Dlaczego nie chodzę na wybory?

Król Artur - Monty Python

Jest tyle zajebistych rzeczy do zrobienia w tę piękną niedzielę. Jakoś kisi mnie to całe polityczne show. Te plakaty dekorujące miasta, podawanie rąsi na targowiskach, ulotki w gimnazjach, uśmiechanie się do telewizorni i czesanie na ślinę. Ekhem… Jestem już na wizji? Dajcie więcej światła. Te obietnice jaki świat i cała reszta kosmosu będzie zajebista jeśli tylko akurat jego wybiorę, to usilne szukanie wad u rywali – skąd to znamy? To jest już tak wtórne, że nie robi szczególnego wrażenia. Idę sobie pograć w Haxballa lub napić się ipy. Albo wyjdę na spacer lub rower.

Każdy jest panem własnego losu

Mówią, że jeśli nie ma się na kogo zagłosować, to można chociaż oddać nieważny głos. Opcja dla nieszanujących swojego czasu. Czy wybieranie kogokolwiek coś zmieni? Czy na prawdę uzależniasz losy swojego życia od osoby sprawującej władzę? Jakie to wygodne usiąść sobie na swoim ulubionym taborecie i ponarzekać jak to jest źle w kraju, że to wina rządu, sołtysa, prezydenta, kochanki ministra. To ich wina że krzywo srasz lub że bagieta podrożała. To ich wina że zaspałeś na teleranek. Ich wina że pod twoim domem brakuje jednej kostki chodnikowej. Ich wina, że nie ma nic za darmo, lub że dla ciebie zabrakło. Albo że trzynogi kot Ci uciekł, a żona po operacji plastycznej puszcza się w Dubaju. Prawda jest taka, że ktokolwiek będzie sprawował władzę, to największa władzę w moim życiu będę sprawował JA SAM i sam decydował o swoim losie. Sam dążył do odpowiedniego standardu życia, nie uzależniając tego od kogoś, na kogo zaznaczono najwięcej wsadzanych kartek z iksami do urny.

Powodzenia każdemu kandydatowi, ale ja sam sobie dam radę.

Król Artur - Monty Python. Stukanie kokosem

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 724
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.
s