
Piętnaście dni przed premierą w mojej skrzynce wylądowała czarna koperta. Otworzyłem ją z tym dziwnym dreszczem, jaki towarzyszy odbieraniu paczki, o którą nikt nie prosił, a mimo to na nią czekał. W środku leżał egzemplarz “Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka. Ktoś w wydawnictwie miał poczucie humoru albo doskonale wyczuł, o czym jest ta książka. Ciemność zapukała do drzwi, zanim jeszcze zdążyłem przeczytać opis na okładce.
Wieś, gdzie nikt nikogo nie szuka
Kijowski psycholog kryminalny Andrij Hajster dostaje zlecenie konsultanta w zapadłej wsi, gdzie pewnej zimowej nocy zniknęła mała dziewczynka. Tyle wystarczy, żeby ruszyć fabułę. Ale Pawliuk nie zadowala się prostym schematem zaginięcia. Mieszkańcy wsi dawno stracili wiarę w sprawiedliwość, a jeszcze bardziej w cudze zagrożenie. Nikt tu nie krzyczy ani nie szuka, bo pamiętanie dawno wyszło z mody. To robi z tej wsi organizm sam w sobie, zamknięty, wrogi każdemu, kto próbuje coś w nim poruszyć. Śledztwo Hajstera od pierwszych stron grzęźnie w tej gęstej, lepkiej obojętności, jakby błoto sięgało mu do kolan.
A w tle krąży Zwiér. Seryjny morderca, którego zbrodni miejscowi wolą nie zauważać. Zapamiętaj to zdanie, bo to jest sedno całej książki. Nie chodzi o łowcę czy ofiarę. Chodzi o milczenie wokół nich.
Andrij Hajster szuka kogoś, kogo nikt inny nie szuka
Bohater wierzy, że zaginiona dziewczynka wciąż żyje i że ją znajdzie. Problem w tym, że poza nim nikomu na tym nie zależy. Ten pojedynczy fakt buduje całe napięcie powieści skuteczniej niż jakikolwiek pościg czy strzelanina. Wyobraź sobie, że walczysz o coś, w co nikt poza tobą nie wierzy. Właśnie takim ciężarem Pawliuk obarcza swojego psychologa i przez to Hajster staje się kimś więcej niż figurą śledczą z kryminału. Ratując dziewczynkę, ratuje właściwie samego siebie, swoją rozsypującą się tożsamość, resztki sensu w świecie, który dawno przestał go obchodzić uczciwie.
Mitologia zamiast policyjnego protokołu
Tu Pawliuk robi coś, czego po prostym kryminale bym się nie spodziewał. Wplata w śledztwo aluzje do mitologii antycznej i motywy biblijne, przez co cała historia zaczyna działać jak przypowieść, a nie jak procedura. Rzeczywistość i wizje bohatera zlewają się w jedno, granica między nimi rozmywa się z rozdziału na rozdział. Czasem nie wiesz, czy czytasz o śledztwie, czy o wewnętrznym sądzie, jaki Hajster prowadzi nad samym sobą. I dobrze. Ta niepewność jest tu narzędziem, a nie wadą.
Autor pisze zdaniami, które potrafią być krótkie jak strzał. Zaraz potem rozciąga opis na pół strony, budując atmosferę wsi tak dokładnie, że czuć w niej wilgoć i dym z komina. Ten kontrast rytmu robi więcej dla napięcia niż niejeden dialog.
Pisarz ze świeżym doświadczeniem wojny
Illarion Pawliuk to autor wielu ukraińskich bestsellerów, obok “Widzę, że interesuje cię ciemność” ma na koncie “Biały popiół” i “Taniec durnia”. To także dziennikarz, dokumentalista, a od 2023 roku porucznik Sił Zbrojnych Ukrainy, uczestnik wojny z Rosją. Kiedy wiesz to o autorze, inaczej czytasz jego fascynację obojętnością wobec cudzej krzywdy. To pisarz, który widział, jak wygląda prawdziwe odwracanie wzroku od zła, i przeniósł tę wiedzę na kartki powieści jeszcze zanim ta wojna nabrała obecnej skali.
Czy warto się wpakować w tę literacką ciemność?
Znajdziesz tu detektywistyczną intrygę z solidnym portretem psychologicznym maniaka, ale prawdziwym przeciwnikiem bohatera nie jest Zwiér. Jest nim obojętność, ta sama, którą każdy z nas nosi w sobie i wygodnie nazywa dystansem albo brakiem czasu. Pawliuk nie moralizuje, ani nie tłumaczy ci niczego wprost. Stawia przed tobą wieś, dziewczynkę, mężczyznę, który wierzy sam przeciwko wszystkim, i każe ci samemu zdecydować, po czyjej stronie stanąłbyś w tej wsi.
Jeśli lubisz kryminały, które po ostatniej stronie zostawiają cię z pytaniem o samego siebie, sięgnij po nią bez wahania. Rozwiązanie zagadki to tu najmniej ważna sprawa.
Wydawca: Wydawnictwo Insignis
Data premiery książki: 29.07.2026
Mój blog otrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Będę wdzięczny, jeśli postawisz mi wirtualną kawę💚
Pasjonat pozytywnego stylu życia. Prowadzę bloga od 2012 roku dzieląc się wiedzą i spostrzeżeniami. Ekspercko recenzuję rzeczy i miejsca warte uwagi, które zmieniają życie na lepsze. Poza blogowaniem napisałem kilka e-booków oraz publikacje w prasie drukowanej. Moje treści cytowane są przez duże media, w tym telewizję i portale.