Zamek Rabsztyn, Chata Kocjana + miniaturowa niespodzianka. Co zwiedzić #33

Wycieczka na Zamek Rabsztyn

Lubię spędzać czas na jurajskich szlakach, a zwiedzanie zamków od lat jest jednym z moich ulubionych punktów weekendowych aktywności. Zawsze wracam z tych wędrówek z czystą głową i świetnym samopoczuciem. Dzisiaj chcę ci opowiedzieć o Zamku Rabsztyn i stojącej nieopodal Chacie Kocjana. Zaparz sobie dobrą herbatę i poczytaj o tym urokliwym zakątku południowej Polski na szlaku Orlich Gniazd.

Ruiny zamku w Rabsztynie

Ramek Rabsztyn. Fascynująca historia ukryta w białym wapieniu

Przeprowadzony proces rewitalizacji tego zamku w Rabsztynie to gigantyczny sukces konserwatorów zabytków. W ciągu ostatnich lat zainteresowanie tym konkretnym punktem na turystycznej mapie znacznie wzrosło. Władze lokalne wykonały niezwykle trudną pracę, aby zabezpieczyć sypiące się ściany. Odbudowano potężny węzeł bramny, starannie wzmocniono mury górnej części fortyfikacji i stworzono rewelacyjny taras widokowy.

Jura Krakowsko-Częstochowska na rowerze

Trasy rowerowe na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej są jedne z najbardziej atrakcyjnych w Polsce.

Często zastanawiam się, patrząc na tę wapienną skałę, jak ówcześni rzemieślnicy zdołali wciągnąć te potężne bloki skalne na samą górę. Brak nowoczesnych dźwigów i maszyn musiał stanowić ogromną przeszkodę. Mieli do dyspozycji wyłącznie siłę ludzkich rąk, grube konopne liny oraz proste drewniane przekładnie.

Warownia, której nazwa wzięła się bezpośrednio od niemieckiego słowa “Rabenstein” oznaczającego “Kruczą Skałę”, stanowiła niezwykle ważny punkt obronny. Późniejsze stulecia przyniosły jej przebudowę na wspaniały renesansowy pałac o wielkich oknach i bogatych zdobieniach.

Widok na zieloną panoramę Jury Krakowsko-Częstochowskiej

Ogień podłożony przez szwedzkie wojska dokonał jednak ogromnych zniszczeń. Mimo tylu wieków destrukcji dzisiejsze pozostałości robią kolosalne wrażenie na każdym odwiedzającym. Widok z samej góry zamkowej zapiera dech w piersiach. Soczyście zielone lasy ciągną się aż po sam horyzont, a jasne ostańce skalne błyszczą w ostrym słońcu. Feeria barw w okresie intensywnego lata i złotej jesieni stanowi absolutny raj dla pasjonatów fotografii krajobrazowej.

Ruiny zamku Rabsztyn

Chata Kocjana koło zamku Rabsztyn. Drewniana perła u stóp kamiennej fortecy

Kilkaset metrów przed wejściem na teren majestatycznego zamku stoi niepozorna mała drewniana chatka. Spora część turystów przechodzi obok niej zupełnie obojętnie. Zmierzają oni prosto w stronę kamiennych schodów, omijając ów uroczy budynek z ciemnego drewna. Uważam to za ogromny błąd i wielką stratę. Chata Kocjana to miejsce o gigantycznym znaczeniu dla naszej narodowej historii. Przeniesiono ten zabytek z pobliskiej wsi prosto pod ruiny, aby uratować go przed całkowitym zniszczeniem.

Zwiedzanie Chaty Kocjana w Rabsztynie

W takich właśnie prostych i skromnych izbach przyszedł na świat Antoni Kocjan. Znasz to nazwisko? Ja też nie znałem. Jeśli nic ci ono nie mówi, możesz nadrobić te historyczne braki. Ten wspaniały człowiek był absolutnym geniuszem inżynierii lotniczej okresu przedwojennego. Konstruował niesamowicie wydajne szybowce doceniane przez pilotów na całym świecie. Jego wspaniała maszyna o nazwie “Orlik” dumnie reprezentowała polską myśl techniczną na prestiżowej Wystawie Światowej zorganizowanej w Nowym Jorku w roku 1939. Praca inżyniera to jednak zaledwie mniejsza część jego wielkich zasług. Antoni odegrał decydującą rolę jako oficer konspiracyjnego wywiadu pracującego pod niemiecką okupacją. Udało mu się rozpracować tajniki konstrukcyjne wrogiej broni rakietowej V1 oraz V2. Precyzyjne raporty przekazane przez jego zespół prosto do Londynu pomogły aliantom i uratowały życie tysięcy niewinnych ludzi.

Garnki na płocie

Przekroczenie progu tej chaty przypomina wycieczkę za pomocą wehikułu czasu. W pierwszej izbie zgromadzono autentyczne meble i sprzęty z dawnych lat. Zapach starego drewna miesza się tam z zapachem suszonych ziół. Druga część budynku kryje wspaniałą ekspozycję lotniczą pełną precyzyjnych modeli maszyn latających i starych fotografii. I to wszystko zmieściło się w tej niewielkiej drewnianej chacie. Spacerując po tych trzeszczących deskach podłogi, czułem ogromny szacunek dla dawnego bohatera.

Antoni Kocjan

Zabytkowy kredens

Sztuka z kwiatów

Chata Kocjana Rabsztyn

Chatynkowo. Mikroskopijny detal obok zamkowego mostu. Mało zauważalna niespodzianka podczas spaceru na zamek

Mam teraz dla ciebie niesamowitą ciekawostkę. Mało kto wie, ale parę metrów przy moście prowadzącym na zamek, jest miniaturowa, dosłownie wielkości około 15 centymetrów mała chatka od Chatynkowo. Przyznam ci się bez bicia, że za pierwszym razem całkowicie ją zignorowałem. Po prostu mój wzrok skupił się na wysokiej wieży zamkowej, a takie maleństwo jak miniaturowa chatka jest łatwe do przeoczenia. Dopiero podczas drugiej wycieczki zupełnie przypadkiem znalazłem ten malutki domek postawiony na wapiennym kamieniu, schowany za zielenią.

Chatynka przy zamku Rabsztyn

Ta miniaturowa chatka jest schowana 2 metry od mostu przy zamku. Szukaj jej uważnie.

Projekt Chatynkowo to rewelacyjna inicjatywa artystyczna. Polega ona na umieszczaniu w przestrzeni publicznej miniaturowych budowli z drewna i naturalnych materiałów. Tak! Są one rozmieszczone w wielu miejscach turystycznych, a ich znalezienie nie zawsze jest takie proste.

Wyglądają one uroczo. Sprawiają wrażenie prawdziwych domków zamieszkiwanych przez leśne skrzaty lub pracowite krasnoludki. Ten maleńki domek obok ruin wkomponowano w tło z niezwykłą dbałością o każdy szczegół. Znajdziesz tam malowane okiennice, maleńkie drzwi z mikroskopijną ławeczką i dach pokryty kawałkiem kory drzewnej. Widok tego radosnego dzieła sztuki wywołuje natychmiastowy uśmiech od ucha do ucha. Takie urocze akcenty ubarwiają piesze wycieczki.

My, dorośli, bardzo często tracimy naturalną ciekawość świata. Gonimy za uciekającym czasem i patrzymy ślepo w ekrany naszych drogich smartfonów. Zgubiliśmy gdzieś po drodze umiejętność uważnego rozglądania się dookoła siebie i czerpania radości z nieskomplikowanych rzeczy. Poszukiwanie tego miniaturowego skarbu to fenomenalny pretekst do zwolnienia tempa i wzięcia głębokiego oddechu.

@marcinkaminski_pl

Zamek Rabsztyn. Koło drewnianego mostu po prawej stronie stoi ukryty mały domek od Chatynka. Warto go poszukać. #zamek #rabsztyn #jura #zwiedzanie #jura

♬ oryginalny dźwięk – marcinkaminski_pl

Podsumowanie pełne pozytywnej energii

Dotarliśmy do końca mojej opowieści o tym atrakcyjnym skrawku Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Mikropodróże doskonale resetują umysł i pozwalają nabrać właściwego dystansu do służbowych problemów. Zamek Rabsztyn zaprasza do poznania surowej architektury obronnej minionych wieków. Chata Kocjana zmusza do głębokiej refleksji nad potęgą ludzkiego umysłu i wielką odwagą jednostki w obliczu wojny. Malutka instalacja artystyczna uczy nas z kolei zatrzymania się w biegu i docenienia drobnych radości życia.

Te wszystkie elementy tworzą razem propozycję na kilkugodzinną ucieczkę poza hałaśliwe miasto. Zdecydowanie powinieneś wziąć ten kierunek pod uwagę podczas planowania najbliższego weekendu. Pamiętaj o uważnym patrzeniu pod nogi i szukaniu tych małych cudów ukrytych między kamieniami.

Spis części cyklu "Co zwiedzić" - mikropodróże

 


Spodobał Ci się wpis?
Mój blog otrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Będę wdzięczny, jeśli postawisz mi wirtualną kawę💚
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wypowiedz się

Your email address will not be published. Required fields are marked *

387
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Napiwek = kod do Legimi i BookBeat dla Ciebie💚