
W 艣rodku tygodnia wzi膮艂em jeden dzie艅 urlopu, wsiad艂em na rower i pokona艂em z koleg膮 tras臋 rowerow膮 wok贸艂 Pogorii 3 i Ku藕nicy War臋偶y艅skiej, uk艂adaj膮c p臋tl臋 w kszta艂t 贸semki na mapie. Ca艂o艣膰 z dojazdem i powrotem z B臋dzina da艂a jakie艣 40 kilometr贸w czystej przygody od asfaltu po le艣ne trakty. Wczesna wiosna dodaje smaku. Ch艂贸d w powietrzu, ptaki na wodzie i ten pozytywny dreszcz jazdy wok贸艂 dw贸ch w贸d. Podziel臋 si臋 wra偶eniami krok po kroku, jak przebieg艂a wycieczka oraz udost臋pni臋 GPX z ca艂ej trasy, aby艣cie te偶 mogli z niej skorzysta膰.

Start p臋tli przy Pogorii 3. Cisza brzegu i pierwszy obr贸t 贸semki
Rozpocz膮艂em w B臋dzinie, jad膮c przez wa艂y na Czarnej Przemszy. Pierwszy przystanek: Molo na Pogorii 3, gdzie wczesna wiosna panuje w pe艂ni. Brzeg pusty, woda spokojna, tylko ch艂贸d marcowego powietrza jeszcze szczypie w policzki. Trasa rowerowa wije si臋 asfaltem wzd艂u偶 jeziora, g艂adkim i przewidywalnym, idealnym na rozgrzewk臋 po doje藕dzie z B臋dzina. Peda艂uj臋 r贸wnym tempem, s艂ysz膮c plusk fal i pohukiwanie 艂ab臋dzi sun膮cych po tafli w stadach. Kaczki nurkuj膮 energicznie, rozbryzguj膮c drobne krople, a ja mijam rolkarzy i biegaczy, skupionych na swoim rytmie. Pierwsze kilometry budz膮 cia艂o. Nogi si臋 rozkr臋caj膮, oddech wyr贸wnuje, a widok na b艂臋kit Pogorii 3 koi my艣li.
P艂ynnie przechodz臋 w stron臋 Ku藕nicy War臋偶y艅skiej, zatrzymuj膮c si臋 jeszcze na chwil臋 przy brzegu Pogorii. 艁膮cznikiem mi臋dzy Ku藕nic膮 a Pogori膮 3 jest ma艂y tunel, kt贸ry jest atrakcj膮 w ciep艂ym sezonie, szczeg贸lnie w艣r贸d rowerzyst贸w.
艁ab臋dzie majestatycznie 偶egluj膮, kaczki kwacz膮 w tle, a ja wdycham wilgo膰 unosz膮c膮 si臋 znad wody – mieszank臋 ziemi i 艣wie偶o艣ci. Ta wycieczka rowerowa w marcu pokazuje natur臋 bez t艂um贸w: puste 艣cie偶ki, szum wiatru, brak po艣piechu. Czuj臋 lekki pot na czole, ten od dystansu w ch艂odzie, i wiem, 偶e dalsza cz臋艣膰 p臋tli b臋dzie jeszcze bardziej bogata we wra偶enia.
Przej艣cie do Ku藕nicy War臋偶y艅skiej. Od asfaltu do le艣nych szlak贸w
Ku藕nica War臋偶y艅ska imponuje rozmiarem. Znacznie wi臋ksza od Pogorii 3, z brzegami ci膮gn膮cymi si臋 kilometrami. Wycieczka rowerowa nabiera tempa. Asfaltowa 艣cie偶ka prowadzi wzd艂u偶 wody, potem skr臋ca w boczn膮 odnog臋, gdzie teren dziczeje. Peda艂uj臋 偶wawiej, mijaj膮c pieszych, kt贸rzy ciesz膮 si臋 pierwszymi promieniami wiosny. Powietrze g臋stnieje od zapachu mokrej ziemi i sosen, GPS trzyma 贸semk臋 w ryzach – idealny 艂uk spinaj膮cy oba jeziora. Dystans ro艣nie, nogi pracuj膮, a widok na rozleg艂y zbiornik motywuje do wytrwa艂o艣ci.
Druga po艂owa Ku藕nicy przechodzi w piaszczysty, nier贸wny teren. Dla rowerzysty szukaj膮cego wra偶e艅 to prawdziwa frajda. 艢cie偶ka faluje, ko艂a ton膮 lekko w piasku, amortyzator poch艂ania nier贸wno艣ci. Le艣ny odcinek g臋stnieje korzeniami, szyszkami i kamykami rozsypanymi pod ko艂ami. Peda艂uj臋 ostro偶nie, czuj膮c ka偶dy wstrz膮s. Ta trasa rowerowa miesza asfalt z off-roadem, nagradzaj膮c wysi艂ek cisz膮 i przestrzeni膮. Wychodz臋 z tego z bananem na twarzy i chc臋 wi臋cej.

Piaszczyste wyzwania Ku藕nicy. Korzenie i szyszki pod ko艂ami
Piaszczysty teren Ku藕nicy War臋偶y艅skiej bywa nier贸wny, troch臋 wymagaj膮cy, ale wci膮gaj膮cy jak magnes. Ko艂a grz臋zn膮 w lu藕nym piasku, balansuj臋 precyzyjnie, mijaj膮c k臋py traw i rozjechane koleiny. Tu rz膮dzi las, 艣cie偶ka i jakie艣 4 kilometry off-roadu. To dobry test dla roweru. Opony zbieraj膮 piasek, 艂a艅cuch szepcze, a serce bije w takt podskok贸w.

Podczas przerwy zas艂u偶ony posi艂ek. Moje ulubione kie艂baski ro艣linna + nawodnienie izotonikiem Gaminate.
Le艣ny aromat wiosny. Szyszki, mech i rodz膮ca si臋 ziele艅
Las Ku藕nicy War臋偶y艅skiej otula tras臋, a zapach rodz膮cego si臋 na wiosn臋 lasu w marcu to esencja tej jazdy. Stare szyszki rozsypane pod ko艂ami chrz臋szcz膮 rytmicznie, korzenie czaj膮 si臋 w cieniu. 艁ab臋dzie z brzegu to odleg艂e echo, tu cisza lasu poch艂ania wszystko.
Dalsze partie trasy g臋stniej膮 od przeszk贸d. Zatrzymuj臋 si臋 na chwil臋, by uzupe艂ni膰 wod臋. Nas艂uchuj臋 szumu wiatru w ga艂臋ziach – to moment czystej medytacji, bez kt贸rej jazda na rowerze by艂aby tylko zwyk艂膮 jazd膮. Po wielu wyboistych fragmentach, wracam na asfalt odmieniony, z p艂ucami pe艂nymi le艣nego powietrza. Teraz przyszed艂 czas na zamkni臋cie p臋tli wracaj膮c na molo na Pogorii 3.

Po drodze napotka艂em taki uroczy widok
Zako艅czenie 贸semki. Powr贸t do B臋dzina i kebabowy finisz
Zamykam 贸semk臋 wracaj膮c do Pogorii 3, z 40 kilometrami w nogach: dojazd z B臋dzina, p臋tle wok贸艂 zbiornik贸w i powr贸t zn贸w do B臋dzina. Nogi pal膮, ale satysfakcja p艂ynie falami: asfalt Pogorii wita g艂adko艣ci膮, 艂ab臋dzie i kaczki 偶egnaj膮 pluskiem. Wczesna wiosna ko艅czy si臋 ch艂odem zmierzchu, idealnym na refleksj臋.
Finiszuj臋 w centrum B臋dzina, zatrzymuj膮c si臋 na ulubionym kebabie. B臋dzin mo偶e nie ol艣niewa urod膮 a centrum B臋dzina jest potwornie brzydkie, ale te kebaby w centrum ratuj膮 ka偶dy powr贸t. Po 40 kilometrach takie jedzenie to doskona艂a nagroda. Rower w domu, brzuch pojedzony, a g艂owa pe艂na wspomnie艅 z trasy rowerowej. Dzie艅 zaliczony.
Na koniec ciekawostka dla energooszcz臋dnych rowerzyst贸w e-bike
Ca艂膮 t臋 tras臋 przejecha艂em na rowerze elektryczny, Ecobike RX 500 SUV. Dystans 39,3 kilometra pokona艂em zu偶ywaj膮c jedynie 25% pojemno艣ci baterii. Zu偶ycie 0,61% akumulatora na 1 km to bardzo dobry wynik. W takim wariancie mog臋 potwierdzi膰, 偶e przejechanie 160 kilometr贸w na jednym na艂adowaniu jest fizycznie mo偶liwe.

M贸j blog otrzymuje si臋 dzi臋ki wsparciu czytelnik贸w. B臋d臋 wdzi臋czny, je艣li postawisz mi wirtualn膮 kaw臋馃挌
Pasjonat pozytywnego stylu 偶ycia. Prowadz臋 bloga od 2012 roku dziel膮c si臋 wiedz膮 i spostrze偶eniami. Ekspercko recenzuj臋 rzeczy i miejsca warte uwagi, kt贸re zmieniaj膮 偶ycie na lepsze. Poza blogowaniem napisa艂em kilka e-book贸w oraz publikacje w prasie drukowanej. Moje tre艣ci cytowane s膮 przez du偶e media, w tym telewizj臋 i portale.