Marek Biliński – Dom W Dolinie Mgieł. Cover, który wykonał Piotr Cieślik

Marek Biliński

Podobno są jeszcze w Polsce ludzie, którzy nie znają twórczości Marka Bilińskiego. To tak, jak by nie znać Elvisa czy Prodigy. Wybitni wykonawcy, stający się prekursorami nowych gatunków muzyki zawsze zapadają w pamięci. Inaczej by dany gatunek muzyki został zapomniany (tak na przykład wkrótce będzie z dubstepem, podobnie jak było ze schranzem). W polskiej muzyce elektronicznej są jak widać odstępstwa. Spróbuj zapytać 10 napotkanych osób kim jest Marek Biliński. To trochę jak z kandydatem na prezydenta Pawłem Tanajno. Niby jest, a nikt nie wie kto to.

Marek Biliński – prekursor polskiej muzyki elektronicznej, którego muzyka często była wykorzystywana w programach telewizyjnych w latach ’80. Tylko nie mów, że w dzieciństwie nie oglądałeś ani razu teleturnieju “Rambit”. No tak, gimby nie znajo. Nazwisko im nic nie mówi, mimo iż jego twórczość wielokrotnie przewijała się przez uszy. Słyszeli, lecz nie znają tak kultowych utworów jak pierwsze z brzegu trzy wymienione:

  • Ucieczka z tropiku
  • Fontanna radości
  • Dom w dolinie mgieł

Dziś chciałem się skupić właśnie na tym trzecim tytule: “Dom w dolinie mgieł”. Tym razem nie w wykonaniu Marka, lecz jako cover napisany przez Piotra Cieślika. Dobrze nadawałby się na soundtrack do jakiejś gry komputerowej z gatunku cyber-RPG. Lub zwyczajnie do biegania. Albo do rabowania wiosek.

Foto: lca.pl

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 477
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.
s