Farba Syntilor Łazienka OdNowa. Historia o tym, jak pokochałem malowanie mieszkania

Lubisz jak ci kapie z pędzla? Ja też nie, dlatego malowanie mieszkania jest czynnością, którą wydawało mi się, że cholernie nie lubię. Czy można zmienić nastawienie do malowania w mieszkaniu? Jeśli nie zmienisz sposobu malowania i własnych nawyków, to nie. Jeśli natomiast poszukasz innych rozwiązań, wtedy możesz spróbować polubić malowanie na nowo. Oczywiście pod warunkiem, że te nawyki zmienią się, ale tylko na lepsze.

Jakie cechy w malowaniu mieszkania są najmniej komfortowe?

  • brzydki zapach farby
  • konieczność czyszczenia powierzchni przed malowaniem
  • długi czas schnięcia farby
  • ogólny bałagan

O ile na wyżej wymieniony ostatni punkt masz znaczący wpływ, to w pozostałych wcześniej wymienionych cechach niewiele dotąd można było zmienić. Wiązało się to z typowymi właściwościami praw fizyki lub strukturą samej farby. Okazuje się jednak, że znalazł się sposób na rozwiązanie wszystkich problemów malowania. No, może poza tym ostatnim z wyżej wymienionych, z którym sam sobie poradzisz mając w sobie odrobinę samodyscypliny.

Wpis jest wynikiem otrzymania od marki Syntilor farb Łazienka OdNowa, w celu przetestowania i podzielenia się nowymi doświadczeniami z malowania.

Logo Syntilor farby

Skoro otrzymałem farby, a łazienka i tak prosiła się, aby dokończyć pozostałości po remoncie, zakasałem rękawy, włożyłem rękawiczki, wziąłem pędzel do ręki i rozpocząłem malowanie. Już po pierwszych minutach moje nastawienie do malowania zmieniło się na korzyść zarówno dla mnie, jak i samego mieszkania. Nie lubiłem malowania ze względu na przekonania o braku komfortu, lecz gdy spróbowałem użyć farby Syntilor – producenta, którego marki dotąd nie znałem, zauważyłem, że przyniosło to wiele zalet, których dotychczas w innych farbach nie dostrzegałem.

Farba Syntilor Łazienka OdNowa

Farba, która szybko schnie

Pamiętasz ile razy kiedyś po malowaniu spotykałeś kartkę “uwaga, świeżo malowane”? Gdyby ławki w parku były malowane tą samą farbą, której ja użyłem, dziadkowie nie mieliby ufarbowanych spodni i mogliby spokojnie na siedząco dokarmiać gołębie 🙂

Patent szybkiego schnięcia farby producent nazwał Flash Resist. Jak zwał, tak zwał. Grunt, że malowanie dzięki temu staje się znacznie szybsze i można sobie więcej czasu przeznaczyć na odpoczynek, głaskanie kota, czesanie bobra, granie w Superfroga, czy też szukaniu na Netflixie tysiąc siedemset czterdziestego ósmego odcinka “Mody na sukces”.

Szybkie schnięcie to jedna z głównych zalet, a na pewno kolejną zaletą jest bezwonność.

Syntilor to farba, która nie śmierdzi. Ba! Ona prawie w ogóle nie ma zapachu

Odruchowo otworzyłem drzwi wejściowe do mieszkania, aby smród farby uciekł na klatkę schodową. Taaak. Sąsiad Janusz powiecie. Nie tym razem. Jakaż była moja pierwsza reakcja, gdy po otwarciu puszki farby prawie w ogóle nie poczułem jej zapachu. Czuć jedynie delikatną chemią, ale to normalne, że całkowicie zapachu wyeliminować nie można, lecz to, co zostało pomalowane, nie dokuczało zapachem farby, jaki dotąd był nam znany. Tym samym nie było konieczności wietrzenia pomieszczenia. Farba po wyschnięciu (max pół godziny) traciła całkowicie swój zapach, który minimalnie był wyczuwalny tylko na początku.

Rura do malowania

Tak wygląda rura, którą chciałem pomalować bez przygotowania. Bez czyszczenia, bez osuszenia, bez odkurzenia. Zaraz się okaże czy na brudną rurę farba się przyjmie.

Farba na każdą powierzchnię

Pamiętasz jak potrzebowałeś kiedyś kilka rodzajów farb w zależności od powierzchni? Można było się pochlastać. Farba jedna, druga, sraka i owaka. A gdyby tak wszystko pomalować jedną farbą? Nic trudnego. Proszę bardzo. Za jednym zamachem, używając jednego rodzaju farby pomalowałem od razu plastikową rurę z odpływu umywalki, rurę miedzianą od doprowadzenia ciepła, betonowe ściany oraz drewno (tak. Taboret też miałem ochotę machnąć pędzlem). Bez oczyszczania, osuszania, matowienia i innych dupereli, bo mi się zwyczajnie nie chciało.

Pomalowana rura

Farba złapała się zarówno na wilgotną powierzchnię, jak i na gruby kurz. Rewelacja. Zostało jeszcze tylko wyrównanie do paska.

Malowanie gorących rur

Nie wiedziałem, czy dobrym krokiem będzie pomalowanie rozgrzanych rur od centralnego ogrzewania. Nie dowiedziałbym się, dopóki nie spróbuję, więc podjąłem decyzję żeby sprawdzić. Szkoda czasu na czekanie, aż rury ostygną, aby móc je pomalować. Moim celem było malowanie w bardzo szybkim czasie wszystkiego na raz. Nie było więc mowy na robienie sobie długiej przerwy. Jak wyszło?

Malowanie rur na ciepło

Malowanie rur na ciepło? Przekonałem się, że da się. Te szare miedziane rurki były rozgrzane do granic możliwości. Farba ślicznie złapała. Zadaniu utrudniał fakt, iż znajdowały się one w trudno dostępnym miejscu.

Miedziane rurki centralnego ogrzewania złapały farbę natychmiast. Żadnych zacieków czy pęcherzyków. Pędzel się nie przyklejał, a farba nie rozrzedzała pod wpływem ciepła. Dzięki temu nie musiałem wychładzać łazienki na wieczór. Super sprawa.

Farba Syntilor Łazienka OdNowa – moja opinia i podsumowanie

Pamiętacie jak na początku tego wpisu mówiłem, że nie lubię malowania? Cofam te słowa. Prawie wszystkie niekomfortowe cechy malowania potrafiła zmienić właśnie ta nowa fabra. Syntilor powinien wyznaczać trendy w malowaniu mieszkań. Serio. Malowanie z Syntilorem to sam przyjemność. No i łazienka teraz ładnie wygląda.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

1 Komentarz

  1. Tamara

    nieważne jaką farbą, ja i tak kocham malować 😀

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

175
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.
s