
Nie potrzebuję samochodu do życia w mieście. Hałas, smród, parkingoza. Brzydzę się autami
Dla wielu osób z mentalnością PRL samochód nadal pozostaje symbolem statusu życiowego. Dla mnie nie jest żadnym wyznacznikiem. Nie czuję, żebym miał coś udowadniać poprzez markę auta, rocznik, moc silnika czy miejsce parkingowe pod blokiem. Wręcz przeciwnie: własny samochód byłby…
Czytaj