Hej hej! Obserwuj mnie na Instagramie: marcinkaminski_pl

Piwne style #2: Piwo dyniowe

Piwa dyniowe

Po pozytywnie przyjętym pierwszym wpisem z cyklu “Piwne style”, czas na kolejną odsłonę. Były piwa IPA, teraz czas porozmawiać o innym stylu. Końcówka października jest idealnym czasem, aby opowiedzieć o piwie sezonowym, które swoją popularność zawdzięcza m.in. Halloween oraz ogólnie sezonowi jesiennemu i zbiorami dyń. Mowa o piwach dyniowych. Czym jest piwo dyniowe? Jak smakuje? Czy warto je spróbować? O tym już za chwilę się dowiesz.

Piwa dyniowe – co to jest? Jak smakują?

Jest coraz więcej osób, które chcą piwa dyniowego w sezonie jesiennym. To dlatego, że piwo dyniowe naprawdę smakuje jak jesień. Jest to napój sezonowy, który niektórym podoba się bardziej niż innym. A skoro są chętni na takie smaki jesieni, to również pojawiają się produkty zaspokajające ich potrzeby. Od ciastek dyniowych, lodów, kremów, na napojach alkoholowych skończywszy. Czy piwa dyniowe są dobre? Niech każdy sam oceni. Miłośnicy odkrywania nowych smaków w piwach rzemieślniczych z pewnością znajdą w tych piwach coś, czego do tej pory nie było dane im zaznać. To czyni każdy gatunek piwa na swój sposób unikatowym. A że polska branża piw rzemieślniczych i kraftowych ma się znakomicie pod względem jakościowym i ofertowym, coraz chętniej konsumenci sięgają po produkty niszowe. Tak jest również z piwami, w których w składzie znajduje się dynia.

Piwo z dyni jest rzadko warzone w domowych warunkach

Rzadko się zdarza, żeby domowi piwowarzy na własne potrzeby warzyli piwo dyniowe. Jeszcze się ani razu nie spotkałem ani osobiście, ani na grupach piwowarskich z osobą, która by się pochwaliła własnoręcznie uwarzonym piwem z dyni (choć zakładam, że są tacy, ale nie mówią o tym). Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Ten gatunek nie jest wystarczająco popularny, całosezonowy ani na tyle atrakcyjny, aby chcieć go spróbować uwarzyć swoimi metodami. Zdecydowanie lepiej jest kupić takie piwo w sklepie, niż eksperymentować. Jest mnóstwo poradników jak uwarzyć dobrą IPA, pilsa, piwo pszeniczne, ale ze świecą szukać podpowiedzi, jak uwarzyć piwo dyniowe i tego nie schrzanić. Brak dostępu do takich informacji zniechęca domowych piwowarów w obawie przed nieudaną próbą.

Gdzie można kupić piwa dyniowe?

Na szczęście nie trzeba eksperymentować w ciemno, aby spróbować dyniowe piwo. Z roku na rok moda na dynię w piwie jest coraz większa, więc coraz mniej stwarza problemów znalezienie sklepu z takimi trunkami. Wiadome jest, że w masowym markecie typu “Carrefour” takich unikalnych odmian piwa raczej się nie znajdzie (choć zaskoczeniem był dla mnie Lidl z krótkoterminową ofertą Naked Mummy i Spicy Mummy z AleBrowar). Najlepiej tak egzotycznych gatunków szukać w wyspecjalizowanych sklepach z piwami kraftowymi w większych miastach. Jeśli szukanie po rejonie takich sklepów oraz niepewność, czy takie piwa w ogóle znajdują się w ofercie cię demotywuje, można poszukać w internecie. Internetowe sklepy z piwami kraftowymi rosną jak grzyby po deszczu. Widziałem w wielu z nich sporą ofertę piw dyniowych. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, iż są to piwa sezonowe i w okolicach grudnia może ich już nie być, aż do następnej jesieni.

Dyniamit – Browar Pinta

Najpopularniejszym, warzonym każdej jesieni od 2012 roku piwem dyniowym jest Dyniamit z Browaru Pinta. Już sama etykieta wyraźnie wskazuje z czym mamy do czynienia. Dynia na pierwszym planie etykiety na bursztynowym tle. Piwo to zostało wpisane do kategorii Pumpkin ALE – gatunek, który po raz pierwszy pojawił się przeszło dekadę temu w USA. Niektóre legendy głoszą, że znacznie dawniej, ale to były “niskonakładowe” serie dla bardzo wybranych szczęśliwców.

Pinta Dyniamit

Amerykańskie chmiele jak na ALE przystało, z dodatkiem nie tylko dyni, ale także cynamonu, imbiru i goździków może przynieść słuszne, zimowe skojarzenie. Gdyby nie zastosowano tu dyni, piwo to doskonale nadawałoby się w okresie choinkowym jako piwo piernikowe, takie typowo korzenne. Piwo Dyniamit posiada 6,0% alkoholu oraz ekstrakt 16,5 Plato. To całkiem przyzwoite parametry. Ogólnie polecam to piwo. To kolejny rok, w którym sięgam po nie.

Pumpkin Ale No 8 i No 9 z serii Classic with a Twist. Browar Nepomucen przy współpracy z Funky Fluid

Zarówno Nepomucena, jak i Funky Fluid uwielbiam za niebanalne podejście do piw. Nepomucena lubię za nie do podrobienia przez innych leśne ipy. Funky Fluid natomiast szanuję za kreatywne sposoby uzyskania różnych efektów z użyciem nieprzewidywalnych składników (niech każdy spróbuje ich piwa z serii gelato. Są świetne!). Każde piwo z obu tych browarów zasługuje na owacje na stojąco. Jakość na światowym poziomie nie do podważenia. Dlatego nietrudno sobie wyobrazić, jaka unikalna petarda wynikła z połączenia sił obu tych browarów, aby powstały piwa dyniowe ich autorstwa. Classic with a Twist to seria unikalnych piw, w którym każde piwo z danej serii się czymś wyróżnia. Ósemka i dziewiątka to właśnie ukłon w stronę dyni.

Pumpkin ALE Nepomucen i Funky Fluid

Skupię się chwilowo na tym No 9, które moim zdaniem jest ciekawsze, ponieważ zastosowano tu nie tylko dynię, ale także… uwaga! syrop klonowy, wanilię i słony karmel. Taki skład czyni to piwo czymś niepowtarzalnym. Czymś, co wykracza poza definicję zwykłego piwa. No ale kto powiedział, że piwo musi być nudne?

W obu tych piwach w składzie zastosowano puree z dyni, gałkę muszkatałową, goździki, kardamon. W dziewiątce dodatkowo wyżej wspomniane składniki plus cynamon. Alkohol w obu tych piwach stoi na bardzo wysokim na poziomie 9%. Ekstrakt aż 21 Plato. Naprawdę sztos w tej kategorii!

Naked Mummy i Spicy Mummy z AleBrowar

Kolejna parka, tym razem uwarzona samodzielnie przez jeden browar, który też jest znany z bardzo wysokiej jakości piw rzemieślniczych. Podoba mi się napis na etykiecie:

Jak to się zwykło mówić między nami mumiami:
człowiek nie bandaż, powinien się rozwijać.

Dodatki w składzie Naked Mummy są niemal identyczne co w piwie No 8 z poprzedniego akapitu. Piwo to cechuje bardziej łagodna alkoholowość na poziomie 6,2% oraz lżejszy ekstrakt BLG 16 Plato.

SPicy Mummy i Naked Mummy - Alebrowar

Spicy Mummy to piwo bardziej rozbudowane smakowo. Do składu dołączyła tu kawa i laktoza, tworząc według ich własnego nazewnictwa piwo o przydługawej odmianie Spicy Pumpkin Latte ALE. Jeśli ktoś zastanawiał się jak smakuje dynia przy kawie, to teraz ma szansę się przekonać. Kolejne bardzo dobre piwo z kategorii browarów dyniowych. Tutaj alkoholu jest mniej od bliźniaczego piwa, gdyż jest go tylko 4,2%. Ekstrakt natomiast pozostaje bez zmian.

Piwo dyniowe – warto spróbować

Pamiętajcie: piwa dyniowe można pić nie tylko z okazji Halloween. A że są tak krótkosezonowe, łapcie chwile i korzystajcie, rozkoszujcie się smakiem piw dyniowych i odkrywajcie nowe smaki. Doświadczajcie tego, co nowe, bo wszystko jest ulotne i wkrótce, aż do nadejścia przyszłej jesieni, może ich nie być.

PS: Wiecie, że dynia jest bardzo zdrowa? Dlatego odsyłam was do wpisu z przepisami z wykorzystaniem dyni. Wystarczy kliknąć w batona poniżej:

Przepisy z dyni


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Piwne style #2: Piwo dyniowe?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Wypowiedz się

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tu wpisz, czym wartościowym chciałbyś się podzielić na temat tego wpisu.
Każdy komentarz jest kierowany do kolejki do moderacji. Wszelkie próby spamu, szerzenie szkodliwych poglądów, obrażanie ludzi lub wchodzenie butami ze słomą są automatycznie odrzucane.

317