Remigiusz Mróz – “Bezprawie”. Moralna pułapka dla Chyłki. Recenzja książki

Remigiusz Mróz - Bezprawie. Recenzja książki

“Bezprawie” jest dwudziestym tomem cyklu o Joannie Chyłce i mocno korzysta z całego bagażu, który narósł wokół tej postaci. Remigiusz Mróz nie wrzuca prawniczki w kolejną efektowną sprawę tylko po to, by podkręcić tempo. Tym razem stawia ją przed wyborem, przy którym nawet jej słynna bezczelność nie daje prostego wyjścia.

Do kancelarii trafia policjant oskarżony o śmiertelne pobicie niewinnego chłopaka. Już sam punkt wyjścia brzmi jak sprawa, od której każdy rozsądny adwokat powinien uciekać. Sytuacja komplikuje się, gdy wychodzi na jaw, że oskarżony wcześniej działał pod przykrywką i miał udział w uratowaniu Chyłki oraz Oryńskiego. Dług wdzięczności zaczyna uwierać mocniej niż toga po wielogodzinnej rozprawie.

Recenzja powstała dzięki współpracy z księgarnią Tantis.pl, gdzie można zamówić m.in. kryminały. Na końcu recenzji znajduje się link do zakupu książki.
Logo Tantis.pl

Partner wpisu.

Sprawa bez czystych rąk

W tej książce najmocniej działa moralny ciężar całej historii. Oskarżony nie jest postacią, której łatwo kibicować. Zarzut dotyczy śmierci człowieka, a wokół sprawy nie ma miejsca na tanie usprawiedliwienia. Jednocześnie Mróz nie pozwala zamknąć go w wygodnej szufladzie z napisem “potwór”.

Chyłka musi rozstrzygnąć, czy dawne zasługi mogą wpływać na obronę kogoś, kto dopuścił się czynu budzącego odrazę. To konflikt, który dobrze pasuje do jej świata. Prawo ma paragrafy oraz procedury. Życie nie zawsze zamierza się do nich dopasować.

Dla utrudnienia, autor nie ustawia czytelnika w komfortowej pozycji. Łatwo osądzać człowieka z bezpiecznej odległości, ale znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie, co zrobić, gdy winny kiedyś uratował życie bliskiej osobie. Właśnie w takich fragmentach “Bezprawie” nabiera charakteru.

Chyłka pod presją

Joanna Chyłka pozostaje sobą. Potrafi przeciąć rozmowę jednym zdaniem i wejść do sali sądowej tak, jakby należała do niej od zawsze. Nie ma jednak wrażenia, że wszystko załatwi samą ripostą.

Równolegle walczy o bezpieczeństwo swojej siostrzenicy. W tle pojawia się ryzyko, że dziewczynka może znaleźć się pod opieką człowieka, który budzi poważne wątpliwości. Ten wątek sprawia, że proces policjanta przestaje być wyłącznie zawodowym wyzwaniem.

Podoba mi się, że Mróz nie odbiera Chyłce ostrości, ale odsłania jej bardziej prywatną stronę. Nie robi z niej nagle łagodnej bohaterki. Pozwala jednak zobaczyć, jak działa pod presją spraw ważniejszych od wygranej w sądzie.

Tempo procesu

“Bezprawie” korzysta z tego, co w serii działało od początku: rozpraw, nagłych zwrotów i gęstniejącej atmosfery wokół kolejnych decyzji. Autor prowadzi fabułę szybko, lecz nie zasypuje czytelnika prawniczym żargonem. Nawet gdy pojawiają się procedury, wiadomo, o co naprawdę toczy się gra.

Proces jest tu ważny, ale nie stanowi całej atrakcji. Każdy ruch obrony może uruchomić skutki poza gmachem sądu. Kancelaria Żelazny Chyłka Klejn działa w warunkach, w których presja nie kończy się po zamknięciu akt.

To powieść napędzana napięciem, ale nie tylko chęcią odkrycia kolejnej tajemnicy. Dużo większe znaczenie ma pytanie, jak daleko można się posunąć, by ochronić kogoś bliskiego. Mróz konsekwentnie podnosi stawkę, a czytelnik dostaje coraz mniej wygodnych odpowiedzi.

Finał długiej historii

Dwudziesty tom ma w sobie ciężar jubileuszu. To książka przeznaczona przede wszystkim dla osób, które znają Chyłkę i Oryńskiego z wcześniejszych części. Ich historia nie zaczęła się w “Bezprawiu”, dlatego wiele scen mocniej wybrzmi u czytelników pamiętających dawne sprawy.

Nie polecałbym zaczynania cyklu właśnie tutaj. Główna intryga jest zrozumiała, ale relacje między postaciami niosą ze sobą sporo przeszłości. Warto przejść drogę od “Kasacji”, żeby w pełni wykorzystać to spotkanie z Chyłką.

“Bezprawie” najlepiej trafi do czytelników, którzy lubią prawnicze napięcie i bohaterów dalekich od nieskazitelności. Remigiusz Mróz daje Chyłce sprawę brudną oraz mocno osobistą, przy której każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje. W tym tomie sądowy wyrok nie musi być najboleśniejszym rozstrzygnięciem.

Tutaj kupisz książkę:

“Bezkarny”


Spodobał Ci się wpis?
Mój blog otrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Będę wdzięczny, jeśli postawisz mi wirtualną kawę💚
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wypowiedz się

Your email address will not be published. Required fields are marked *

207
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Napiwek = kod do Legimi i BookBeat dla Ciebie💚