
Kilka miesięcy po oddaniu obwodnicy Bolesławia, drogi w powiecie olkuskim (często nazywanej obwodnicą Olkusza), zaczęły pojawiać się niepokojące symptomy. Na jezdni stała woda, która nie znikała nawet po opadach. Z czasem poziom wody rósł, a droga zaczęła przypominać sztuczne jeziorko. Nie była to klasyczna powódź, lecz efekt specyficznych warunków geologicznych regionu. Po zamknięciu kopalni “Olkusz-Pomorzany” i wyłączeniu pomp odwadniających, woda podziemna odzyskała swoje dawne tereny, wymykając się spod kontroli inżynierów. W efekcie asfaltowa obwodnica została zalana na długości nawet ponad 150 metrów, a teren wokół powoli zamienia się w coś, co mieszkańcy nazywają “pojezierzem olkuskim”.

Podwodnica olkuska zaledwie parę miesięcy od zbudowania musiała zostać zamknięta z powodu zalania. Utopiona inwestycja stała się budżetową porażką miasta.
Dlaczego problem powstał właśnie tutaj
Region olkuski przez dziesięciolecia intensywnie eksploatował złoża i prowadził odwodnienia związane z działalnością kopalń. Działające przez lata pompy hamowały napływ wód gruntowych i ścieków do wyrobisk. Po ich wyłączeniu bardzo szybko ujawnił się naturalny proces odzyskiwania terenu przez wodę. Cała okolica, od Klucz aż po Bukowno i Bolesław, stopniowo zaczęła się zapadać i zamieniać w zalewiska, często powiązane z niebezpiecznymi osuwiskami. Jakaś część winy leży również po stronie projektowej. Nie uznano w pełni ryzyka geologicznego, jakie niesie budowa drogi w pobliżu dawnych wyrobisk.
@marcinkaminski_pl 🏝️ Podwodnica Olkuska. Obwodnica zbudowana w 2022 i po paru miesiącach została na zawsze zalana. Droga została zlikwidowana a ten teren stał się symbolem zwycięstwa natury nad człowiekiem. #olkusz #podwodnica #ciekawostki #obwodnica #malopolska
Media, mieszkańcy i internet. Reakcje i memy
W momencie gdy obwodnica stała się nieprzejezdna, powiat olkuski i lokalne samorządy znalazły się pod ostrzałem mediów. Zdjęcia aut i rowerów stojących w wodzie, kolejne pomiary głębokości zalanej jezdni i relacje mieszkańców rozchodziły się wirusowo. Szybko powstała żartobliwa nazwa “podwodnica”, która trafiła do prasy ogólnopolskiej. W mediach społecznościowych pojawiły się memy o nowej atrakcji turystycznej, a niektórzy lokalni radni chętnie komentowali sprawę. Władze powiatu i gminy musiały reagować technicznie, ale również komunikacyjnie. Zastosowano m.in. bariery, tablice ostrzegawcze, a cała obwodnica stała się bezużyteczna.

Zamknięta obwodnica olkuska. Wjazd samochodem nie jest możliwy. Nie zaleca się zbliżania do tego miejsca ze względu na możliwość powstawania zapadlisk.
Konsekwencje: zamknięcie drogi i spór o odpowiedzialność
Obwodnica została formalnie wyłączona z ruchu. Nie była to awaria łatwa do naprawienia. Woda utrzymywała się tygodniami, a potem miesiącami, a poziom wody stale rósł. Powiat olkuski skierował sprawę do sądu, obwiniając Zakłady Górniczo-Hutnicze “Bolesław” o niewłaściwe przygotowanie terenu pod inwestycję według planów likwidacji kopalni. Po stronie kopalni padły deklaracje, że zjawisko było trudne do przewidzenia, a sprawę pogłębiają także naturalne zapadliska i zmiany hydrologiczne. Eksperci szacują, że regeneracja poziomu wód gruntowych może potrwać nawet kilkanaście-kilkadziesiąt lat. Naprawa drogi, jeśli w ogóle będzie możliwa, wymagałaby kosztownych i czasochłonnych prac geotechnicznych.

Ile kosztowała obwodnica olkuska? Ponad 7 i pół miliona. Tyle milionów zostało utopionych.
Turystyczna “atrakcja” i realne zagrożenia
Paradoksalnie zalana droga stała się lokalnym hitem, obiektem wycieczek, zdjęć i filmów, które kolekcjonują mieszkańcy. Zjawisko “pojezierza olkuskiego” przyciąga ciekawskich. Mimo oficjalnego zakazu wstępu i licznych ostrzeżeń teren jest bardzo niebezpieczny. Gleba może się zapadać, woda skrywa głębokie dziury i niespodzianki, a dawne trasy piesze i rowerowe już praktycznie nie istnieją w tej części powiatu. Strażacy ostrzegają, żeby trzymać się z dala od brzegu zalewiska i nie ryzykować. Powiat podkreśla, by respektować z powagą oznaczenia i zapory.
Czy można to jeszcze naprawić?
Stan techniczny drogi z każdym tygodniem pogarsza się, a możliwość przywrócenia jej funkcji komunikacyjnej staje pod znakiem zapytania. Specjaliści mówią wprost: droga może nigdy nie wrócić do dawnej roli. Koszty podniesienia trasy czy zaawansowanych prac hydrologicznych są ogromne. Symboliczne jest to, że miliony złotych zainwestowane w nowoczesną drogę zostały szybko pochłonięte przez siły natury, co stało się przestrogą dla kolejnych projektów w rejonach pogórniczych.

Za parę miesięcy przyjadę tu jeszcze raz, aby sprawdzić, czy to oznaczenie znalazło się już pod wodą.
Wnioski i miejsce w lokalnej historii
“Podwodnica Olkuska” stała się lokalną legendą i przestrogą. Pokazuje, jak złożone są skutki zamknięcia dawnych kopalni i jak ważne jest odpowiednie planowanie inwestycji w regionach o trudnej geologii. Przyroda, biorąc swoje tereny z powrotem, okazała się silniejsza niż najdroższe technologie i najśmielsze plany inżynierów. Zarazem paradoksalnie dała mieszkańcom nowy krajobraz z “pojezierzem olkuskim” i zalanym asfaltem, które prawdopodobnie zostanie z nimi na długie dekady.
Podwodnica Olkuska. Gdzie znaleźć na mapie?
Mój blog otrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Będę wdzięczny, jeśli postawisz mi wirtualną kawę💚
Pasjonat pozytywnego stylu życia. Prowadzę bloga od 2012 roku dzieląc się wiedzą i spostrzeżeniami. Ekspercko recenzuję rzeczy i miejsca warte uwagi, które zmieniają życie na lepsze. Poza blogowaniem napisałem kilka e-booków oraz publikacje w prasie drukowanej. Moje treści cytowane są przez duże media, w tym telewizję i portale.