Skąd się biorą najgłupsze teorie spiskowe na temat pandemii wirusa COVID-19?

Śmieszne teorie spiskowe na temat COVID-19

Będzie ostro. Będzie też dużo śmiechu i gorzkich podsumowań. Za ten tekst spalą mnie na plastikowym stosie wszelcy antymaseczkowcy, płaskoziemcy i zwolennicy fake newsów, czerpiący zamiast z oficjalnych źródeł wiedzę z demotywatorów, jutiuba i stronek pseudonaukowców wyklętych przez świat nauki. Zjedzą mnie wszyscy, którzy mają zamknięty umysł na wiarygodne informacje, karmiąc się jakimiś shitowymi portalami z podziemia i obrazkami stworzonymi po to, by stosować na słabych ludziach socjotechnikę, wtłaczającą im do głowy wszelkie irracjonalne teorie spiskowe. Będzie ciekawie. Zapnij pasy Dorotko i pożegnaj się z Cansas🤠

Internet A.D. 2020 – kończy się epoka dobrego internetu

Przez wiele lat internet był w miarę dobrym miejscem do dyskusji, dzielenia się wiedzą, poglądami, przemyśleniami. Do czasu, kiedy w 2020 pojawił się rak internetu, stworzony przez osoby, którym się wydaje, że są buntownikami.

Bunt pojawił się znienacka pod żaglami pandemii COVID-19. Wtedy poznaliśmy charakter ludzi, którzy albo wiedzieli, że tylko ostrożnością da się ten cały chaos ogarnąć, albo postanowili robić wszystko na odwrót, aby pokazać jakimi są odważnymi kozakami i że nikt im nie będzie mówił, co mają robić, bo sami wiedzą lepiej. Potworzyły się wszelkie dziwaczne teorie spiskowe, w które masowo ci najmniej inteligentni zaczęli wierzyć.

Wynikiem tego niektórzy ludzie zaczęli obrażać się na to, co ich chroni

Teorie spiskowe wywołały coraz większy bunt: na maseczki, na zachowanie bezpiecznego dystansu, a nawet na rozwój technologii 5G. Bo kto bardziej, jak nie oni, znają się na fizyce i falach elektromagnetycznych i to na pewno przez 5G jest to wszystko zaplanowane 😏 Okazało się też, że nawet na mycie rąk można się buntować. No tak. Jakim prawem można zalecać głupiemu, żeby się mył. Bo przecież konstytucja joł! Wystarczy stworzyć dowolnego mema i puścić łańcuszek, że mycie rąk to zniewolenie świata i spisek podziemnych organizacji. Swoją drogą to smutne życia muszą mieć te organizacje, które podobno muszą żyć pod ziemią, a przez to nie widzą słońca.

Ten ich charakterystyczny, internetowy bunt wynika z niskiej samooceny i silnej potrzeby dowartościowania się posiadaniem wiedzy tajemnej, niedostępnej dla nikogo innego. Wtedy, udostępniając ją, nie myślą, że stają się pośmiewiskiem. Raczej wierzą, że społeczność im przyklaśnie jak u Rubika. Wszak dotarli do tajnych informacji ze stronki w rodzaju “Ujawniamy tajemnice świata” i tym podobnych mutacji.

Są to zazwyczaj męczące osoby, zatruwające internet, których ciężko się pozbyć, a tym bardziej ciężko im pomóc.

Po czym rozpoznać osobę żyjącą teoriami spiskowymi?

Głównie po ich odruchowych okrzykach:

  • Przebudźcie się!
  • Otwórzcie oczy!
  • Wyłącz telewizję!
  • Zacznij myśleć samodzielnie!

Ej. Dlaczego mam wyłączyć telewizję, kiedy właśnie chciałem obejrzeć sobie na Eurosporcie transmisję z wyścigów Formuły E? I czy jeśli się nie przebudzę, to będę spał do trzynastej rano? Dlaczego twoje pokrzywione teorie spiskowe mają taki werbalny charakter?

Proszę pana, a bo ja nie wierzę w tego całego wirusa

Tak się składa, że mieszkam w Rudzie Śląskiej, czyli mieście oznaczonym czerwoną strefą. Są tu mieszkańcy, którzy wciąż o dziwo nie wierzą w wirusa. Nie wierzą też w okropnie duszący smog, mimo, iż zimą w tym mieście można kroić powietrze nożem do smarowania. Pewnie w grawitację też nie wierzą, nie wspominając o płaskiej Ziemi. Aaa… zaraz… Zagalopowałem się 😀

Są też tacy, którzy nawet w boga jakiegoś uwierzą, a w naukowo udowodnionego wirusa nie. Przekonałem się, że im nie warto przedstawiać logicznych argumentów. Lepiej omijać ich z daleka, a następnym razem udawać, że się ich nie widzi. Najwyżej powiem, że nie wierzę w ich istnienie 🙂

Poza tym czy nie wierzenie w naukowo udowodnione kilkadziesiąt milionów zakażeń wirusem na świecie zwalnia takich ludzi od bycia odpowiedzialnym? Czy brak wiary w naukę przez ludzi, którzy posiadają bardzo niski zasób wiedzy ma jakąkolwiek wartość i czy są czyimś autorytetem?

Drogi Januszu. Mądry być nie musisz. Wystarczy, że posłuchasz mądrzejszych i będziesz się stosował do zaleceń.

A bo dziennie więcej osób ginie w wypadkach samochodowych

Oczywiście. Zarażenie się wypadkiem samochodowym jest groźne 🙂

Tak samo więcej ludzi dziennie pada ofiarami zanieczyszczonego powietrza, zawału serca, samobójstw, zatruć,  itp. Odwracanie uwagi na liczbę osób zarażonych wirusem, pokazując ile osób umiera z innych powodów jest socjotechniką nieskuteczną. Bądźmy szczerzy. Jak byłeś mały i się zesrałeś w szkole i kolega zauważył, to czy stosowałeś taką odpowiedź:
– Proszę pani. Bo Januszek się zesrał w rajtuzy.
– Nieprawda. A Bernadetta zesrała się dwiema kupami.

Czy takie słowa sprawiły, że kupa z twoich rajtuz zniknęła? Jeśli tak, to przyznaj się co z nią zrobiłeś.

Jak to jest, że nad morzem jest chmara osób, a nie ma tyle zachorowań co na Śląsku?

Mylisz się. Po internecie fruwa wprowadzający w błąd mem. Liczba zakażeń liczy się do miejsca zameldowania osoby. Jeśli więc Grażynka z Kielc przyjedzie nad morze i dojdzie do zakażenia, to zachorowanie przypisane jest do Kielc, czyli miejsca, gdzie Grażynka jest zameldowana.

Fake news COVID-19 Śląsk Teorie spiskowe

Jo ni dom się zniewolić kagańcem

Nikt ci nie każe chodzić w kagańcu. Głupki, łykając teorie spiskowe mogły przez chwilę poczuć ten luksus być wyższym od tych, którzy noszą. Ich wyższość i niefrasobliwość doprowadziła do tego samego, co ich poziom IQ w nieukończonej szkole podstawowej.

Przypisywanie negatywnych cech temu, czego się nie lubi to kolejna socjotechnika. W ten sposób chroniące nas maseczki, Janusz nazwie “kagańcem”, równocześnie nazywając swojego Passata “budzącym respektem pogromcę szos”.

A jak Janusz pójdzie pracować na budowie i będzie trzeba założyć kask, to zacznie pyskować kierownikowi, że go przepisy BHP zniewalają.

A bo maseczki nie chronią przed wirusem

Po internetach fruwa taki głupkowaty mem z Jokerem w tle. Pewnie paru twoich najgłupszych znajomych też go rozsiewa. W treści ktoś sobie zanegował, dlaczego każą chodzić w maseczkach, skoro wirus jest tak mały, że przeciśnie się przez materiał.

Mam cytat dla tych, którzy udostępnili tego mema przed pomyśleniem. Przeczytaj to co poniżej, skopiuj i wklej tym, którzy dalej wprowadzają tym łańcuszkiem ludzi w błąd. Oto odpowiedź na ich herezje:

Maseczki nie mają zadania chronić przed wirusem, lecz ograniczyć transmisję kropelkową. Wirus rozprzestrzenia się właśnie przez te kropelki, więc jeśli zatrzymamy te kropelki, to i wirus w kropelkach się nie przedostanie.

Jeśli to nie pomoże, możesz z powyższego tekstu zrobić mema. Wtedy bardziej zrozumieją.

A bo od noszenia maseczki robi się grzyb

Maseczki jednorazowe mają do to siebie, że są jednorazowe. Nieprawdopodobne, prawda? Maseczki wielorazowego użytku należy co jakiś czas prać. Tak samo jak pierzesz majtki. Jeśli uważasz, że masz przez używanie maseczki grzyba, nie chcę wiedzieć, co masz w majtkach. Może też najwyższy czas, abyś w tym miesiącu wreszcie umył zęby. Kiełbasa ze spaloną cebulą, którą miesiąc temu jadłeś nadal ci wisi na zębach i śmierdzi, a ty tego nie czujesz 🙂 Potem się dziwisz, że twoja buzia ma syfy i winisz o to nie wiadomo kogo.

A bo mi gorąco w maseczce

Gadasz jak pipa. Idź się pożal pracownikom piekarni albo strażakom. Wybuchną śmiechem. Masz do wyboru takie formy dyskomfortu:

  1. Konanie z gorąca i lament z powodu założonej ochrony na buzię i nos. Albo:
  2. Siedzenie 2 tygodnie na kwarantannie bez możliwości pójścia po alkohol i zupki chińskie do sklepu. Albo:
  3. Leżenie intubowanym w bezruchu na łóżku szpitalnym.

Jeśli ci naprawdę gorąco, to bez względu czy z powodu maseczki, skarpetek czy koszulki, pozostań w domu. Lato nie jest porą roku dla ciebie. Dla mnie też nie. Ja też siedzę w domu, kiedy nie lubię upału, nie z powodu maseczki. Wychodzę tylko w najbardziej potrzebnych sprawach. Lubię domowy chłód i wiem, że moja walka ze słońcem jest jak porywanie się z motyką. Na spacer wychodzę dopiero wieczorem, gdy jest już trochę chłodniej. Nie narzekam i nie żalę się światu. Ale ty pewnie wolisz jojczyć i zatruwać innym dzień narzekaniem, że gorąco?

A bo nie lubię Szumowskiego, więc pandemia nie istnieje

Jakie to ma dla wirusa znaczenie, kogo ty nie lubisz, z a kim sympatyzujesz? Poza tym kto by lubił PIS? Ja nie lubię Mikołaja Kopernika, więc Ziemia jest płaska.

A ja nie znam nikogo, kto by miał wirusa

Nie ma znaczenia kogo ty znasz. Wirus nie podchodzi do człowieka i nie pyta:

– Znasz tego Janusza?
– Tak.
– A, to sorry.

Ktoś, kto jest zakażony raczej niechętnie się tym będzie chwalił. A już w szczególności tobie widząc, jakie dziwne ideologie na ten temat wypruwasz sobie z głowy.

Wirus powstał po to aby nas zniewolić, taka prawda i tyle w temacie

A potem na składaku przyjedzie Gilbejc i za pomocą pińć gie wstrzyknie ci czipa, żeby zrobić z ciebie zdalny samochodzik. Następnie, jak będziesz niegrzeczny, to pan Włodek pociągnie za wajchę i cię wyłączy. Nie będziesz wtedy mógł się podrapać po mosznie ani zjeść ulubionej zalewajki z grzankami. Tak się własnie tworzy teorie spiskowe.

Jest taki mądry cytat, który często chętnie powtarzam zwolennikom teorii spiskowych:

Dożyliśmy czasów,
w których ludzie nie mają wiedzy,
tylko poglądy.

Używanie frazy “i tyle w temacie” jest jak zesranie się i próba ucieczki. Tyle, że nie kupą, lecz głupią teorią. To specyficzna narracja 20-30-letniej Dżesiki z długimi rzęsami, która coś tam napisała broniąc 500 Plus, ale potem uciekła, bo nie będzie wiedziała jak uzasadnić swój bełkot.

No to jeśli nie zniewolić, to żeby zamknąć kopalnie

Jasne. A następnie wymyślisz, że chcą zamknąć sklepy z polędwicą, wodociągi, paczkomaty i serwisy anten RTV. Kopalnie i tak muszą być zamknięte, ale nie z powodu wirusa, lecz z powodu odchodzenia świata od technologii opartej na szkodliwym węglu. Z samego powodu wirusa nikt nie chce niczego likwidować. Nikomu się by to nie opłacało zamykać chociażby serwisów anten RTV. Rozumiem twoją frustrację. W takich czasach niełatwo jest zachowywać się racjonalnie, więc i paranoja wkrada się do głowy.

– Oni chcą nas zniszczyć! Celowo to zaplanowali !!!!111OneOneJedenEleven
– Siostro. Zastrzyk temu panu.

Tam, gdzie jest zwiększone ryzyko, tam zasady przestrzegania bezpieczeństwa muszą być wyższe. Jeśli nie wiesz, co oznacza słowo “bezpieczeństwo”, idź się pobaw ogniem.

Stój! Wróć. Odłóż zapałki. Sparzysz się. Serio 😀

Skoro tyle górników jest chorych, to dlaczego kasjerki w sklepach nie?

Oklepany tekst pretensjonalnych i niewyżytych internetowo ludzi. Wirus nie wybiera tego, kto w jakiej firmie pracuje. Nieważne czy jesteś czołgistą, kradniesz o północy rowery, jesteś kasjerką w Odido, napierdalasz w piłkę plażową czy rypiesz pod ziemią. Ważne jest to, jak się zabezpieczasz. Pewnie sam dostrzegasz różnicę między brakiem możliwości zabezpieczania się niektórych grup zawodowych. Kasjerki przestrzegają BHP (maseczki, przyłbice, rękawiczki, pleksy oddzielające kasjera od klienta, płyny dezynfekujące przy wejściu itp.) – sam widzisz, jak ochrona BHP przyczynia się do wzrostu bezpieczeństwa. A ty nadal neguj stosowanie ochrony osobistej, by sobie ponarzekać.

A bo ja widziałem prawdę na jutiubie i tego żadne telewizory nie powiedzą

Jeśli twoim źródłem wiedzy są Demotywatory oraz filmiki z żółtymi napisami wyprodukowane na Youtube zamiast oficjalne źródła informacji – to gratuluję rozumu. Wygrałeś diwidi z discopolo. Fajne te twoje memy, które udostępniasz łańcuszkowo – takie nie za mądre.

Smutne jest to, że ludzie o niskiej wiedzy, udostępniający linki do dziwnych stronek internetowych, naprawdę wierzą, że to jakaś wiedza tajemna, ujawniająca światową zmowę. To jak jakaś sekta. Na nic im racjonalne argumenty. Będą szli w zaparte, że to ich wiedza jest tą najprawdziwszą. Mamy XXI wiek, a ludziom dalej można wciskać kity przy okazji sugerując, że to prawda jest kitem. No cóż. Skoro niektórzy dają się wkręcić, że istnieje jakiś bóg, to tym bardziej, że istnieje jakiś śmieszny rządowy spisek przeciw ludzkości na całej planecie Ziemia.

Żyjemy w czasach, w których zdruzgotani psychicznie ludzie odchodzą od prawdy i wiarygodnych źródeł informacji i wpadają w sidła sprytnie skonstruowanych fake newsów. Newsów takich, które dzięki odpowiedniej budowie zdań, sprawiają wrażenie “wiarygodnych” wedle zasady: na początku napisz trzy prawdziwe rzeczy, np. że trawa jest zielona, że woda jest mokra i że w sierpniu jest lato. Potem w zwinny sposób wpleć to, co chcesz przemycić do treści tak, aby nieodporni ludzie uznali to za swoją prawdę. Następnie wymagaj od nich, aby negowali dotychczasową prawdę z oficjalnych źródeł i atakowali tych, którzy chcą wyprowadzić ich z błędu. Zrobią to.

A bo mało ludzi umarło przez wirusa, albo za mało konało w strasznych męczarniach

Straszą nas tym wirusem, a liczba zmarłych przecież jest taka mała.
Nie wciskaj mi pan kitu, że to takie niebezpieczne, bo ja umiem liczyć.

Jeśli twoim bodźcem do podniecenia się są liczby zmarłych, to sam przyznasz, że czas przemyśleć swoją skłonność do psychopatii. To nic wstydliwego. Podczas lockdown sporo osób uszkodziło sobie psychikę. Zachęcam, abyś się skonsultował ze specjalistą, aby ewentualnie wykluczyć u ciebie tę przypadłość.

Jaka liczba musiałaby się pojawić, abyś poczuł spełnienie? Procent zgonów na zwykłą grypę według danych z MZ wynosi 0,0027 procenta, podczas gdy wskaźnik śmiertelności na COVID-19 w Polsce wynosi około 4%. Na ile jesteś pewien, że znajdziesz się w tych 96% szczęśliwców? Czy jak umrzesz, nadal będziesz mówić, że to za mało? No tak. Wtedy już nic nie powiesz. Ale co tam taka jedna śmierć więcej, prawda?

A bo ja chcę na koncerty, beztrosko się bawić, nikt nikogo chyba nie zarazi, serio serio, please

Na to kiedyś przyjdzie z powrotem czas. Sam również nie mogę się doczekać, kiedy będzie można bezpiecznie się bawić na koncertach ulubionych wykonawców. Póki co, należy kierować się bardziej rozsądkiem, niż beztroskim ćwierkaniem.

Ogromna liczba moich znajomych to muzycy. To właśnie oni najbardziej próbują zakrzyczeć rzeczywistość, przedstawiając własną, alternatywną historię świata, jakoby to wszystko było iluzją. Rozumiem ich frustrację. To naturalne zmiany w psychice, kiedy zabiera się komuś to, co jest całym życiem. Wtedy w głowie tworzą się projekcje ze światem, który jest wyimaginowany na ich własne potrzeby. Później wyobraźnią przechodzą do reala i w efekcie bębnią we wszystkie strony, że ktoś ich zniewolił, nie pozwalając realizować się zawodowo.

Jak byłem małym Marcinkiem i chciałem się bawić na dworze, a padał deszcz, robiłem fochy. Nie docierały do mnie argumenty, że pada deszcz, będę mokry i się przeziębię. Tak, jak by moje małe dziecięce foszki i fukanie na zakazy cokolwiek zmieniły w pogodzie. Teraz, w przypadku branży eventowej, sprawa jest poważniejsza, gdyż odpowiedzialność ponosi się nie tylko za siebie, ale i za dziesiątki, setki, być może i tysiące ludzi. Jeśli bardziej niż odpowiedzialność ważniejsze jest dla ciebie koncertowanie – powinieneś natychmiast zająć się czym innym w życiu. Czymś, co naprawi twój charakter.

W podobny sposób zakłamywali rzeczywistość drobni przedsiębiorcy. Za wszelką cenę chcieli przekonać pozostałych, że zagrożenia nie ma. Nie chciałbym być pracownikiem takiego przedsiębiorcy wiedząc, że bardziej niż o bezpieczeństwo troszczy się o swój egoizm.

Skoro ten wirus jest taki groźny, to dlaczego ludzie przechodzą go bezobjawowo? To jakaś ściema pewnie. Ja to wiem proszę pana i proszę mi nie wmawiać inaczej

Uwielbiam takich mądrali. Nagle mogą się poczuć internetowymi ekspertami w dziedzinie medycyny, podczas gdy ledwo potrafią nad ugryzieniem komara zapanować.

COVID-19 to nie choroba. To wirus. Jego rolą jest osłabiać układ odpornościowy nosiciela. Wirus to nie pocisk pistoletu.

Latem, kiedy podatność na sezonowe choroby jest mniejsza, odporność człowieka stoi na wyższym poziomie, dzięki czemu wirus jest mniej aktywny niż zimą. Posiadając wirusa należy szczególnie ostrożnie uważać na swoje zdrowie, ponieważ szybciej się zapada w choroby, które przez wirusa przechodzone są ciężej.

Powinniśmy się cieszyć z powodu mniejszej podatności na osłabienie układu odpornościowego latem, zamiast narzekać, że jest często bezobjawowy i doszukiwać się teorii spiskowych. Zwolennicy takich teorii zachowują się tak, jak by jeszcze nie wiedzieli, że latem zawsze ludzie są odporniejsi. Niestety większa odporność latem nie zmniejsza ryzyka zakażenia wirusem. Ryzyko zawsze jest takie samo cały rok.

Poza tym pomyśl (tak, wiem, trudne słowo). Nowotwór też może być wiele lat bezobjawowy. Zaletą nowotworu (cóż za niefartowny oksymoron) jest to, że nie można nim zarazić drugiej osoby. Czy fakt, że się ma nowotwór, ale nie ma się przez pewien czas złych skutków, jest podstawą do osądzania, że rak nie istnieje lub że to specjalnie zaplanowany spisek? No proszę cię.

Internetowi narzekacze jak widać, potrafią wojować nawet wtedy, kiedy jest chwilowo trochę lepiej.

Porównajmy wirusa COVID-19 do wirusa komputerowego. Kiedy twój sprzęt złapie wirusa, nie zawsze płonie w czeluściach piekieł. Wirus sobie jest i działa po cichu, powoli np. wykradając twoje dane, a ty sobie nawet sprawy z tego nie zdajesz. Podobnie jest z wirusem ludzkim. Wirus tylko czeka na okazję, kiedy może zaatakować twój układ odpornościowy, kiedy się choćby lekko przeziębisz, lub zachorujesz na jakąś chorobę.

A co z chorobami współistniejącymi?

Medycyna to dziedzina, która jeszcze przez wiele stuleci będzie ewoluować. Co innego twoja kompletna wiedza, która pokazuje, że wiesz wszystko i jesteś w stanie zanegować naukowców, bo filmiki na jutiubie pokazują coś innego.

Nie istnieje na świecie żaden człowiek, który by na nic nie chorował. Często nie zdajemy sobie sprawy ile dolegliwości ma nasz organizm. A to problemy z sercem, oczami, układem pokarmowym, cukrzycą, płucami, nerkami itp. To właśnie tego typu rodzaje chorób powodują, że posiadając wirusa, przechodzimy je znacznie gorzej. Właśnie taka kombinacja: choroba + wirus stanowi niebezpieczeństwo.

Czy na koniec będzie jakieś podsumowanie?

Mam wrażenie, że głupi ludzie wierzący w najgłupsze teorie spiskowe o wirusie i tak nie zrozumieją, a mądrzy nie mają z tym problemu i nie potrzebują. Mam więc na koniec tylko jedno, krótkie przesłanie:

Ufaj wiedzy,
nie ideologii.
Idź być korwinistą gdzie indziej.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Skąd się biorą najgłupsze teorie spiskowe na temat pandemii wirusa COVID-19??
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Komentarzy: 14

  1. tom sad

    Skąd wziąłeś te 4 procent? Na chwilę obecną chyba nikt na świecie nie może podać jaka jest śmiertelność z powodu Covida.

  2. Marcin KAMYK Kamiński (autor wpisu)

    Są to ogólnodostępne dane z oficjalnych źródeł. Nie tych z podziemia fakenewsowych stronek na blogspocie. Dobra wiadomość to taka, że z 4,21% zeszło do 3,52%. Pocieszenie tylko procentowo, bo liczbowo to wciąż coraz więcej.
    Liczba zachorować COVID w Polsce

  3. Janusz

    Rewelacyjny tekst, świetnie zaprezentowana analiza socjologiczna tego groźnego zjawiska zrozumiała przez niefachowców ze mną włącznie. Proszę tylko zmienić Janusza na rzadsze imię np. Onufry, Gerwazy 😉

  4. Jagiellończyk

    Ile ci zapłacili za ten tekst? Zobaczysz jesteś niewolnikiem jak oni wszyscy!! Boisz się prawdy!!

  5. Marcin KAMYK Kamiński (autor wpisu)

    Zylion eurogąbek 🤣 Jacy “Oni”? Jakieś tajemne głosy czy coś? Tak mi dosrałeś, że nie wiem co odpowiedzieć🤣 Zdradź sekret ile tobie płacą od komentarza: 50 groszy? Robisz to na umowę-zlecenie czy za darmo?

  6. mati

    w tym wszystkim nie chodzi o zdrowie Twoje, moje, Janusza czy Dżesiki. chodzi o pięniadze, które sa nic nie warte bo nie maja pokrycia i sa sztucznie kreowane. co jakiś czas musi byc kryzys zeby ruszyła inflacja, a wirus jest idealny do wykorzystania. skoro odchodzi się od węgla To dlaczego sprowadza się do Polski węgiel z Kolumbii i innych krajów. trochę w tym prawdy jest co napisałeś ale nie wszystko. dlaczego nie szuka się leku na covid-19 tylko od razu kombinuje się ze szczepionkami? skoro nawet szczepionki na grypę nie są w stu procentach pewne.

  7. Marcin KAMYK Kamiński (autor wpisu)

    To mówisz, że choroba się rozprzestrzenia, bo rząd chce pieniędzy? A powodzie i pożary też mają tę samą motywację?

    Kilkanaście lat temu też wierzyłem, że ktoś chce światu zrobić celowo przykrość. Sztuczne kryzysy, zmowy itp. Przeszło mi dopiero po sześciu latach (2008-2014). Wiem co czujesz pisząc swoje słowa. Też przez to kiedyś przechodziłem. Tym łatwiej jest mi napisać ten wpis, gdyż znam go także z drugiego punktu widzenia i wiem, że to było męczące szprycować się newsami z teoriami spiskowymi. To wykańcza psychikę mocno.

    Pytasz dlaczego szuka się szczepionki zamiast leku. Z prostej przyczyny: lepiej zwalczać, niż zapobiegać. Tak samo jest ocieplić budynek, niż go dogrzewać. Tak samo buduje się tamy, zamiast wypompowywać tysiące hektolitrów z zalanego miasta. Szczepionka ma być właśnie tą metaforyczną tamą.

    Temat o importowanym węglu już wielokrotnie obalałem. Jeśli jesteś moim stałym czytelnikiem to wiesz o tym. Węgiel nieważne czy importowany czy nie – jest jednym z najgorszych surowców dla środowiska. Powinien być całkowicie zakazany jako przestarzały surowiec energetyczny. Od początku istnienia świata mamy najlepsze i najzdrowsze źródło energii. Jest nim Słońce. Codziennie z niego czerpiemy.

  8. Andrzej

    Akurat z dwoma punktami się zgadzam i nie mają związku z teoriami spiskowymi:

    – Wyłącz telewizję!
    Myślę, że to ma związek akurat nie z Eurosportem ile resztą sieczki, jaką nas karmi TV. Zdecydowanie zdrowiej jest wyłączyć TV i wyjść na rower.

    – Zacznij myśleć samodzielnie!
    To również jest jak najbardziej zdroworozsądkowe i również związane z sieczką z TV. I też nie ma związku z pandemią czy teoriami spiskowymi.

    A jeśli chodzi o wirusa, to codziennie docierają do nas tak sprzeczne i całkowicie odmienne informacje, że juz nie wiadomo, w co wierzyć a w co nie. Najrozsądniej byłoby wyciągnąć jakąś średnią. Ale to też bez sensu, bo największym kłamstwem świata jest właśnie statystyka.

    Faktem jest, że wirus istnieje. Faktem też jest, że nie jest aż tak zabójczy jak go opisują. Chociażby dlatego, że wiele osób lekceważąco podchodzących do zabezpieczeń, powinno być chorych a nie jest. Faktem jest, że nie znam nikogo zarażonego. Faktem też jest, ze ludzie umierają. Faktem jest, że maseczki chronią jeśli założy je chory (nie rozsiewa tak wirusów). Faktem też jest, że maseczka u zdrowego więcej zaszkodzi niż pomoże. Wirus na niej osiądzie i ma dłuższy czas na działanie, poza tym niezmieniana maseczka jest siedliskiem całego innego syfu, a nie oszukujmy się, nikt ich nie zmienia co pół godziny. Faktem też jest, że wielu osobom przeszkadza, zwłaszcza okularnikom.

    Wiele ciekawostek przytoczyłeś sam, np. górnicy i kasjerki. Osobiście uważam, że tu chodzi o zabezpieczenia tylko raczej samo środowisko przyjazne dla wirusów, czyli miejsca bardzo ciepłe i wilgotne. Zauważ, gdzie się zaczęło: gorące Chiny, Włochy, Hiszpania, południowe stany USA.

    Generalnie wiele zachowań ludzi jest irracjonalnych i pobudza do teorii spiskowych. Jak wiadomo, wiele osób przechodzi Covid bezobjawowo, co nie znaczy, że nie zaraża. Ja regularnie oddaję krew. Jedyne badanie przy wejściu to pomiar temperatury i ankieta. Od początku epidemii oddawałem krew już 2 razy i wciaż nie wiem, czy jestem zdrowy, czy może już komuś nieświadomie przekazałem chorobę.

  9. Marcin KAMYK Kamiński (autor wpisu)

    Dobrze zauważyłeś, że codziennie napływa do nas masa sprzecznych informacji. Dlatego tym bardziej należy zrobić porządek z fake newsami, gdyż osoby, które juz zgłupiały od nadmiaru sprzecznych informacji, poddają się i zaczynają wszystko negować.

    To tak, jak by mówić w jednych mediach, że jazda bez kasku na motocyklu zwiększyła współczynnik śmiertelności w wypadkach motocyklowych, a w drugich mediach będą temu zaprzeczać mówiąc, że nie ma takich badań. To spowoduje ogłupienie, czego efektem będzie niestosowanie się do ochrony i nie zakładanie kasku.

    Piszesz, że obecnie wirus nie jest tak zabójczy jak go opisują. Specjalnie do tego komentarza dopisałem jeszcze jeden akapit. Zacytuję fragment: “Latem, kiedy podatność na sezonowe choroby jest mniejsza, odporność człowieka stoi na wyższym poziomie, dzięki czemu wirus jest mniej aktywny niż zimą. Posiadając wirusa należy szczególnie ostrożnie uważać na swoje zdrowie, ponieważ szybciej się zapada w choroby, które przez wirusa przechodzone są ciężej. Powinniśmy się cieszyć z powodu mniejszej podatności na osłabienie układu odpornościowego latem, zamiast narzekać, że jest często bezobjawowy i doszukiwać się teorii spiskowych. Zwolennicy takich teorii zachowują się tak, jak by jeszcze nie wiedzieli, że latem zawsze ludzie są odporniejsi. Niestety większa odporność latem nie zmniejsza ryzyka zakażenie wirusem. Ryzyko zawsze jest takie samo cały rok.”

  10. Zynzyn pomarańczowy

    Przez takich ludzi którym się wydaje że są mądrzejsi od naukowców sytuacja na świecie się pogarsza. Nie wiem czym się kierują kiedy nie chcą stosować się zasad bezpieczeństwa. Szukają na siłę okazji to udowodnienia, że ktoś przeciw nim spiskuje. To jest chore że deptają własną inteligencję i wolą uwierzyć w jakiekolwiek fakeowe strony.

  11. Sub Zero

    Zajebiście ośmieszone najbardziej poryte teorie. Ciekawe co w ich życiu musiało się pojebać aby myśleć, że wirus to spisek reptilian albo innych nieistniejących władców imperium. No i co musiało im się stać w głowę, żeby przestali dbać o siebie przy okazji narażając bliskich na zagrożenia. To są ludzie pozbawieni logiki. Wdepnęli po kolana w wyrzygane byle jak informacje, które sekciarskim tonem nawołują do igrania z chorobami.

  12. @nielika

    oni sie tak wymadrzaja co czasu jak sami nie zlapia tego syfa

  13. Ewa

    Dziękuję, też lubię gadać, ale Tobie tylko podziękuję za mądry , zabawny i świetny wpis, i czekam na następne newsy.Jestem biologiem i poetką. Nomen omen znajomi nazywali mojego syna KAMYK. Nieskromnie napiszę że należał do Mensy. Może mam to po nim 🙂

  14. Piotr

    Ciekawe.
    Teorie spiskowe robią ludzie z kilku powodów.
    -ze strachu
    -z niskiej samooceny
    -głupoty
    -braku rzetelnej wiedzy.
    A kłamstwo powtórzone 1000 razy stanie się nagle prawdą.

    Na wirusy nie ma lekarstwa, są jedynie szczepionki.
    Sa środki które podnoszą odporność organizmu.
    Mycie rąk nikogo nie zabiło, a noszenie maseczek można zastąpić przylbicami.

    Mieszkam w Londynie, tu umieralność dzienna była większa niż zachorowalność w Polsce.

    Trzeba nauczyć się z tym żyć i mieć respekt.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tu wpisz, czym ciekawym chciałbyś się podzielić na temat tego wpisu.
Wszelkie próby spamu lub wchodzenie butami ze słomą są automatycznie odrzucane.

2 078