Depeche Mode – „Memento Mori”. Recenzja albumu

Depeche Mode Memento Mori recenzja płyty

Depeche Mode, jeden z najbardziej wpływowych zespołów muzyki elektronicznej, powraca z nowym albumem „Memento Mori”. To wyjątkowe wydawnictwo, które nie tylko odzwierciedla ducha zespołu, ale także stanowi hołd dla zmarłego klawiszowca, Andrew Fletchera.

Trudna droga do premiery nowego albumu “Memento Mori”

Album „Memento Mori” to wyjątkowy powrót po sześciu latach przerwy. O ile poprzedni album “Spirit” wyleciał mi drugim uchem, tym razem “Memento Mori” ma spore szanse pozostać u mnie na dłużej.

Prace nad albumem rozpoczęły się w 2019 roku i trwały trzy lata. Proces tworzenia był pełen przeszkód, takich jak pandemia koronawirusa, która spowolniła pracę nad płytą. Jednak największym ciosem była śmierć klawiszowca Andrew Fletchera, która postawiła pod znakiem zapytania kontynuację działalności zespołu.

Depeche Mode po śmierci Fletchera

Śmierć Fletchera była ogromnym ciosem dla zespołu i fanów. Wpłynęła na proces tworzenia albumu, ale także na dalszą drogę zespołu. Po chwilach niepewności, Depeche Mode zdecydowało się kontynuować pracę, oddając hołd swojemu zmarłemu przyjacielowi. Album „Memento Mori” stał się więc nie tylko artystycznym wyrazem, ale także symbolem wytrwałości i siły zespołu.

Promocja zespołu i single

Zespół promował album dwoma singlami: „Ghosts Again” i „My Cosmos Is Mine”. Pierwszy z nich, mroczny i charakterystyczny, został dobrze przyjęty przez fanów, mimo pewnych wpadek promocyjnych. Drugi singiel, choć poprawny, nie brzmiał na tyle charakterystycznie, by wyróżnić się na tle nowego materiału. Promocja albumu była intensywna i skoncentrowana na mediach społecznościowych, co podkreślało nowoczesny charakter zespołu.

Mrok w dwunastu smakach

„Memento Mori” to album, który stawia na mrok w różnych odcieniach. Płyta jest spójna i wprowadza słuchacza w odpowiedni klimat. Wyróżniają się utwory takie jak „People Are Good”, nawiązujący do synthpopowych korzeni, czy „Never Let Me Go”, przypominający post-punkowe klimaty. Ostatni kawałek, „Speak To Me”, zamyka album w zgrabny sposób.

Analiza kilku utworów

Wsłuchując się w muzykę Depeche Mode, największą uwagę w nowym albumie przykuwa we mnie te 5 utworów:

„Ghosts Again”

Mroczny utwór, w którym słychać echa dawnych dokonań zespołu. Wyrazisty refren i chóralny pogłos tworzą niezapomniany klimat.

„My Cosmos Is Mine”

Mechanicznie brzmiąca kompozycja, w której głos Dave’a Gahana wydaje się echem. Utwór jest spokojny i wycofany, ale ma swoją siłę.

„People Are Good”

Nawiązanie do synthpopowych korzeni, z charakterystyczną elektroniczną sekwencją, przypominającą Kraftwerk.

„Never Let Me Go”

Utwór nieco odmienny od typowego stylu Depeche Mode, przypominający post-punkowe klimaty.

„Speak To Me”

Spokojna elektronika na tle głosu wokalisty, zamykająca album w niebanalny, pełen niepokojącej grozy sposób.

Niezwykle udany powrót Depeche Mode

Depeche Mode staje się miodem dla uszu swoim najnowszym dziełem. Jest to jeden z najlepszych albumów zespołu od czasu wydania „Playing The Angel”. Płyta spełnia oczekiwania fanów i może przyciągnąć nowych słuchaczy. Wydaje się, że zespół jest w doskonałej formie, co zapowiada wyjątkowo udane występy na żywo.

Wpływ “Memento Mori” na scenę muzyczną

„Memento Mori” to nie tylko kolejny album Depeche Mode, ale także ważny głos w dzisiejszej scenie muzycznej. Zespół pokazuje, że mimo lat na scenie, wciąż ma coś do powiedzenia. Album jest świeży i nowoczesny, a jednocześnie wierny korzeniom zespołu.

Recenzja Depeche Mode “Memento mori” – ocena pozytywna

„Memento Mori” to album, który warto posłuchać. Zaskakująco udany, pełen mroku i głębokich emocji, stanowi prawdziwy testament siły i wytrwałości zespołu Depeche Mode. To nie tylko powrót do korzeni, ale także odważny krok naprzód, świadczący o nieustającej kreatywności i pasji twórców. Album jest także hołdem dla zmarłego klawiszowca, co dodaje mu dodatkowej głębokości i znaczenia.


E-booki

Wypowiedz się

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

903

Szukałeś mnie na Instagramie?