Jak pozbyć się stresu przy przeprowadzce?

Stary samochód zabawka

Podobno przeprowadzki są stresujące. Powiem więcej: zmiana mieszkania jest bardziej stresująca niż zmiana pracy. Nieważne czy tylko na drugą dzielnicę, czy wiele miast dalej. Zmiana otoczenia, potrzeba przywyknięcia do nowego miejsca, poznania nowych terenów, oswojenie się z nowym ułożeniem pomieszczeń w mieszkaniu – to wszystko składa się na zaburzenia wewnętrznego spokoju i komfortu psychicznego. Tak się składa, że żyję zgodnie z powiedzeniem: nie pracuj gdzie mieszkasz, mieszkaj gdzie pracujesz. Dlatego też przeżyłem niejedną przeprowadzkę i każda z nich wywoływała u mnie większą niż na co dzień dawkę stresu. Nie tylko z powodu zmiany miejsca, ale również z koniecznością pakowania wszystkich rzeczy i głowieniem się jak to wszystko przetransportować na nowe miejsce. W przypadku małych, osobistych rzeczy nie było problemu. Kłopot pojawiał się wtedy, gdy trzeba było przewieźć rzeczy na tyle duże, że nawet sam kurier by ich nie wziął. Wtedy pojawia się paniczny odruch szukania wśród znajomych (i nieznajomych też) kogoś, kto zgodziłby się na pomoc w transporcie dużych rzeczy. Z przyjaciółmi wiadomo jak jest. Kiedy jesteś w potrzebie, nagle wszyscy znikają. A firmy przeprowadzkowe? Oj, słono przepłacisz. Czy jest jakaś złota alternatywa?

Jak znaleźć transport do przeprowadzki?

Zamiast szukać najtańszego Janusza w mieście z Żukiem lub tracić miliony monet na “profesjonalistów”, chyba lepiej skorzystać z innej metody na transport przy przeprowadzce. Spójrzmy na przykład na serwis Furgonetka Giełda. To taki BlaBlaCar dla przesyłek. Jeśli wyszukiwałeś kiedyś kierowcy na BlaBlaCar, chcąc wybrać się na przejażdżkę po Polsce, to temat będzie ci nieobcy. Piszesz w zleceniu skąd dokąd ma być przeprowadzka, co jest do przewiezienia oraz przybliżony budżet. Potem dzieje się magia. Wykonawcy sami się pojawiają 🙂

Piłka jest krótka: ja zamieszczam czego potrzebuję, a przewoźnicy (a jest ich tam sporo) odpowiadają na moje ogłoszenie. Żadnych niechętnych kurierów, żadnych drogich firm przeprowadzkowych, żadnych Januszy. Szkoda, że tak późno ten serwis poznałem ale wiem już w jaki sposób następnym razem zorganizuję sobie transport.

Duże przedmioty – duże problemy?

Załóżmy taką sytuację. Jest piątek rano. Przypomina mi się, że na sobotę  muszę przewieźć meble, 55-calowy telewizor i rower z Będzina do Rudy Śląskiej. Pod pachę tego nie wezmę. Do pociągu z tym mnie nie wpuszczą, nie ma takiej opcji. Taxi bagażowe kosztuje zylion cebuli. Kurier tego nie ogarnie. Co wtedy zrobić? Wtedy przeszukuję firmy transportowe ze Śląska. Na Furgonetka Giełda dodaję zlecenie z informacją skąd dokąd chcę przewieźć bagaż, a kierowcy zainteresowani tym zleceniem, posiadający wolne miejsce w aucie, zgłaszają się z propozycją wyceny.

Na kiedy będzie i dlaczego tak tanio?

Usługi te działają podobnie jak wcześniej wspomniany BlaBlaCar: kierowcy zabierają przesyłki po drodze – tak zupełnie przy okazji, dlatego jest tanio. Sam serwis nie pobiera opłat za złożenie zapotrzebowania na transport, a możliwość ubezpieczania transportu pozwala spokojnie powierzyć swoje rzeczy chętnym kierowcom. Tak zupełnie po ludzku, przez ludzi, dla ludzi. W sumie gdybym miał jakiś duży samochód i kursowałbym na wybranych odcinkach, to sam bym pewnie też przy okazji oferował swój transport gdy jadę pusty.

A gdybym chciał przewieźć dinozaura?

Spróbuj 🙂 Tylko nie rzucaj w niego kamieniami 🙂 Wszystko inne możesz spróbować przeteleportować, a potem planować parapetówę na nowym mieszkaniu. Przynajmniej jeden z większych stresów związanych z przeprowadzką będzie z głowy. A teraz czas szukać nowego mieszkania.

Wpis powstał dzięki współpracy z serwisem Furgonetka.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

1 Komentarz

  1. Rozkminy Tiny

    A u mnie z kolei problem jest z milionem małych rzeczy 🙂 dlatego ta wiosna jest pod znakiem minimalizmu 🙂 wywalam, co niepotrzebne, resztę segreguję i próbuję się wygrzebać 🙂 szczególnie że prędzej czy później czeka nas jednak przeprowadzka.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

228
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.