Książki na jesienny wieczór, które polecam

Książki na jesienne wieczory

Książki najlepiej czyta się, gdy jest ciemno na dworze. Jesień i zima sprzyjają czytaniu książek. Rzadko w takim okresie wychodzi się na zewnątrz, a pogoda nie zachęca do zuchwałych aktywności w plenerze. Co zrobić, aby nie zwariować siedząc w domu? Jednym z pomysłów jest wieczór spędzony z książką. Dziś polecę ci trzy tytuły, po które warto sięgnąć.


Stephen King – “Baśniowa opowieść”

Kto nie czytał choć jednej powieści Stephena Kinga, ten wiele traci. Stephena Kinga czyta się w miarę łatwo, nawet jeśli trafi się na takiego 700-stronicowego grubasa, jakim jest “Baśniowa Opowieść”. Nawet się nie obejrzysz – tak szybko przeleci ci te kilkaset stron.

Powieść utrzymana jest w klimacie fantasy, w której siedemnastoletni chłopak zaczyna posiadać dar przechodzenia do innego wymiaru. Mamy więc ukazane dwa światy. Jeden – ten nasz – realny, drugi z kolei zabiera nas w strefę, gdzie wyobraźnia przechodzi na wyższy level. Dar ten otrzymał od starszego mężczyzny mieszkającego na wzgórzu. Po śmierci starszego pana otrzymał jego dom wraz z tajemnicami, które się w nim kryły. Od tego momentu zaczynają się dziać rzeczy dziwne, które zabierają czytelnika w fantastyczną podróż ku wspaniałym przeżyciom.

Charlie – główna postać książki, to dziecko, któremu matka zmarła w wypadku, a ojciec nadużywał alkoholu. Mimo tych trudności, był bardzo zdolnym chłopakiem, którego chęć poznania nowych doznań zabrała czytelnika do zabawy w odkrywanie jego poczynań.

Wbrew pozorom, nie jest to bajka dla dzieci, o czym mogą świadczyć pozytywne opinie dorosłych czytelników.

Stephen King – “Baśniowa opowieść” w księgarni

Remigiusz Mróz – “Werdykt”

Remigiusz Mróz to taki polski Stephen King. Pisze szybciej, niż przeciętny czytelnik jest w stanie nadążyć z czytaniem coraz to nowszych tytułów Mroza. Aż trudno uwierzyć, że to już szesnasta część ze słynną polską prawniczką – Joanną Chyłką. Jedni Chyłkę znają z serialu telewizyjnego, a niektórzy są jej fanami w formie książkowej. Zastanawiam się, czy to książki z Chyłką wypromowały serial, czy to może serial wypromował książki Remigiusza Mroza. Wydaje mi się, że to pierwsze. Rozpoznawalność Remigiusza Mroza i jego dzieł ratuje się sama, nawet bez ekranizacji.

Co można spotkać w szestastym tomie z Chyłką pt. ”Werdykt”? Śmierć, która boli najbardziej. Znaleziono martwego niemowlaka. Niestety dziecka nie dało się zidentyfikować. Policja nie wie, kim są rodzice i czy dziecko zmarło z rąk rodziców, czy może brał w tym udział ktoś trzeci. Dopiero media po trudnych poszukiwaniach natrafiają na matkę. Ta twierdzi, że nie wie co się stało z jej dzieckiem. Nie pamięta wielu zdarzeń z okresu jego zaginięcia.

Czy trzeba przeczytać wcześniejsze piętnaście tomów z Chyłką, aby zachować ciągłość akcji? Na szczęście nie. Osoby dopiero zaczynające przygodę z dziełami Remigiusza Mroza nie muszą się martwić, że mają aż tyle do nadrobienia. Nie muszą, ale i tak warto. Lekkie pióro i nasze lokalne klimaty pozwalają się oswoić nawet tym słabszym czytelnikom, którzy do książki zaglądają sporadycznie.

Remigiusz Mróz – “Werdykt” w księgarni

Penelope Douglas – “Credence”

Jeśli czytaliście ”Punk 57!”, to z pewnością znacie już twórczość Penelope Douglas. Na uwagę zasługuje dynamika postaci oraz ich miejsce w konkretnym fragmencie fabuły. Odpowiednie wyostrzenie cech każdej z nich pozwala dopasować ich osobowość do obecnej sytuacji. Z tego właśnie powodu czytelnik skacze po różnych stanach emocjonalnych i co chwilę przeżywa przygodę w inny sposób. Raz jest to złość, a za innym razem mocne ukłucie w klatce piersiowej, smutek, by po chwili odwrócić atmosferę i poczuć sympatię do postaci.

Książka “Credence” jest trochę problematyczna. Nie da się jej opisać jednym uczuciem, jakim można ją obdarzyć. Penelope Douglas w umiejętny sposób dozuje czytelnikowi spektrum wrażeń, dzięki czemu książka w żadnym momencie nie staje się nudna. O czym ta książka opowiada? Tiernan de Haas – główna postać, jest córką bogatego producenta filmowego. Żyje pod dostatkiem, prowadzi życie ponad stan ciesząc się luksusowym stylem życia, ale poza tym brakuje jej miłości. Czuje, że bycie zamożną córką nie jest gwarantem udanego życia osobistego. Czytelnik jej współczuje, mimo iż niektóre jej cechy są niepożądane. Wraz z upływem czasu, jesteśmy świadkami przemiany Tiernan. Po utracie rodziców, jej samotność zamienia się w coś nowego. Jej nowy przyrodni ojciec zabiera ją w świat, którego dotąd nie znała. Nagle dziewczyna promienieje, poznaje kilka wartościowych osób, a nawet dochodzi do romansu. To z kolei rodzi złamanie pewnych nieprzekraczalnych zasad.

Penelope Douglas – “Credence” w księgarni

Wpis powstał dzięki współpracy z Ceneo. Każde kliknięcie do okazji wspiera mnie drobną kwotą.


Wypowiedz się

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Tu wpisz, czym wartościowym chciałbyś się podzielić na temat tego wpisu.
Każdy komentarz jest kierowany do kolejki do moderacji. Wszelkie próby spamu, szerzenie szkodliwych poglądów, obrażanie ludzi lub wchodzenie butami ze słomą są automatycznie odrzucane.