisz pierdylion clickbaitów o koronie. Chcesz zobaczyć co u znajomych na Facebooku – cała ścianka obrzygana w kółko jednym i tym samym tematem. Włączasz radio – co drugie zdanie to wirus COVID-19. Będąc tym serdecznie zmęczony, chcesz przestać się karmić mediami na kilka dni i częściej rozmawiać z bliskimi osobami. I co? I jajco. Oni też w kółko do porzygu rozmawiają tylko o jednym. Myślisz wtedy sobie – czy już cały świat żyje tylko tym jednym tematem? Jak to się stało, że poziom paniki urósł do tak gargantuicznej skali? Gdzie jest wyłącznik?

Koronawirus nie jest niczym nowym

Internety nie pamiętają, że koronawirus istniał już wiele lat temu (począwszy od 1962 roku) pod takimi mało popularnymi nazwami jak 229E, OC43, NL63, HKU1. Faktycznie, być może to mało medialne nazwy (sam również bym ich nie zapamiętał), ale takie nazwy koronawirusów jak MERS i SARS nie powinny być ci obce. Dopiero, gdy pojawił się COVID-19, ludziom otworzyły się szare komórki uświadamiając sobie o istnieniu koronawirusów. Pewnie za parę lat i tak o nim zapomną, tak jak zapomnieli o poprzednim SARS. Tylko dlaczego nie mówią na niego COVID-19, a używają jego określenia ogólnej kategorii (koronawirus)? Koronawirus nie jest nowością. COVID-19 / SARS-CoV-2 – już tak. To tyle w kwestii rozróżniania nazw wirusów.

Na Śląsku większym problemem jest smog, którego nie potrafią zauważyć

Jeśli mieszkasz na Śląsku, Zagłębiu, Beskidzie lub Małopolsce, to zapewne sam dostrzegasz, że z wdychanym przez Ciebie co parę sekund powietrzem jest coś nie tak. Powietrze to najważniejsza rzecz dla człowieka, bez której nie da się żyć, ważniejsza niż woda. Każdego roku, z powodu zatrutego powietrza, setki tysięcy ludzi ma coraz bardziej zniszczony układ odpornościowy i płuca, a pył PM2,5 już dawno dostał się do naszego krwiobiegu powodując poważne uszkodzenie organizmu. Dlaczego o tym się wciąż tak mało mówi? O czymś, co dotyka więcej osób niż wirus. To właśnie od smogu się wykańczamy, a nie od wirusa, przez którego trudniej zachorować niż przez spalany węgiel i plastik.

Czy jest powód do paniki?

Jeśli lubisz obsrywać sobie nowe spodnie, to sobie panikuj. Mam takiego kolegę, który wchodzi na nurtowe portale pokazujące ile danego dnia jest zarażonych osób i naciska F5, mocno się tym jarając. Spoko gość, ale mnie śmieszy 🙂 To takie fajne być na bieżąco i żyć tym jednym, jedynym modnym aktualnie newsem. Tylko po co się sztucznie nakręcać? Informacja to karma. Szkoda się karmić spiralą panicznych nagłówków z CAPSLOCKAMI, skoro można zająć się codziennymi sprawami, które są bardziej pożyteczne niż przytłaczanie się bejtami.

Gdyby apel o pozostanie w domach i przestrzeganie kwarantanny wygłosiła Greta, ekofoby i inne cierpy znowu by się uaktywnili i demonstracyjnie na przekór wychodziliby na ulice i wdychali czyjś kaszel. Dobra. Pomińmy tych odmieńców 🙂

Napędzanie handlu kupowaniem na zapas

To, że zmanipulowani mediami konsumenci masowo wykupują wszystkie survivalowe spożywcze produkty i srajtaśmy, nie oznacza, że czegoś wkrótce zabraknie. Po prostu pompują zwyczajny popyt. Żyjemy w czasach hiperkonsumpcji. Czasach nadmiaru dóbr. Jeśli jest na coś popyt, to producent z radości zacznie produkować tego więcej i zarobi na tej panice, przy okazji podnosząc cenę. Na Black Friday jest podobnie, z tą różnicą, że tam najpierw ceny podnoszono, aby na Czarny Piątek je obniżyć.

Zamiast ryżu i makaronów polecam HUEL. Zamiast placebo witaminy C typu rutinoscorbin polecam dziką różę LitoFlex. Zamiast oglądania czerwonych pasków w programach informacyjnych polecam więcej rozumu.

Koronawirus SARS CoV2

Nie. Nie będzie końca świata. Tak. Za parę miesięcy internet o wszystkim zapomni

To tylko chwilowe. Wkrótce wszystko wróci do normy, więc wystarczy poczekać. Owszem, należy stosować się do zaleceń, ale nie popadajmy w paranoję. To, że zostały odwołane imprezy masowe i pozamykano kina, szkoły, a jedzenie z restauracji można zdobyć coraz częściej tylko na dowóz, nie jest czymś, co będzie trwało na zawsze. To chwilowa, może i mało komfortowa sytuacja, ale nie jest ona powodem do wieszczenia osiemsetnego końca świata.

Raj dla fake newsów i mediów dezinformacyjnych. Petarda w głowie

Gdy tylko pojawia się szczególne zdarzenie na świecie, pojawia się armia trolli, wypuszczająca dezinformacyjne materiały. Podobnych zdarzeń świadkami byliśmy podczas pożarów w Amazonii i Australii. Słabsze jednostki przyjmują takie newsy z szybkością łańcuszków internetowych. Takie są uroki internetu, w którym więcej niż połowa informacji jest nieprawdziwa. Nie o taki internet nic nie robiłem 🙂 Jeśli nie chcesz paść ofiarą kolejnej paniki, zrób sobie przerwę od internetu, lub chociaż podchodź do wszelkich informacji z odpowiednim dystansem. Nie żyj tymi informacjami 24h na dobę i nie karm się każdymi nagłówkami internetowych serwisów. Na szczęście wirus SARS-CoV-2 nie uszkadza mózgu, więc nadal możesz korzystać z rozumu i filtrować informacje, które są ci codziennie w nadmiernych ilościach wtłaczane. Sam wtedy poczujesz, że im mniej paniki, tym zdrowszy się poczujesz.

Home office zamiast masówki w biurowcach – to lubię

Wiele firm przeszło na home office. Szanuję decyzję, jeśli faktycznie obawy są uzasadnione. Sam też jestem dotknięty sytuacją, w której chwilowo praca w biurze nie jest możliwa i wszyscy zostali oddelegowani do pracy w domu. To akurat mi się podoba, ponieważ od zawsze uważałem, że praca w domu zwiększa wydajność i poprawia skupienie, nie wspominając o znacznie lepszym komforcie pracy w wygodnym stanowisku we własnym pokoju z dala od ludzi i hałasu. Home office nie jest mi obce ze względu na moją ścieżkę zawodową. Większość mojej pracy pozaetatowej odbywa się właśnie zdalnie, dlatego mogę potwierdzić komfortowość tej formy pracy. Pod warunkiem, że mieszkasz sam bez dzieci i zwierząt oraz żaden z twoich sąsiadów nie wierci dziur w ścianie.

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 – szanse czy zagrożenia?

Jak to powiedział Andrzej Tucholski na swoim blogu:

Najgorsza rzecz na świecie to strach przed tym, co obce.
A na równi z nią?
Ignorowanie tego, co znane.

Większość ludzkości traktuje pandemię wyłącznie w kontekście zagrożenia, nie potrafiąc wykorzystać tej sytuacji do opracowania nowych pomysłów na życie w nowej sytuacji. Jestem typem człowieka, że jak coś mi się stanie – to traktuję to jako lekcję, a nie porażkę. To mi pozwala z szerszym umysłem podejść do sytuacji związanej z obecnym stanem zagrożenia wirusowego. Nauczyłem się na przykład, że trzeba z jeszcze większym dystansem podchodzić do informacji w internetach, umiem też umyć dobrze rączki 🙂 oraz wiem, że noszenie całą jesień i zimę maseczki antysmogowej na Śląsku nie było obciachem.

Każdy niech sam wyciągnie wnioski, czego nowego się nauczył. Jeśli niczego, to za parę lat powiemy, że nie warto było tych trudnych chwil przetrwać.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt. Jak nie zwariować z powodu koronawirusa??
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Komentarzy: 2

  1. Aga

    Ja nie zwariowałam i nie panikuję, ale mam wrażenie, że reszta społeczeństwa tak. Rozumiem jeszcze, że można się bać i robić zapasy żywnościowe, ale ludzie niekoniecznie stawiają na produkty z dłuższą datą ważności. Mój mąż rozwozi nabiał i ma tyle zamówień jak przed świętami.

  2. Jaga

    Dobrze, że nienawidzę zakupów, nie wazne w jakim sklepie wszędzie tak samo mnie trzepie z obrzydzenia – nie lubię i już

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

732