Jak jest uzyskiwany efekt 3D na zdjęciach i graffiti?

Efekt 3D na zdjęciach

Trójwymiarowy efekt nie jest tylko domeną kina. Tak właściwie z obrazem 3D mieliśmy do czynienia od najmłodszych lat – mowa o stereogramach dołączanych do książek dla dzieci lub zamieszczanych na okładkach zeszytów, kiedy to odpowiednio długo się wpatrując, mogliśmy odkryć, jaki obraz został ukryty za dziwnym wzorkiem. Na czym polega efekt 3D i dlaczego jest tak często wykorzystywany, również w malarstwie?

Wspomniałem o stereogramach nie bez powodu. Niektórzy niezwykle łatwo mogli odgadnąć, co znajduje się na rysunku. Inni mieli z tym poważny problem. I to jest właśnie magia 3D, ponieważ nie każdy widzi trójwymiarowo. Problemem może być pogłębiona wada wzroku, która uniemożliwia poprawne odczytanie iluzji wykorzystującej między innymi kontrast, perspektywę i temperaturę koloru. Na tej samej zasadzie opierają się uliczne graffiti 3D czy kadry w filmach, ale już w przypadku farb do włosów 3D (tak, są takie) czy lub innych codziennych wynalazków chodzi głównie o marketing i oznacza to po prostu dodanie głębi.

Na czym polega efekt 3D?

Sedno efektu 3D tkwi w odległościach. Widzenie trójwymiarowości sprowadza się do porównywania odległości różnych przedmiotów, które znajdują się jednocześnie w polu widzenia. Kilkucentymetrowe przesunięcie jednego oka względem drugiego sprawia, że do mózgu docierają dwa obrazy nieco różniące się od siebie. Są one następnie porównywane i interpretowane przez mózg.

Jak to działa w praktyce? Kiedy patrzymy na coś daleko, wówczas droga światła (odległość) od tego przedmiotu do naszego oka jest równoległa z drogą światła do drugiego oka. Wystarczy, że tylko obiekt się przybliży, wtedy linie światła przestają być równoległe – nasze oczy przesuwają się, a mózg ocenia, jak daleko tak naprawdę znajduje się dany przedmiot na podstawie tego, jak bardzo i z jakim wysiłkiem oczy zbliżyły się do siebie. Najłatwiej to zaobserwować, patrząc na przedmiot trzymany blisko naszego nosa, który odpowiednio oddalamy i przybliżamy.

Malowanie 3D w praktyce

W malowaniu 3D istotną rolę odgrywa kontrast, temperatura koloru, perspektywa, stosowanie skrótów i światłocienia. Obrazy powstają na dwuwymiarowej płaskiej powierzchni z wykorzystaniem technik malarstwa iluzorycznego.

Najprostszym przykładem jest tu graffiti 3D, które możemy spotkać na ulicach. Chodzi o wszelkie przepaści, dziury czy wodospady tak bardzo popularne w sztuce ulicznej. W tym przypadku złudzenie powstaje techniką anamorfozy, czyli deformacji, która oszukuje ludzkie oko. Dlatego na taki mural 3D należy patrzeć pod określonym kątem i z określonego miejsca, aby w ogóle efekt był zauważalny.

Efekt 3D na podłodze

fot. goodlooking.pl

W tym miejscu warto wspomnieć o tym, że o malarstwie iluzjonistycznym, czyli dzisiejszym 3D, mówiono już w starożytności. Chodzi o legendę o greckim artyście Parrazjosie, który namalował tak doskonale imitujący rzeczywistość obraz, że Zeuksis poddał się złudzeniu. Prawdziwy rozkwit artystyczne malowanie ścian w 3D zaliczyło w okresie baroku, kiedy to majestatyczne malowidła pojawiały się na ścianach kościołów, ale też i w prywatnych rezydencjach.

Zdjęcia 3D to nałożone na siebie kadry

Trójwymiarowe zdjęcia powstają poprzez wykorzystanie dwóch zdjęć z tego samego kadru, ale o 77 milimetrów oddalonych. W praktyce nie jest to zadanie proste, dlatego przy tego typu zdjęciach stosuje się statywy i specjalne aparaty 3D, ale można wykonać je zwykłą cyfrówką – należy się do tego tylko odpowiednio przygotować, stosując statyw i wykorzystywać poziome powierzchnie.

Efekt 3D sprawia, że obraz, na który patrzymy, wydaje nam się żywy i głęboki. Jednak nie każdy może go zauważyć. W przypadku zdjęć 3D problem mogą mieć osoby niewidzące na jedno oko oraz z poważnymi wadami wzroku. Dla takich osób zbyt długie wpatrywanie się w obrazy 3D może wywołać dyskomfort, a nawet ból oczu i głowy, szczególnie jeśli obraz jest mały. W przypadku graffiti 3D mówimy o dosyć sporych powierzchniach i bardziej zarysowanej sztuce iluzorycznej, zatem nawet osoby z wadami wzroku nie powinny mieć problemu z docenieniem walorów trójwymiarowości street artu.

Zobacz też to:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

118
Blog dla mężczyzn pisany przez 100% meżczyznę. Męska pasja, gadżety, kultura, męski lifestyle i sposób na ciekawe spędzanie czasu. Jak na samca przystało, lubię ładne kobiety, a szczególnie inteligentne i pomysłowe.

Na tym blogu często trafi się okazja na przetestowanie męskich gadżetów, sprzętu codziennego użytku, czy też ciekawa muzyka lub książka, która wpadnie w ręce. Lubię także chodzić do kina kilka razy w miesiącu. Zdarzy mi się opowiedzieć o wybranym filmie w formie recenzji, jeśli warto poswięcić mu więcej niż czas na siedzeniu w kinie.

Jestem facetem nieszablonowym, mam trudny, specyficzny męski gust. Ciężko jest mnie ujarzmić. Lubię dzielić się opinią i własnym, nietypowym spojrzeniem na świat. Nie podążam za tłumem. Jak typowy wolny samiec chodzę własnymi ścieżkami wyznaczając nową drogę.