Jak oszczędzać wodę? Stosuj te kilka prostych trików

Jak oszczędzać wodę

Zmiany klimatyczne, ubywanie zasobów naturalnych oraz coraz mniej przyjazne człowiekowi warunki do życia na Ziemi skłaniają nas – ludzi, do przemyślenia, co możemy zrobić dla siebie, swoich bliskich i reszty świata, aby utrzymać naszą planetę jak najdłużej w zdrowym stanie. Jednym z najważniejszych, zaraz po powietrzu, surowców na Ziemi jest woda. Wydawać się może, że mamy jej pod dostatkiem. Tyle, że nie każda woda nadaje się do użytku. Woda z oceanów, mórz, jezior, rzek, zbiorników wodnych – każda jest inna i różnej jakości. Zdarza się, że niektóre miejsca wysychają przez suszę, powodując zachwianie w ekosystemie.

Jak oszczędzać wodę? Przykłady

Jak taki zwykły człowiek jak ty czy ja, może zadbać o wodę i w jaki sposób może ją oszczędzać? Oszczędzanie wody w codziennych czynnościach jest proste. Wystarczy zapoznać się z wybranymi sposobami opisanymi poniżej.

Używaj zmywarki do naczyń

Zmywarka jest bardzo, ale to naprawdę bardzo oszczędna w zużywaniu wody. Jeśli zmywarki nie masz – rozumiem. Jeśli powodem jej braku jest kwestia finansowa – rozumiem. Nie każdy może mieć to urządzenie z różnych powodów. Mycie naczyń zużywa bardzo dużo wody, a jeśli umyjemy niedokładnie, trzeba jeszcze raz odkręcić wodę i myć jeszcze raz. Zmywarka nie dość, że umyje naczynia dokładniej, to przede wszystkim zużyje wody tylko tyle, ile potrzeba.

Myj się pod prysznicem zamiast w wannie

Pamiętam jak szukałem mieszkania na wynajem. Przeglądałem ogłoszenia i brałem pod uwagę tylko te, które zamiast wanny mają kabinę prysznicową. Być może i głównym powodem nie była oszczędność wody, co sam komfort użytkowania, ale sam sam oszczędności wody podczas brania prysznicu nie jest bez znaczenia. Jeden szybki prysznic to około 15-20 litrów wody. Pełna wanna to jakieś 150-180 litrów.

Zbieraj zimną wodę pod prysznicem

Jak oszczędzać wodę w łazience, kiedy przygotowujemy się do porannej i wieczornej higieny? Zanim wejdziesz pod prysznic, zazwyczaj czekasz minutę jak zacznie lecieć ciepła woda. W tym czasie traci się około 10 litrów zimnej wody. Wystarczy zwykłe wiaderko, które położysz na brodziku zanim wejdziesz do kabiny i złapiesz wodę, która leci na poczekaniu. Te kilka litrów wystarczy ci na dzienny zapas do spłuczki. Jeśli masz WC typu kompakt, możesz zebraną wodę wlać do komory spłuczki. Dzięki temu masz za darmo spłukiwanie kibla.

Zęby można myć przy zamkniętym kranie

Nie potrzebujesz płynącej wody z kranu, kiedy trzymasz szczoteczkę w ustach. Wody przy higienie jamy ustnej potrzeba tylko wtedy, gdy zwilża się szczoteczkę przed szczotkowaniem oraz na końcu, aby wypłukać szczoteczkę i usta. Wszystko pomiędzy tymi czynnościami jest marnotrawieniem wody. Oszczędzanie wody przy myciu zębów jest bardzo proste. Wystarczy zakręcić kran. Teraz policz jakie masz oszczędności wody w skali miesiąca.

Pij filtrowaną wodę z kranu

Wiesz, że do wyprodukowania 1,5 litra wody pakowanej w plastik zużywa się 2 litry wody? Do tego dodaj proces produkcyjny plastiku, który do chłodzenia formy wytłaczającej butelki też zużywa niemało wody. Woda z kranu jest zdrowa. To ta sama woda, którą kupujesz w plastiku, z tą różnicą, że za tę pakowaną w plastik płacisz kilkaset razy drożej w przeliczeniu za metr sześcienny wody.

Rób pranie dopiero gdy pralka jest pełna

Uzbierało ci się ubrań na 60% pojemności bębna pralki i już chcesz włączać pranie? Zaczekaj. Nic się nie stanie, jak włączysz pranie następnego dnia, gdy pralka będzie zapełniona już w 85 procentach. Lepiej prać rzadziej, a więcej. Każdy cykl pralki mniej to zaoszczędzone 40 litrów wody. Sporo, prawda? Niektóre typy pralek mają tryb eco, pozwalający na pranie połowy załadunku z połową zużycia wody. Jeśli często robisz małe prania, warto pomyśleć o takiej pralce.

Zbieraj deszczówkę

Woda z opadów to cenny surowiec, za którego nie płacimy. Darmowa woda sama leci z nieba, ale nie chce nam się po nią schylać. Warto wyrobić sobie nawyk zbierania wody po deszczu. Nie dość, że dostajemy ją za darmo, to jeszcze oszczędzamy wodę z kranu. Jest wiele surowców, za które płacimy, a możemy mieć za darmo od natury. Drugim takim przypadkiem jest energia słoneczna, ale o tym może napiszę kiedy indziej.

Wybierz żywność, której produkcja pochłania najmniej wody

Daleki jestem od namawiania cię do zmiany przyzwyczajeń i przejścia na weganizm. Sam nie jestem weganinem i nie mam zamiaru nikogo pouczać, ale jestem świadomy, że żeby wyprodukować kilogram wołowiny (niestety uwielbiam kebsy), potrzeba aż 14 tysięcy litrów wody przez cały cykl życia zwierzaka. Przemysł mięsny jest najbardziej wodochłonnym przemysłem żywnościowym. To prawda, że dzięki weganom zmniejsza się marnotrawienie wody w celach produkcyjnych. Z tym, że jest to tylko częściowo prawda. Niektóre rośliny również czują łaknienie. Najgorzej wypada awokado. Ta roślina stale wymaga ogromnych zasobów wody. Zamieniając awokado na np. banana, również przyczyniasz się do oszczędności wody na świecie.

Po internetach krąży taki obrazek. Myślę, że nie muszę dodawać swojego komentarza:

Ile wody zużywa się do produkcji jedzenia

Ile wody zużywa się do produkcji jedzenia [obrazek]

Ogranicz zużycie detergentów i chemicznych produktów przemysłowych

Wylewasz stary rozpuszczalnik do kibla? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale ta woda potem, po przejściu przez oczyszczalnię, wrócić do ciebie. Im mniej wylewamy zanieczyszczonej chemicznie wody do ścieków, tym sprawniej działają oczyszczalnie i zwiększasz szanse, że więcej zdatnej wody trafi do ponownego użytku. Traktuj surowce tak, jakie byś chciał je z powrotem otrzymać.

Jak oszczędzać wodę? To tylko kilka podstawowych przykładów

Na pewno znasz jeszcze wiele innych pomysłów na oszczędzanie wody. Jeśli uważasz, że warto coś dopisać, wyślij maila do mnie. Woda to nasze wspólne cenne dobro. Nie ma innej opcji, jak ją szanować i oszczędzać. Nawet w czasie deszczu.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Jak oszczędzać wodę? Stosuj te kilka prostych trików?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Komentarzy: 5

  1. Pojedztam.pl

    Kilka z tych przykładów stosujemy, zawsze coś.

  2. Andrzej

    Zmywarka. Zmywarka nie zawsze ma sens. W przypadku dużej rodziny i dużej kuchni owszem. Problem z nią jest taki, że trzeba zebrać jakąś minimalną ilość naczyń – mycie jednego talerza mija się z celem. W przypadku mycia ręcznego też można oszczędzać. Nie trzeba mieć odkręconej wody cały czas – wystarczy tyle, żeby namoczyć gąbkę, ewentualnie namaczać co brudniejsze garnki zaraz po użyciu. Podczas mycia woda jest zakręcona i po umyciu wszystkiego odkręcasz na spłukanie. Nie sprawdzałem, ale nie sądzę, żeby zmywarka była od tego dużo bardziej oszczędna.

    Prysznic i zęby to podstawa i uczą o tym nawet w szkołach. Ja usłyszałem o tym jeszcze w szkole średniej i od 25 lat biorę tylko prysznic. Co więcej on też nie musi być cały czas odkręcony – tylko do namoczenia i spłukania. Ja zęby myję wręcz przed prysznicem i usta płuczę już w wannie. Oszczędność niewielka, ale zawsze coś.

    Idąc dalej, golenie też można ogarnąć odkręcając wodę tylko na namoczenie, spłukiwanie maszynki (mam na myśli zwykłą nożykową) i potem spłukanie twarzy.

    Nie wiem, jaką Ty masz wodę, ale u mnie gorąca leci od razu po odkręceniu, więc nie muszę czekać minutę.

    Picie filtrowanej wody jak najbardziej, chociaż tu wchodzą raczej względy ekologii produkcji butelek niż oszczędzania samej wody.

    Ja piorę raz w tygodniu, czasami rzadziej. Zgadzam się w 100%. Nawet mimo tego, że mam tryb codziennego szybkiego prania.

    Trochę trudno zbierać deszczówkę w mieście mieszkając w bloku, ale dla mieszkających w domkach to podstawa. Nie znam nikogo, kto by jej nie zbierał.

    Piszesz o oszczędności w jedzeniu. A lubisz piwo? Wiesz, ile potrzeba wody na wyprodukowania litra piwa? Sorki, ale tutaj jestem zmuszony olać oszczędność 🙂

    Piszesz o niewylewaniu rozpuszczalnika do kibla. Gdzie w takim razie? Pod drzewko na podwóku? Chyba jednak lepiej w jedno miejsce, a oczyszczalnia zrobi to lepiej niż rośliny. Podobnie detergenty. Większość służy własnie do mycia, więc siłą rzeczy idą do ścieków. Bo niby gdzie? Mam zbierać spłukany z głowy szampon do wiaderka i gdzieś wywieść?

  3. Zaniczka

    Bardzo mi się podoba opcja łapania wody pod prysznicem, zawsze mnie to przerażało ile wtedy wody się marnuje.

  4. Marcin KAMYK Kamiński (autor wpisu)

    @Zaniczka: Ja policzyłem. 15-litrowe wiaderko zapełnia mi się w 2/3 pojemności, więc wychodzi na to, że za każdym razem uzbieram 10 litrów, które ponownie wykorzystuję.

  5. Iwona Motyw Kobiety

    Jestem w takim razie do przodu o jajka, bo hoduję własne kury :)) 4 bo 4 , ale są.
    Tak, to wszystko prawdopodobnie tak jest, staram się np zbierać deszczówkę, aczkolwiek nie mieszkam sama, a z teściami – mój teść lekką ręką napełnia basen ogrodowy i do podlewania roślin, zamiast z przydomowej rzeczki, uzupełnia konewki wodą z kranu. Nie przegadasz. Ja od zawsze traktuję wodę jako pewne dobro, które jest niezbędne do życia, a którego może być coraz mniej.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tu wpisz, czym ciekawym chciałbyś się podzielić na temat tego wpisu.
Wszelkie próby spamu lub wchodzenie butami ze słomą są automatycznie odrzucane.

434