Hej hej! Obserwuj mnie na Instagramie: marcinkaminski_pl

Mój rok z Samsung Galaxy A71. Czy nadal uważam, że warto go kupić?

Samsung Galaxy A71 recenzja

Jak często zmieniasz smartfon na nowy? Bo ja rzadko, a kiedy przychodzi czas na zmiany, to zazwyczaj z powodu awarii poprzedniego. Tak było też i tym razem, gdy rok temu wymieniłem poprzedniego smartfona na nowy, a wybór padł na Samsung Galaxy A71. Dlaczego akurat taki? Będę szczery – to musiała być szybka decyzja. W poprzednim soft się posypał i nie było czasu na bieganie po serwisach. Rano musiałem mieć sprawnego smartfona, więc czym prędzej wziąłem się za poszukiwanie nowego.

Wybrałem takie kryteria:

  • cena do 2000 zł
  • ekran większy niż 6,5 cala
  • ma robić bardzo dobrej jakości zdjęcia
  • żadnych chińczyków
  • powinien mieć szybkie ładowanie
  • i żadnych portów typu micro USB. Interesowało mnie tylko USB-C

Po przefiltrowaniu wszystkich możliwych opcji, moją największą aprobatę otrzymał właśnie Samsung Galaxy A71. Od decyzji do zakupu minął zaledwie kwadrans. To było w sierpniu zeszłego roku. W chwili, gdy piszę ten tekst, jest wrzesień 2021, czyli mam go już ponad rok. Czy żałuję decyzji o jego zakupie? Ani przez chwilę przez ten cały rok nie żałowałem. Powiem więcej: jestem bardzo zadowolony, że taką decyzję zakupową podjąłem.

Teraz, po tak długim czasie użytkowania, mogę subiektywnie napisać o cechach tego smartfona, które wciąż go czynią wartego zakupu.


Duży 6,7-calowy wyświetlacz FHD+ 2400x1080px

Nie wiem jak wy, ale ja preferuję wyświetlacze dużych rozmiarów. Nie lubię wciskać backspace podczas pisania wiadomości na WhatsApp. Mam męskie palce, co powoduje, że na mniejszych ekranach męczę się podczas pisania. Samsung Galaxy A71 posiada naprawdę dobrych rozmiarów ekran, dzięki czemu można pisać bardziej komfortowo. Może i odrobinę przeszkadza ta “kropka” u góry ekranu stanowiąca aparat (niektórzy nazywają ja “notch”), ale w trybie ciemnym na szczęście jej wcale nie widać.

Warto wspomnieć, że wyświetlacz jest niemal bezramkowy. Dla jednych to zaleta, dla drugich obojętne. Dla mnie to wada, która powoduje przypadkowe kliknięcia na brzegach ekranu, kiedy w coś gram i trzymam mocno brzegi smartfona. Niemniej ta cecha powoduje, że smartfon jest ciut mniejszy. Jedno woleć, prawda?

Ekran AMOLED doskonale nadający się do pracy w trybie ciemnym

AMOLED, a raczej Super AMOLED. Tutaj kolor czarny jest naprawdę kolorem czarnym, a nie światłem świecącym na czarno. Czym się różni AMOLED od Super AMOLED? Przede wszystkim lepszą o 20% jasnością ekranu. To się przydaje szczególnie latem, kiedy słońce mocno bije w ekran. Co ciekawe, wcale dzięki temu nie zużywa 20% więcej energii. Wręcz przeciwnie. Super AMOLED zużywa do 20% mniej energii od i tak już energooszczędnego AMOLED. Ja smartfona ładuję średnio co dwa dni, nawet, gdy nie jest rozładowany do końca. Nigdy mi się nie zdarzyło, by się rozładował do zera, więc nie wiem ile dłużej jeszcze by dał radę.

Bardzo dobry aparat z przydatnym trybem portretowym

W aparacie szczególnie dobrze spisuje się tryb portretowy, który wyostrza przedmiot, który chcemy fotografować, rozmywając tło poza obiektem. To sprawia, że odbiorca może lepiej skupić się na konkretnym przekazie zdjęcia, bez rozpraszania się obiektami wokół. Zdjęcia wychodzą naprawdę przecudownie!

Cztery tylne aparaty nie są tu bez powodu. Każdy pełni swoje zadanie. Wypadałoby je wymienić:

  • Aparat makro 5Mpix (F2.4) – to dla miłośników fotografowania mrówek i kwiatków 😛
  • Główny aparat 64Mpix (F 1.8) – nie mam do czego się przyczepić. Robi dobre zdjęcia, a nawet lepsze niż oczekiwania.
  • Aparat ultraszerokokątny 12MPix (F2.2) – to dla osób, które lubią jak dużo się dzieje i chcą mieć więcej uchwycone. Kąt widzenia 123 stopnie jest w porządku.
  • Aparat głębi ostrości 5Mpix (F 2.2).

Jest też przednia kamerka selfie. Moje dotychczasowe doświadczenia mówiły, że każdy smartfon, jaki posiadałem, miała fatalny przedni aparat. W Samsung Galaxy A71 aparat z przodu jest naprawdę super. Robi wyraźne zdjęcia, które nie przynoszą wstydu. Nawet wtedy, gdy na wyświetlaczu (czyli również na przednią kamerkę) jest naklejone ochronne szkło hartowane. Szkoda tylko, że ja jestem taki brzydki i nie wykorzystam pełni potencjału aparatu do selfie 😛

Dźwięk Dolby ATMOS

O ile w systemie kina domowego Dolby Atmos jest powszechnym standardem, w smartfonach to rzadkość. Ten model z linii Galaxy jest tym szczęściarzem, że można się cieszyć wspaniałym dźwiękiem podczas słuchania dobrej jakości muzyki lub wciągającego kina akcji. Za tę funkcję naprawdę Samsung szanuję. Mimo, iż wiadomo jakich rozmiarów są głośniki w smartfonach, ale mimo to, dzięki Atmosowi brzmienie nie przynosi wstydu.

System Android na bieżąco aktualizowany

Co do aktualizacji systemu, Samsung stoi na wysokości zadania i dość często dostaję uaktualnienia funkcji systemu. Długie wsparcie techniczne to duża zaleta smartfonów marki Samsung, dlatego ufam tej marce i wiem, że Samsung ma zdecydowaną przewagę nad chińskimi zabawkami.

Samsung Galaxy A71 – czy warto kupić?

Jeśli ktoś nie chce wydawać trzech, czterech, pięciu tysięcy złotych, a nawet więcej, a szuka dobrego sprzętu, który nawet po roku będzie działał jak nowy, z czystym sumieniem mogę polecić Samsung Galaxy A71, którego mam od ponad roku, mocno eksploatując i dalej wygląda jak świeżo wyjęty z pudełka. Jeśli tylko nie będę nim rzucał i nie wypadnie mi na ziemię, że posłuży mi jeszcze co najmniej kolejny rok, albo i dłużej.

PS: Nie wierzę! Po prostu nie wierzę! Po napisaniu ostatniego akapitu tego tekstu wyszedłem na rower, gdzie niespodziewanie smartfon mocno upadł na beton i się odbił jeszcze dwa razy. Ochronne szkło hartowane zdało w 99% egzamin. Gdyby nie to szkło, recenzja straciłaby ważność. Co za ironia losu 🙂

Szkło hartowane do smartfona pęknięte

Pęknięcie poszło od rogów. Później każdy ruch powodował, że szkło coraz bardziej się rozpadało. To potwierdza teorię, że warto używać dodatkowych szkieł hartowanych, które chronią ekran smartfona.



Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Mój rok z Samsung Galaxy A71. Czy nadal uważam, że warto go kupić??
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Wypowiedz się

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tu wpisz, czym wartościowym chciałbyś się podzielić na temat tego wpisu.
Każdy komentarz jest kierowany do kolejki do moderacji. Wszelkie próby spamu, szerzenie szkodliwych poglądów, obrażanie ludzi lub wchodzenie butami ze słomą są automatycznie odrzucane.

288