“Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” – recenzja zanim pójdziesz do kina

Kosmiczny rozpierdol w wykonaniu Gwiezdnych Wojen to coś, co zaskarbiło rzeszę dziesiątek milionów widzów na całym świecie, w tym mnie. W dniu polskiej premiery “Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” nie mogłem opuścić tak ważnego wydarzenia. W kinie byłem, film obejrzałem i mam mieszane uczucia (zarówno krytyczne, ale też sporo dobrych). Jestem wielkim fanem Star Wars, ale najnowsza część spowodowała, że mam parę rzeczy do omówienia w tej recenzji.

Gwiezdne Wojny recenzja

Zasłużony hołd dla Księżniczki Lei

Carrie Fisher – aktorka znana w filmie jako Księżniczka Leia, zmarła w 2016 roku. Powstało pytanie, jak zmieni się scenariusz IX części w związku ze śmiercią aktorki. Producent stanął na wysokości zadania, nie rezygnując z jej roli. Rola tej postaci została odegrana przez… uwaga… zmarłą Carrie Fisher. Niemożliwe? A Jednak! Zmontowano niewykorzystane nagrania z siódmej części i tak uzyskano efekt postaci jak żywej.

Star Wars Rey GIF by Nerdist.com - Find & Share on GIPHY

Twórcy stanęli na wysokości zadania i oddali należny jej hołd. W filmie, gdy Leia umiera, fabuła na chwilę zwalnia, a obraz skupia się na Lei spoczywającej na łożu śmierci. Nie można było sobie wyobrazić lepszego uczczenia aktorki oraz postaci, którą Carrie Fisher zagrała.

Coraz mniej kultowych bohaterów, z którymi można się utożsamiać

Od paru ostatnich części było do przewidzenia, ale jednak nadal żyliśmy nadzieją, że twórcy zachowają przy życiu postacie, na których pokolenia miłośników Gwiezdnych Wojen się wychowały. Może kierowali się zasadą: nadzieja jest po to, aby umierać.

W filmie “Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” zobaczymy zaledwie trzech ciekawych bohaterów, plus cztery droidy i Chewbacca. Zaraz zaraz… aż CZTERY droidy? Tak! Po znanych od samego początku C-3PO, R2D2 i nowym od paru lat BB-8 przybywa nowa postać: mini robot – mnie osobiście przypomina zużytą suszarkę na kółkach. Nie odgrywa on żadnej znaczącej roli. Po prostu sobie jest i chodzi za postaciami jak krowi placek pod gumiakiem rolnika.

Nerdist.com GIF - Find & Share on GIPHY

Obsada aktorska w tak kultowym filmie powinna być ponadczasowa, tak jak dawniej postać Hana Solo, odgrywana przez Harrisona Forda, czy wspomniana wyżej Księżniczka Leia. Ja rozumiem, że Disney chcąc się odciąć od przeszłości pozbywa się po kolei kultowych postaci, ale czy to naprawdę jest dobry pomysł odsuwać się od starych, wiernych fanów? Nowi bohaterowie są tacy nijacy. Nie wywołują żadnych emocji, niczym nie starają się utkwić w pamięci widza. Czuć ich krótkotrwałą “sezonowość”.

Nawet Kylo Ren, którego uważałem za godnego następcę Lorda Vadera – szybko kończy swój epizod w Gwiezdnych Wojnach, nie pozwalając na rozwinięcie się jego wątku na kolejne lata.

Wreszcie wyraźnie wygrywa dobro, ale czy tak do końca?

Bez Lorda Vadera i Kylo Ren zło już nie jest takie samo jak kiedyś. Odwieczna walka dobra ze złem było czymś, co symbolizowało sagę Star Wars. Kiedy zły Kylo Ren, chcący przyciągnąć na złą stronę mocy Rey robi to z niepowodzeniem, nie myślałem, że może być jeszcze gorzej. Że to jego pochłonie dobra strona mocy, na krótko przed jego bohaterską śmiercią.

Stary Palpatine jakoś nieszczególnie mnie przekonuje jako postać, która ma rządzić złem. Jest taki nijaki, nie wzbudzający ani sympatii, ani odrazy. To taka przezroczysta postać. Mam nadzieję, że w kolejnych edycjach Palpatine będzie bardziej wyrazistą postacią, lub pojawi się ktoś równie wyraźny i kultowy jak Lord Vader. Wszak całe zło spoczywać będzie teraz w jego rękach.

Powrót na chwilę Hana Solo, by powiedział coś ważnego

Z Hanem Solo wiadomo co się stało parę części wcześniej. Jedna z najciekawszych postaci została stracona i widzowie po paru latach musieli się z tym faktem pogodzić, że nie wróci już na ekrany. No chyba że… Cuda się zdarzają, ale nie będę rzucał spojlerem, bo się potłucze. Powiem tylko tyle, że miło było zobaczyć na chwilę jego postać. Szkoda, że tak krótko, ale grunt, że jego krótki dialog z Kylo Ren można uznać za jeden z najważniejszych w tym filmie.

Szturmowcy nadal wkurzają swoją bezradnością

Temat powtarzany z każdą częścią aż do porzygu. Nie wiem jak to jest, ale w każdej części najsłabszym ogniwem są szturmowcy. Kurde, zawsze. Niby tak zajebiście wyposażone wojsko powinno siekać wroga na kawałki lepiej niż Amerykanie Syryjczyków, a wystarczy parę ciosów lub strzał i wszyscy leżą. To tak, jakby grać w jakąś strzelankę z ustawieniem poziomu trudności na Ultra Easy.

Nerdist.com GIF - Find & Share on GIPHY

Ścieżka dźwiękowa

Ścieżka dźwiękowa Gwiezdnych Wojen to coś równie kultowego, jak stare postacie. Nie dziwi fakt, iż w “Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” usłyszymy tę samą słynną ścieżkę dźwiękową, co w dawnych częściach. I to mi się podoba. Nie trzeba wymyślać koła na nowo w czymś, co jest ponadczasowe. Wspomniałem wyżej, że wymiana głównych postaci w filmie spotkała się z moim niezadowoleniem. Pocieszeniem został soundtrack, którego zmiana już całkowicie przestała by mi się kojarzyć z Gwiezdnymi Wojnami. John Williams stworzył coś, czego nie powinno się zmieniać. Sami posłuchajcie. Brzmi jak dawniej:

Rozpierducha w 3D

To jest już tradycją, że wybierając się na Gwiezdne Wojny do kina, wybieram wersję 3D. Po co? Po to, aby poczuć się w środku akcji, zaleźć się w centrum walki i widzieć kosmos bliżej niż na tradycyjnym ekranie. Najlepszą sceną, jaką warto zobaczyć w trójwymiarze to atak pierdyliona (dosłownie) cywilnych statków bojowych. Na ekranie aż się roiło od pojazdów pędzących z ogromną prędkością, przelatując między kamerami. Nie da się na raz ogarnąć tego jedną parą oczu 🙂 Warto wybrać 3D. I to właśnie 3D moim zdaniem ratuje ten film, którego fabuła lekko zawiodła.

Star Wars GIF - Find & Share on GIPHY

 


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt. “Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie” – recenzja zanim pójdziesz do kina?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Komentarzy: 2

  1. Patryk Tarachoń

    Nie jestem fanem serii, nie rozumiem fenomenu i uważam, że szkoda czasu na latające statki i dziwaczne stworzenia wykreowane przez tę produkcję.

  2. Łuki

    Powoli wyglądana to, że nowe pomysły Gwiezdne Wojny się kończą.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

831