Recenzja filmu “Polityka” Patryka Vegi

Film Polityka recenzja

Pierdzę na politykę i na ten cały POPIS. Jestem w połowie Polakiem, a wybory (jakiekolwiek) są mi obojętne. Nie wiem nawet jakie partie polityczne w tej chwili istnieją poza tymi nurtowymi. To jest tak jakby całe to show było poza mną, dzięki czemu czystą głowę mam od tego. Na film “Polityka” poszedłem nie ze względów politycznych, lecz można powiedzieć, że dla beki i sprawdzenia, czy Patryk Vega nauczył się już robić filmy. Nie nauczył się. Cały czas to samo szorowanie po mule, które tak bardzo podnieca średnio inteligentnych muminków. Obiecałem sobie napisać recenzję filmu “Polityka”, dlatego od około 40. minuty (wliczając 30 minut reklam przed filmem) aż do samego końca zmuszałem się do pozostania w kinie. To był męczący wieczór, gdzie straciłem swój czas na oglądanie filmu, który zmęczył mnie w rekordowym tempie. Czegoż się nie robi dla swoich czytelników, aby powstała recenzja filmu. Czy warto zobaczyć film “Polityka”? Pewnie sami się domyślacie jakie jest moje zdanie po tym krótkim wstępie, ale zanim całkowicie zrezygnujecie z oglądania, przeczytajcie dlaczego ja tak nisko oceniłem ten film w recenzji, którą poniżej przeczytacie. Dopiero potem podejmijcie własną decyzję, nie sugerując się zbytnio moją.

Karuzela głupkowatych scen

Nie ma co ukrywać. Wszyscy wiemy dlaczego powstał ten film i dlaczego akurat w tym okresie ma jego premiera. Patryk Vega nie ukrywa swoich preferencji politycznych, których nie poskąpił się pokazać w swojej najnowszej produkcji.

Nie ma tu miejsca na jakościową merytorykę. Czy w ogóle było tu miejsce na scenariusz? Można wątpić, biorąc pod uwagę fakt, że film jest w większości zlepkiem mini-scen na siłę posklejanych z przejaskrawionych wydarzeń politycznych.

Pojedyncze incydenty i wpadki sugerujące regułę

Kiedy polityk (lub jakakolwiek inna znana osoba) popełni gafę lub wypowie się w kontrowersyjny sposób, media przykleją mu etykietę, która będzie z nim już na stałe kojarzona. Pamiętacie słynne memy z Aleksandrem Kwaśniewskim? To wiecie o czym mówię. Film ten próbuje żerować na takich właśnie sytuacjach, dopowiadając własne, niekoniecznie prawdziwe. Tak dla ubarwienia filmu. Przecież żaden widz nie sprawdzi, czy to prawda np. że Misiewicz wciągał kokę i zabawiał się z prostytutkami. Skąd o tym wiemy? Jedynie z filmu Vegi. Znikąd indziej. Chyba że jakiegoś istotnego newsa przeoczyłem. To może powodować, że mało odporny na sugestie widz, uzna ten film za rzetelne źródło informacji zza kulis polskiej polityki.

Obsada aktorska niczym nie ratuje produkcji

Ani Andrzej Grabowski w roli szefa partii, ani Zbigniew Zamachowski, Maciej Stuhr, czy nawet Daniel Olbrychski nie robią tu wrażenia. Jeśli nie ma sensownego scenariusza, to żadna super gwiazda tego nie obroni.

Nie można mówić o samych wadach filmu. To rzecz raczej subiektywna, dlatego zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii aby uznać czy ten film jest kiepski, czy może jest super-hiper hitem polskiej kinematografii. Jeśli masz swoje zdanie – cieszę się i zachęcam do podzielenia się nim w komentarzu. Być może znalazłeś coś w filmie, co ja przeoczyłem. Jestem otwarty na opinie. Wtedy być może przemyślę jeszcze raz sens tego filmu.

Aaa… Zaraz zaraz. Jest coś, co mi się podobało. Plus za charakteryzację postaci, gdzie faktycznie można łatwo zauważyć, jaką osobę dany aktor reprezentuje. Charakteryzator rzeczywiście stanął na wysokości zadania i za to go należy pochwalić. Świetnie uwypuklił specyficzne cechy odgrywanej postaci, co sprawiło, że na postacie polskiej polityki można zabawnie patrzeć przez karykaturę wykreowaną przez charakteryzację filmu. Super.

Vega powinien przestać tworzyć filmy tego typu

Mimo ogromnej popularności filmów produkcji Patryka Vegi, czuć powoli zmęczenie materiałem. Żerowanie na słabym guście (tak, wiem. Powtarzam się z tym przy każdej recenzji filmów Vegi i Smarzowskiego) może i jest finansowo uzasadnione, ale czy produkcja filmu dla pieniędzy musi nie iść w parze z jakimś artystycznym przekazem? Dlaczego nie można robić filmów, które coś wnoszą do życia widza? Filmów, które przetrwają dekady, a nie tylko jeden sezon w czasie premiery. Oglądanie filmu dla samego patrzenia i wzbudzenia sensacji może nie każdemu przypaść do gustu. Świadomy widz pragnie czegoś więcej. Mnie w filmach Vegi notorycznie tego brakuje.

Czy warto obejrzeć film Polityka?

Jeśli jesteś Sebixem lub Karyną – idź obejrzeć. To film skierowany do Ciebie. W pozostałych przypadkach zostań w domu, zrób sobie naleśniki. To lepsze niż wychodzenie do kina na tak słaby merytorycznie film. A tak na poważnie, to jeśli czytasz polityczne pudelki i interesujesz się, który polityk co i kiedy powiedział i potem chcesz zobaczyć to na dużym ekranie niczego nie wymagając – idź śmiało. Jeśli jesteś aktywny politycznie i nie wiesz jeszcze na kogo zagłosować, film wcale ci w tym nie pomoże. Jest po prostu parodią tego, co się dzieje na politycznej scenie. Niczym innym.

Zobacz też to:


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt. Recenzja filmu “Polityka” Patryka Vegi?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Komentarzy: 4

  1. Marta

    Dziękuje Ci bardzo za tą recenzje! Zastanawiałam się czy iść, teraz wiem, że nie ma sensu. Obejrzenie filmu tylko dlatego, że grają dobrzy aktorzy to nie jest moja domena. Owszem, lubię ich, lubię jak grają, ale skoro film wygląda jak piszesz to szkoda mojego czasu.

  2. Andrzej

    Generalnie nie lubię tego typu filmów. Nie oglądałem żadnego filmu Vegi, ani Smarzowskiego. Polityka miała być pierwszym filmem, do którego się przymierzałem, bo trailer był zachęcający. Ale przeczytałem Twoją recenzję, potem Spiderweba i dochodzę do wniosku, że jednak pozostanę przy Uchu Prezesa – tamto przynajmniej jest śmieszne 🙂

  3. Patryk Tarachoń

    Patryk Vega znalazł swój klimat, sposób scenariusza i z czasem te filmy się zmienią, ponieważ dorasta również jako reżyser. Nie oszukujmy się, chce być kontrowersyjny i jeszcze przez jakiś czas będzie.

  4. niuniek

    Niestety byłem na Polityce. Jezu, co to za nieporozumienie. Jak mu nie wstyd takie filmy produkować. Szkoda moich pieniędzy na bilet do kina. Film, który nie ma żadnego sensu. Żadnego polotu, czegokolwiek. Takie dokładne NIC.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

466