Napoje o smaku yerba mate. Ranking

Napoje gazowane o smaku yerba mate

Yerba mate pić można nie tylko pod postacią zaparzanej herbaty. Pomysłów jest więcej. Ciepłą porą roku, kiedy napoje orzeźwiające są nieodzownym celem spragnionego człowieka, aż chce się sięgnąć po coś chłodnego z lodówki. A co powiesz na napój, który jednocześnie orzeźwia, dodaje energii oraz zastępuje yerba mate?

Dzięki zaproszeniu mnie do współpracy przez właściciela hurtownia-napoje.pl dostałem do degustacji pokaźny zestaw orzeźwiających napojów typu mate, abym je wypróbował i podzielił się swoją opinią. To dla mnie przyjemność.

Na końcu rankingu mam dla ciebie niespodziankę, którą przygotował partner wpisu. Zanim przescrollujesz niżej, zapoznaj się z recenzją napojów.

Czym są orzeźwiające napoje mate?

Ci, co zaparzają od czasu do czasu yerba mate wiedzą, jakie zalety posiada w porównaniu z kawą. Mate daje więcej energii i działa dłużej, nie powodując skutków ubocznych cechujących kawę, typu arytmia serca, nerwowość, pocenie się, spadek magnezu. Yerba to naturalna roślina, której działanie jest znane od wielu wieków. Napoje orzeźwiające o smaku mate z kofeiną to coś, co jest dobrym rozwiązaniem, kiedy chcemy skosztować yerby w miejscach z dala od kuchni i zaparzacza, np. plener, impreza, na działce, lub podczas przerwy przy uprawianiu sportu. Albo zwyczajnie w domu, kiedy ma się ochotę na bąbelki.

Jestem koneserem yerba mate, dlatego zrobiłem test orzeźwiających napojów mate. W rankingu zamieszczam najciekawsze z nich.

Bombilla naturalna

Przed spożyciem zalecam lekko wstrząsnąć butelką, tylko ostrożnie, bo może wystrzelić gaz. Wygodne otwieranie kapsla na gwint pozwala napić się tyle, ile potrzeba, a resztę zostawić na później nie niszcząc sobie kapsla.

Napoje serii Bombilla słodzone są tylko owocami, ale w składzie nie jest napisane dokładnie jakimi. Próbowałem z kolegą odgadnąć jakich owoców użyto do produkcji tego napoju, ale nie udało nam się dojść do niczego sensownego. Bardziej od owoców wyrazisty jest zapach suszu z yerby, nadający lekko goryczki, ale nie wybijający się powyżej owocowej słodyczy. Pojemność 0,33l to idealna miara, ponieważ goryczka sprawia, że nie można tego napoju pić w większych ilościach za jednym razem. Napój dobrze sprawdzi się po obiedzie, szczególnie po smażonych ziemniaczkach 🙂 Nie wiem dlaczego, ale akurat do tego mi pasuje.

Bombilla

Bombilla i meczyk. Dzień zrobiony.

Bombilla Red

Jest to smaczny napój o smaku acai, granatu i żurawiny o wyrazistej czerwieni. Mnie osobiście smakuje jak czerwona porzeczka i agrest. Smak jest dość przyjemny, kojarzący się z latem na działce 🙂 lub kompotem od babci. Jeden z moich ulubionych z tego zestawienia.

Szczególnie polecam dla osób lubiących bardziej słodsze napoje (ale nie za słodkie) i słabiej znoszących smak naturalnej yerby. Jeśli poczęstujesz kogoś tym napojem, może błędnie pomyśleć, że tak realnie smakuje yerba mate. Bombilla Red to dobre wypośrodkowanie smaku yerby z bąbelkami z owocową przyjemnością.

Bombilla Red

Słodsza odmiana, Bombilla Red na miłe popołudnie.

Bombilla Black

Z tej trójki napojów Bombilla, jakie były mi dane skosztować, ten był dla mnie największym wyzwaniem. Smakuje tak, jak by połączono smaki maliny i agrestu (znowu agrest?), ale nadal czułem, że tam jest ukryty jakiś inny owoc. Próbuję drugi raz. Długo trzymam w ustach… Za trzecim razem wchodzi mi smak śliwki, trochę gruszki. Za każdym łykiem coraz więcej smaków odkrywam, lecz moje zmysły mnie zmyliły. Spojrzałem na opis na butelce. Owocem, który został wykorzystany w Bombilla Black była pitahaya, zwana również smoczym owocem. Tu pojawiło się moje zaskoczenie. Nigdy nie próbowałem owocu pitahaya, stąd nie mógłbym prawidłowo odgadnąć smaku owocu. Ten napój jest tak dobry, że teraz będę musiał poszukać w sklepie tego owocu i go zjeść.

Bombilla Black

A wieczorem czas na Bombilla Black.

Mio Mio Mate

Napój wyraźnie gazowany o lekkim smaku. Nie czuć tak mocnej goryczki, specyficznej dla yerby. Ten smak mogę zarekomendować osobom, które lubią yerba mate, ale w łagodniejszym stylu. Plusem jest wygodna nakrętka. Dzięki temu można napój wypić do połowy i zakręcić na później.

Z serii Mio Mio miałem przyjemność spróbować jeszcze: Mio Mio Cola Zero, oraz Mio Mio Lapacho z trawą cytrynową. Cola posiada wyrazisty smak, nieco większy niż typowa cola. Oryginał smaku pochodzący z ameryki łacińskiej z naturalnym wyciągiem z orzecha cola do mnie przemawia. A Mio Mio Lapacho dobrze się sprawdzi jako napój z lodem i limonką. W sam raz na upalne lato.

Wracając do Mio Mio Mate, jako że jest to półlitrowa butelka, nie warto się spieszyć. Pij powoli, delektuj się, dawkuj kofeinę powoli. Ja ją piłem małymi łyczkami przez 4 godziny, tak przy okazji, podczas pracy. Jestem programistą, więc napoje kofeinowe są częścią mojego biurka 🙂 Mio Mio Mate nie dość, że smakowało dając podniebieniu ten pożądany smak yerby, to jeszcze wystarczyło go na długo.

Mio Mio Mate

Po skończonej pracy raczę się Mio Mio Mate z nową książką do przeczytania.

Club-Mate i Club-Mate Granat

Ta marka napojów produkowana jest w niemieckim Browarze Loscher, w którym producent się chwali, że produkcja tych napojów odbywa się dzięki energii odnawialnej. To miły ukłon w stronę środowiska. Szanuję.

Club-Mate cechuje się mocnym nasyceniem bąbelków i wyraźnie wyczuwalnym aromacie yerby. W smaku znowu wyczuwam delikatny posmak śliwki, w nieco bardziej gorzkim wydaniu. Nic tu nie jest przekombinowane. Wszystko smakuje tak, jak należy. Można powiedzieć, że ten napój smakiem i energią jest w sam raz. Club-Mate Granat posiada bardziej owocowy smak, zabijając tę specyficzną goryczkę. Oprócz owocu granatu można wyczuć tu wiśnię, lecz pierwsze skrzypce cały czas gra oczywiście yerba mate.

Club Mate

Zagłębie Sosnowiec kontra Juventus? Kofeina pomogła. Nie uwierzysz, ale znowu wygrałem 🙂 FIFA19.

Osobnym napojem marki Club Mate, tym razem w butelce o pojemności 0,33l jest Club-Mate Cola.

Club-Mate Cola

Ojeju, jak to smakuje. Zupełnie inny, lepszy smak coli. Taki prawdziwy, wyrazisty, przy okazji z dobrym kopem pozytywnej energii (zawartość kofeiny: 20mg/100ml). Do produkcji wykorzystano cynamonowiec cejloński, bergamotkę, kardamon, imbir, kwiat pomarańczy… Wymieniać dalej? Nie ma sprawy. W składzie Club-Mate Cola znajduje się też wanilia, kolendra, skórki pomarańczy, kwiaty lawendy, orzech muszkatałowca. To wszystko tu czuć. Pierwszy raz w życiu piję tak przepyszną colę. Serio! Jeśli lubisz napoje typu cola, spróbuj Club-Mate Cola. Ja ci gwarantuję wszystkim co mam, że gdy spróbujesz po raz pierwszy, zdziwisz się jak może smakować cola z prawdziwego zdarzenia.

Club-Mate Cola

To najlepsza kola jaką kiedykolwiek piłem! Nie można jej do niczego porównywać.

Fritz Mate

Głównym założeniem producenta Fritz-Mate jest produkowanie napojów, będących alternatywą dla zasypujących półki sklepowe popularnych gazowanych napojów kolorowych. Jako ciekawostkę warto powiedzieć, że firma nazywa się Fritz-Cola, a ich głównym napojem jest właśnie cola. Fritz Mate nie jest zwyczajnym napojem. Tu za każdym łykiem czuć, że ktoś podszedł do tematu starannie. Każdy łyk zatrzymuje mnie na chwilę, by po prostu się cieszyć z pozoru zwykłym napojem. Taka niby przyziemna rzecz jak picie, może sprawiać przyjemność? Lekkie bąbelki, przyjemny, nie za gorzki smak yerby i ulubiona muzyczka. Tego mi właśnie trzeba było. Relaks, a przy okazji naładowanie się energią z kofeiny zawartej w napoju.

Fritz Mate

Odpoczynek, a zamiast whisky – Fritz-Mate.

Yerbata

Marka wywodząca się od producenta słynnego napoju On Lemon. U nas na Śląsku On Lemon i Yerbata są bardzo popularnymi napojami, głównie w klubach, pubach i foodtruckach. Pewnie dlatego, bo producent ma swoją siedzibę w Katowicach. Kiedy piszę ten tekst, w Polsce z powodu epidemii wirusa pozamykane są wszystkie puby i inne miejsca do spotkań towarzyskich. Napoje Yerbata miałem już przyjemność kiedyś spróbować. Niestety z powodu ograniczenia uczestnictwa w wydarzeniach towarzyskich, trochę zapomniałem o Yerbacie. Producent nazywa napoje Yerbata lemoniadą. Niech mu będzie, ale bez przesady. Na uwagę zasługuje wysoka dawka kofeiny, bo aż 24mg/100ml, która pozwoliła mi przetrwać niejedną imprezową noc 😉 Już się nie mogę doczekać, kiedy znowu spotkam ten napój na mieście.

Yerbata

Yerbata – legenda wśród napojów na Śląsku.

Gdzie można kupić napoje mate?

Faktem jest, że niewiele sklepów ma na swoich półkach napoje mate. Czasami trzeba się nieźle naszukać. Częściej niż w sklepach, można je spotkać na eventach, ale prawdopodobieńtwo, że się trafi na taki napój jest niewielki. Firma, dzięki której sporządziłem to zestawienie napojów, ma je wszystkie w swojej ofercie i można zamówić przez internet. Poniżej zamieszczam link, gdzie można znaleźć te napoje:

Napoje mate – zobacz wszystkie

Dla moich czytelników bloga, mam kod rabatowy 10%: “Kamyk2020“. Minimalne zamówienie 10zł (nie działa dla produktów promocyjnych). Od 150zł darmowa dostawa w Warszawie. Od 300zł darmowa dostawa w PL.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt. Napoje o smaku yerba mate. Ranking?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Komentarzy: 7

  1. Hurtownia z Napojami online

    Dziękujemy za świetny wpis! Polecamy się! 🙂

  2. Batika

    Nigdzie tych napojów w sklepach nie widziałam. Tylko przez internet można kupić?

  3. Klaudia

    Nie jestem fanką yerba mate, jakoś nie mogę się przekonać…Chociaż kilka tych napojów kiedys piłam.

  4. Andrzej

    Kilka razy podchodziłem do yerby i jakoś mi nie podeszła. Ostatecznie skończyłem na zielonej herbacie, której zapas uzupełniam raz do roku. Kupuję kilka smaków, mieszam i mi styka.

    O bombilli słyszałem, ale jakoś nigdy nie złożyło się, żebym sprobował. Może teraz przyszedł ten czas?

    Co do reszty, to nawet nie słyszałem o ich istnieniu. Muszę poszukać 🙂

  5. samba girl

    Yerbata znam! Piłam kiedyś na imprezie i od tamtej pory nie mogę jej nigdzie znaleźć.

  6. Patryk Tarachoń

    Uznałem, że odpuszczam sobie yerbę (przynajmniej na jakiś czas). Na mnie albo nie działa, a jak już działa to mam wahania energii. Nie wiem od czego to zależy.

  7. Timmy Timmy

    Nawet nie wiedziałem, że można pod taką postacią pić yerbę. Dla mnie rewelka. To nawet lepsze niż picie fusiastej yerba mate.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

485