Kiedy patrzymy na zdjęcia siedziby Google’a w Zurychu, kampusu Apple’a w Cupertino czy biur największych kancelarii prawnych w Warszawie, rzuca się w oczy jedna wspólna cecha: szkło. Nie w oknach, nie w fasadzie, ale wewnątrz. Jako ściany, przegrody, całe strefy wydzielone przezroczystymi taflami. Można by pomyśleć, że to wyłącznie kwestia mody albo prestiżu. Że szkło jest po prostu droższe i dlatego kojarzy się z sukcesem. Rzecz w tym, że to nie jest takie proste.
Za decyzją o zastosowaniu szklanych przegród w biurze stoją zazwyczaj twarde przesłanki: akustyka, elastyczność, dobrostan pracowników, a coraz częściej również rachunki za prąd i wymagania raportowania ESG. Nowoczesne biuro nie zaczyna się od wyboru foteli ani koloru ścian, lecz od przemyślenia, jak przestrzeń ma pracować.
Dlaczego otwarte biuro samo w sobie nie wystarczyło?
Historia open space’u to jeden z ciekawszych przypadków idei, która po drodze zgubiła siebie. Koncepcja otwartej przestrzeni biurowej pojawiła się w Niemczech w latach 50. XX wieku jako projekt demokratyzacji pracy. Zerwać z gabinetami, skrócić hierarchię, postawić na przepływ informacji i spontaniczne kontakty między ludźmi. Brzmiało rewolucyjnie.
Przez kilka dekad open space podbijał kolejne branże i kontynenty. W pewnym momencie stał się wręcz symbolem nowoczesności. Firma bez otwartej przestrzeni biurowej wyglądała jak firma z ubiegłego wieku. Problem w tym, że ludzki mózg nie jest zbudowany do pracy w permanentnym szumie. Badania opublikowane w “Journal of Applied Psychology” wykazały, że pracownicy w głośnych, niefiltrowanych akustycznie przestrzeniach popełniają więcej błędów, gorzej zapamiętują informacje i są bardziej narażeni na wypalenie zawodowe.
To właśnie ta luka między wizją otwartości a realnymi potrzebami fizjologicznymi pracowników stworzyła rynek dla szklanych ścianek działowych. Nie jako zaprzeczenia open space’u, lecz jako jego dojrzałej ewolucji. Oddzielić dźwięk, zachować światło. Stworzyć granice, nie budując murów.
Szkło jako materiał. Co zmienił postęp technologiczny?
Warto na chwilę zatrzymać się przy samym materiale, bo szkło w budownictwie wnętrz to nie to samo, co szkło sprzed trzydziestu lat. Współczesne tafle stosowane w systemach przegrodowych to produkty wysokoprzetworzone: szkło hartowane ESG, laminowane VSG z folią akustyczną, szkło z warstwami selektywnymi redukującymi przenikanie ciepła. Każda z tych odmian ma inne właściwości mechaniczne i akustyczne.
Izolacyjność akustyczna szklanych ścian przestała być ich słabością. Nowoczesne ścianki szklane wewnętrzne osiągają dziś parametry, które jeszcze dekadę temu były zarezerwowane dla tradycyjnych przegród murowanych. Systemy o grubości 78 mm redukują hałas do 50 dB, co w praktyce oznacza, że rozmowę prowadzoną za ścianą słyszy się co najwyżej jako niewyraźne tło. Systemy 100-milimetrowe wchodzą już w zakres 52 dB. To wartość porównywalna z dobrze wykonaną ścianą gipsowo-kartonową na stelażu.
Osobna historia to aluminium. Profile nośne szklanych systemów działowych wykonane są z aluminium malowanego proszkowo według standardów Qualicoat i Qualilaquage. Brzmi technicznie, ale efekt jest prosty: trwałość, odporność na korozję i szerokie możliwości kolorystyczne. Palety RAL i ADEC, kolory drewna i betonu – profile można dopasować do każdej identyfikacji wizualnej.
Trzy rzeczy, których nie da się osiągnąć tradycyjną ścianą
Byłoby nieuczciwe twierdzić, że szklane przegrody są zawsze lepszym rozwiązaniem niż ściany murowane lub gipsowo-kartonowe. Nie są. Mają swoją specyfikę i ograniczenia. Ale są trzy obszary, w których tradycyjna ściana po prostu przegrywa.
Dostęp do naturalnego światła. Ściana blokuje światło w sposób bezwzględny. Szklana przegroda je przepuszcza, rozdziela po całej przestrzeni, redukuje strefy cieni w głębi pomieszczeń. Badania przeprowadzone przez Cornell University wykazały, że pracownicy pracujący w pobliżu okien lub w dobrze doświetlonych przestrzeniach śpią przeciętnie 46 minut dłużej w ciągu doby i rzadziej raportują problemy zdrowotne. Bezpośrednie przełożenie na absencję i produktywność jest tutaj twarde i mierzalne.
Elastyczność. Ściana murowana to decyzja na dekady. Zabudowy szklane zbudowane w systemie modułowym można rozebrać, przenieść i złożyć w nowej konfiguracji. Firma, która dziś potrzebuje czterech sal konferencyjnych, za dwa lata może potrzebować otwartej przestrzeni warsztatowej i strefy do pracy hybrydowej. Reorganizacja biura nie musi oznaczać remontu. Wystarczy rekonfiguracja systemu.
Środowisko pracy. To argument mniej oczywisty, ale coraz mocniej dokumentowany przez badania. Przestrzenie z dużą ilością naturalnego światła i wizualną otwartością są przez pracowników oceniane wyżej w badaniach satysfakcji i mają wpływ na tzw. employee experience. Firma, która dba o przestrzeń, wysyła sygnał, że dba o ludzi. To nie jest tylko kwestia PR-u. Ma bezpośrednie przełożenie na retencję talentów.
Który system do jakiego biura
Oferta rynkowa jest dziś na tyle szeroka, że pytanie nie brzmi czy wybrać szklane ściany, lecz który system do jakiego zastosowania. Poniższa tabela porządkuje najważniejsze parametry:
| System | Grubość | Izolacja akustyczna | Rekonfiguracja | Idealny do |
|---|---|---|---|---|
| J AZ® 40 mm | 40 mm | do 42 dB | Pełna | Lekkie strefy, open space z akcentami |
| AZ® 78 mm | 78 mm | do 50 dB | Pełna | Sale konferencyjne, gabinety |
| FIRST® 100 mm | 100 mm | do 52 dB | Ograniczona | Przestrzenie wymagające max. izolacji |
| MB-HARMONY (Aluprof) | 65 mm | do 39 dB | Średnia | Projekty o umiarkowanym budżecie |
| Budki ILOT | 40 mm | do 32 dB | Mobilne | Strefy prywatności w open space |
Zestawienie opracowane na podstawie ogólnodostępnych informacji na stronach internetowych producentów wg stanu na dzień 14.05.2026. Parametry mogą ulec zmianie.
Wybór systemu rzadko bywa oczywisty na pierwszy rzut oka. Biuro kancelarii prawnej ma inne priorytety niż siedziba agencji kreatywnej, a centrum medyczne stawia inne wymagania niż hub technologiczny. W kancelarii decydująca będzie akustyka i prywatność wizualna. Tutaj system 78 mm lub 100 mm z możliwością zastosowania szkła matowego lub folii dekoracyjnej ma sens. W agencji reklamowej ważniejsza może być transparentność i łatwość reorganizacji przestrzeni wraz ze zmieniającymi się projektami i składami zespołów. Budki biurowe ILOT to z kolei odpowiedź na bardzo konkretną potrzebę: cicha rozmowa telefoniczna lub wideokonferencja bez konieczności zajmowania sali konferencyjnej.
Prywatność: mit pełnej transparentności
Jednym z najczęstszych zarzutów wobec szklanych biur jest utrata prywatności. “Czuję się jak w akwarium” – to zdanie, które pada w niemal każdej rozmowie o szklanych przegrodach. I nie jest bezzasadne, ale wynika zwykle ze złego projektu, nie z wady materiału.
Transparentność szkła to zmienna, nie stała. Folie matowe, dekoracyjne nadruki, żaluzje zintegrowane wewnątrz profili. Wszystkie te elementy pozwalają dawkować prywatność wizualną dokładnie tam i wtedy, gdzie jest potrzebna. Sala zarządu z możliwością zaciemnienia jednym ruchem żaluzji. Strefa HR, gdzie rozmowy o wynagrodzeniach nie powinny być widoczne dla całego biura. Przestrzeń coworkingowa, gdzie transparentność jest pożądana przez cały dzień.
Jak zauważył Hermann Muthesius, jeden z pionierów nowoczesnej architektury: “Piękno formy nie polega na dodawaniu, lecz na właściwym odejmowaniu”. Zasada ta sprawdza się również w projektowaniu przestrzeni biurowych. Właściwe proporcje między otwartością a prywatnością to nie kwestia gustu, lecz projektowania.
Biuro przyszłości nie jest jednorodne
Pandemia przyspieszyła zmianę, którą i tak było widać na horyzoncie. Model “wszyscy w biurze od 9 do 17” odchodzi do lamusa. W jego miejsce wchodzi praca hybrydowa, elastyczne harmonogramy, rotacja stanowisk. Biuro przestało być miejscem, do którego się przychodzi, żeby odbyć obecność. Stało się miejscem, do którego przychodzi się po to, żeby zrobić coś, czego nie da się zrobić z domu: współpracować, decydować, budować relacje.
To stawia przed przestrzeniami biurowymi zupełnie nowe wymagania. Przestrzeń musi być polifunkcjonalna. Rano – strefa skupionej pracy indywidualnej. Po południu – otwarta przestrzeń do burzy mózgów. Wieczorem – sala eventowa na spotkanie z klientami. Żadna tradycyjna ściana nie obsłuży takiej zmienności bez remontu. System modułowych szklanych przegród – owszem.
Osobny wątek to kwestia ekologii i raportowania. Certyfikaty VOC A, aprobata ETA, certyfikat FDES potwierdzający stuprocentową recyklowalność materiałów. To nie są wyłącznie branding ekologiczny, lecz coraz istotniejszy element decyzji zakupowych firm, które mają obowiązek raportowania wpływu środowiskowego w ramach dyrektywy CSRD. Materiał, który można w przyszłości odzyskać i ponownie wykorzystać, to niższy ślad węglowy całego projektu fit-outu.
Nie bez znaczenia jest też efekt energetyczny. Dobrze zaprojektowane wnętrze z maksymalnym wykorzystaniem naturalnego oświetlenia może obniżyć zużycie energii elektrycznej na oświetlenie nawet o jedną czwartą. Przy dzisiejszych cenach prądu to argument, który da się przeliczyć na konkretne cyfry w arkuszu kalkulacyjnym.
Nowoczesne biuro zaczyna się od pytania o to, jak ma pracować. Odpowiedź na to pytanie prowadzi, prościej niż mogłoby się wydawać, do szkła. I naprawdę nie chodzi o okna.
Materiał (tekst i grafika) dostarczony przez reklamodawcę. Odpowiedzialność za dostarczoną treść ponosi reklamodawca.Mój blog otrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Będę wdzięczny, jeśli postawisz mi wirtualną kawę💚


