Jadłem suszone świerszcze. Czy jedzenie owadów jest zdrowe?

Suszone świerszcze i mączniaki jak smakują

Liczba ludności na świecie stale wzrasta. Coraz mocniej eksploatujemy naszą planetę w celu wyżywienia wszystkich mieszkańców. Już teraz poziom eksploatacji Ziemi osiągnął taki pułap, że więcej zasobów zużywamy, niż jesteśmy je na nowo stworzyć. To jest pewne, że prędzej czy później nastąpi głód na świecie. Sytuacji nie pomaga katastrofa klimatyczna. Liczne powodzie, pożary, kolejne rekordy temperatury powodują, że wyżywienie ludzkości staje się coraz trudniejszym zadaniem. Czy można temu zaradzić? Owszem. Wystarczy zmiana przestarzałych nawyków na nowsze, zdrowsze. Na nawyki bardziej pożywne dla organizmu i przyjazne planecie, która resztkami sił próbuje nas wykarmić. Suszone świerszcze są jednym z takich rozwiązań.

UWAGA.
Na końcu wpisu znajduje się niespodzianka dla ciebie.

Jestem fleksitarianinem, który coraz częściej zamienia dietę miesną na jej lepsze, roślinne odpowiedniki. Ale oprócz roślin, ptaków, ryb i ssaków, są jeszcze owady, które jak się okazuje – ich spożywanie jest bardzo przyjazne zarówno dla środowiska, jak i ciała.

Jedzenie owadów – czy jest zdrowe?

Dzięki producentowi FoodBugs mam przyjemność spróbować kilku produktów wytworzonych z owadów i ocenić je. Na początku przerażał mnie widok martwych świerszczy i larw mączniaków wyjętych z opakowania.

Pomyślałem sobie:

Ja to niby miałbym zjeść?
Przecież to miało oczy!

A po chwili przypomniałem sobie, że skoro przez całe życie jadłem czyjeś nogi, skrzydła oraz wszelkiego rodzaju wnętrzności, to widok owada nie powinien na mnie robić wrażenia. Po chwili oswojenia się (każda nowość początkowo wywołuje strach przed nieznanym) z widokiem suszonych świerszczy, zrobiłem pierwszy kęs i…

Suszone mączniki i świerszcze do jedzenia

Suszone świerszcze smakują lepiej, niż wyglądają

Okazało się, że moje obawy przed poznaniem nowego były zbędne, a schrupanie świerszcza za drugim razem przyszło z łatwością. Po przełamaniu psychologicznej granicy nie zauważyłem, kiedy od razu sięgnąłem po kolejne porcje, by móc je chrupać już oswojony z nową sytuacją. Fajnie jest szukać nowych doznań, i odkrywać kolejne rozwiązania ku lepszemu. Suszone świerszcze to przygoda w jedną stronę. Można je tylko polubić.

Suszone świerszcze o smaku śmietany z cebulą

Hardcorowy unboxing 🙂

Jedzenie z suszonych owadów FoodBugs – opinie i testy

FoodBugs oferuje kilka rodzajów żywności proteinowej z owadów. Najprostszymi są suszone mączniaki i świerszcze w poręcznym papierowym opakowaniu (szanuję za nie używanie plastiku tam, gdzie nie jest potrzebny). Zarówno świerszcze jak i mączniaki są kruche i łatwo się je przegryza. Różne wersje smakowe dodają atrakcyjności jedzeniu. Ja miałem o smaku pomidora z ziołami (świetnie zgrane smakowo) oraz śmietany z cebulą. Następnym razem zdecyduję się na świerszcze o smaku chili.

Suszone mączniki FoodBugs opakowanie

Co lepiej wygląda? Świerszcze czy mączniaki? Szybko można je polubić.

Z czym jeść suszone owady?

Pewnie zastanawiasz się jak takie suszone owady się je lub z czym się je przyrządza. Możesz je jeść bezpośrednio z torebki – nie wymagają one dalszego przygotowania. Dobrze spisują się jako przekąska, szczególnie do piwa zamiast słonych orzeszków czy prażonego bobu. Naprawdę, warto spróbować. To ciekawe doświadczenie, które może na początku powodować niepewność, ale już za drugim razem uprzedzenia mijają i jedzenie suszonych świerszczy i mączniaków będzie stanowić przyjemną formę przekąski.

Jeśli wolisz przygodę z jedzeniem świerszczy zacząć od czegoś, czego widok cię nie przestraszy, warto sięgnąć po batony proteinowe.

Batony proteinowe z owadów dla aktywnych

Poza suszonymi owadami zjadanymi w całości, można sięgnąć po batony proteinowe z drobno zmielonych owadów.

Jestem rowerzystą – mikropodróżnikiem. Raczej mało mam miejsca w plecaku na pojemniki z jedzeniem a rejony, które zwiedzam, to zazwyczaj dzikie tereny (lasy, bagna i totalna dzicz), gdzie nie ma sklepów, w których można by było kupić coś do jedzenia. Dla takich rowerzystów z pomocą przychodzą wysokoenergetyczne batony proteinowe. Spożywam batony różnych producentów i spełniają one swoją rolę. Cieszę się, że dzięki Food Bugs mogę spróbować czegoś nowego: baton proteinowy ze świerszczy marki sens.

Batony proteinowe sens ze świerszczy

Batony proteinowe z suszonych owadów – jak smakują?

Równo po 16:30 kończę pracę i wychodzę z domu na rower. Poza domem jestem przez długie godziny, aby cieszyć się z każdej chwili podczas rowerowego szwenduro. Co godzinę warto się zatrzymać, aby nawodnić organizm i dostarczyć trochę dobrego białka. Batony proteinowe są popularne od wielu lat i są lubiane przez biegaczy, rowerzystów, a także górskich turystów. A co dostarcza dużo protein? Właśnie świerszcze. Warto spróbować czegoś nowego. Popularne batony proteinowe może i są dobre, ale te ze świerszczy biją na głowę te tradycyjne.

Sprawdzajcie dokładnie skład batonów proteinowych. Te popularne z marketów mogą zawierać sztuczne słodziki, syrop glukozowy, difosforany, sztuczne barwniki, a nawet olej palmowy. Batony marki sens mają przejrzysty skład, który zawiera wyłącznie zdrowe składniki i nie posiadają żadnych polepszaczy smaku. Za to zawierają dobrej jakości białko ze świerszczy jako bogate źródło aminokwasów, witaminy B12, wapnia i biodostępnego żelaza. Jeden taki baton jest bardzo treściwy i zaspokoi potrzeby na kilka godzin.

Szkoda zdrowia na batony proteinowe z marketu.

Jak wygląda baton proteinowy?

Jak wygląda baton proteinowy ze świerszczy? Właśnie tak. Jest konkret.

Dlaczego warto jeść owady?

Jedzenie owadów jest bardzo zdrowe. W porównaniu z jedzeniem mięsa jest wiele różnic pod względem dostarczania białka. Okazuje się, że jedzenie mięsa wcale nie jest takie pożywne. Pod wieloma kryteriami, dieta składająca się z owadów przebija wielokrotnie przestarzałe, mięsne nawyki.

Owady zawierają dużo dobrego białka

Jeśli potrzebujesz dostarczać swojemu organizmowi dużo białka, zapewne twoja dieta jest bogata w drób. Owszem, jedzenie kurczaków jest lepsze od wołowiny czy wieprzowiny i dostarcza dużo białka, ale jeszcze więcej białka w porównaniu z kurczakiem dostarczają owady. O ile więcej? Zostało to policzone i badania wykazały, że jedzenie owadów dostarcza 3 razy więcej białka niż drób.

… a także żelaza i wapnia

To, że owady mają najwięcej białka w porównaniu z drobiem, wołowiną i wieprzowiną – to już wiemy. Ale nie na samym białku kończą się zalety. Świerszcze mają także najwięcej żelaza i wapnia. Na 100 gram świerszczy przypada 9,5mg żelaza i aż 75,7mg wapnia. Dla porównania wieprzowina wapnia ma 11 razy mniej.

Do hodowli owadów potrzeba 13 razy mniej powierzchni Ziemi w porównaniu z hodowlą bydła

To znaczy, że teren jest 13 razy mniej dewastowany. A nawet więcej, gdyż owady nie rozdeptują ziemi tak, jak to robi bydło swoimi kopytami. No i odchody świerszczy nie wydzielają tyle szkodliwego metanu, co bydło. To przez przemysł mięsny niszczy się coraz więcej terenów, na których mogłyby rosnąć rośliny mogące wyżywić ogromne ilości ludzi.

Znane są przypadki, w których pod potrzeby hodowli bydła niszczy się tysiące hektarów (o zgrozo) lasów tropikalnych w Amazonii. Świerszcze nie wymagają tak drastycznych metod niszczenia naszego globu.

Bardzo niska emisja CO2 do atmosfery

To, że branża mięsna, zaraz po przemyśle i samochodach wydziela najwięcej szkodliwych gazów cieplarnianych, które nas powoli zabijają – wiemy od lat. Hodowla bydła niesie ze sobą katastrofalne skutki dla klimatu i przyszłych pokoleń. Dlatego warto wiedzieć, że mięso z takiego bydła można zastąpić lub ograniczyć na przykład na rzecz diety roślinnej lub pochodzącej z owadów. Taka prosta zmiana nawyku pozwala ograniczyć szkodliwą emisję CO2 prawie 3000-krotnie.

Każdy obserwuje co chwilę nowe rekordy temperatury na świecie. Tylko osoba nieprzytomna lub zaślepiona skrajnymi ideologiami nie zdaje sobie sprawy z wagi tego problemu.

Oszczędność wody

W czasach, kiedy Ziemia coraz bardziej wysycha, woda w niektórych rejonach już stała się luksusem. Chyba nie trzeba nikomu przypominać ile tysięcy litrów wody potrzeba, aby finalnie na talerz trafił kilogram wołowiny. Za odpowiednik takiej samej liczby białka, tyle, że ze świerszczy, marnuje się 22 tysiące litrów mniej na każdy kilogram. Różnica jest ogromna.

Owady w niektórych krajach stanowią codzienną dietę

O ile w Polsce owady są mało popularnym składnikiem zdrowej diety, w wielu krajach na różnych kontynentach jedzenie owadów to codzienność. Ba! W azjatyckich restauracjach można nawet spotkać dania z żywymi larwami i tam ten widok nikogo nie dziwi. Prędzej czy później ludzkość będzie musiała przerzucić się na proteiny z owadów na większą skalę, jeśli będzie chciała przetrwać. Póki co, dla nas, w Polsce, suszone owady, a w szczególności świerszcze i mączniki są dobrym urozmaiceniem codziennej diety i bardzo dobrym źródłem białka, wapnia i żelaza.

Gdyby każdy na świecie choć co drugi dzień zamiast mięsa spożywał inne, lepsze odpowiedniki, Ziemia dałaby radę udźwignąć nasz ciężar i jakoś nas wykarmiła. Nie namawiam nikogo, aby drastycznie zmienić nawyki. Sam bowiem nawyki zmieniam stopniowo. Warto jednak na początek zainteresować się alternatywnymi źródłami pożywienia, poczytać na ich temat, poszerzać wiedzę, eksperymentować. Stare nawyki są jak strefa komfortu. Tkwienie w nich nie daje szans na poznanie wielu ciekawych alternatyw.

Podsumowanie oraz zniżka dla czytelników

Mam nadzieję, że wzbudziłem w tobie zainteresowanie. Na koniec wpisu mam coś dla ciebie. Dzięki współpracy z producentem jedzenia z suszonych owadów, mam kod rabatowy dla swoich czytelników na suszone świerszcze i całą resztę asortymentu. Co trzeba zrobić? Szczegóły poniżej:

Wejdź na stronę

foodbugs.pl

i wpisz w koszyku kod, który rabatuje cenę o 15%:

kamyk15

Kod jest ważny tylko do końca sierpnia 2022, więc warto się pospieszyć.

PS.

Parę dni temu kosili u mnie pod oknem trawnik i żywopłot. Mieszkam na parterze, przez co dużo żyjątek mieszkających w trawie ewakuowało się przez okno do mieszkania. Teraz mi trochę głupio przy świerszczach jeść ich suszonych kolegów. Zaczekam, jak sobie pójdą z powrotem na miasto 🙂


Komentarzy: 2

  1. Patrycka

    Czy w podobny sposób można jeść motyle i inne tego typu owady? No i czy te świerszcze je się w całości, czy oddziela np. skrzydła lub głowę?

  2. marlein

    Jedzenia robaków bym się bała, ale jak by ktoś je zmielił i dodał do mojej zupy, to pewnie bym nawet nie zauważyła co to. Wniosek nasuwa się taki, że jedynym ogranicznikiem są nasze oczy. Gdybym miała spróbować, za pierwszym razem musiałabym zamknąć oczy. Nie takie rzeczy się miało w ustach 😀

Wypowiedz się

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tu wpisz, czym wartościowym chciałbyś się podzielić na temat tego wpisu.
Każdy komentarz jest kierowany do kolejki do moderacji. Wszelkie próby spamu, szerzenie szkodliwych poglądów, obrażanie ludzi lub wchodzenie butami ze słomą są automatycznie odrzucane.